Twoja historia bardzo podobna do mojej, w 18 tyg również trafilam na sor . Poronienie wg lekarzy A dla mnie poród też przechodziła tak jak ty. Ciężko rodzic dziecko że świadomością że żyło.... też miałam mieć synka. Ja po poronieniu krwawilam 6 tyg. Mialam powikłania po lyzeczkowaniu. U mnie skrócona szyjka i rozdarcie przez escherichia coli,lekarz prowadzący sugerował z moich objawów zapalenie pęcherza.Niestety nie poszlam do innego ,bo mialam zaufanie,chodzilam 10 lat , z dwoma poprzednimi ciazami. Po tym co sie stalo stracilam calkowicie zaufanie do lekarzy, konsultuje sie teraz u conajmniej dwóch,bo przestalam wierzyc im.
Teraz w miarę załapałam równowagę fizyczną i psychiczną. Czekamy na wyniki badań i chcemy starać się o kolejna ciąże.
Boję się kolejnej ciazy ale chyba bardziej pragnę dzieciątka....