• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Tak antybiogram mialam robiony.Tez dostalam dalacin dopochwowy po ktorego maz jezdzil az do Ząbek bo u nas nigdzie nie bylo.Dostalam jeszcze cipronex.Bralas antybiotyk razem z dopochwowym czy najpierw skonczylas antybiotyk i dopiero zaczelac dawkowac dalacin?
Miałam długo krwawienie więc brałam antybiotyk,cipronex też bralam. Później po ustaniu krwawienie dalacin.
Też trudno było mi dostać dalacin.
Lekarz wie co robi zlecając leki. Badz dobrej myśli.
 
reklama
@Misia1989 co u Ciebie? Jest poprawa podczas leczenia?
Dalej biore cioronex,nie mialam wczesniej zadnych objawow grzybicy wiec roznicy nie widze☺dostalam okresu wiec czekam az mi sie skonczy i zaczne aplikowac dalacin a potem haxitab.Jak wszystko skoncze to zrobie wymaz.Kupilam sobie tabletki oliwne bo podobni sa dobre na gronkowca.Na dodatek totalnie rozlozylo mnie przeziebienie wiec i tak musialabym przelozyc starania.Ogolnie ostatnio nic nie idzie po mojej mysli wiec chyba po prostu przestane cokolwiek planowac.
 
Dalej biore cioronex,nie mialam wczesniej zadnych objawow grzybicy wiec roznicy nie widze☺dostalam okresu wiec czekam az mi sie skonczy i zaczne aplikowac dalacin a potem haxitab.Jak wszystko skoncze to zrobie wymaz.Kupilam sobie tabletki oliwne bo podobni sa dobre na gronkowca.Na dodatek totalnie rozlozylo mnie przeziebienie wiec i tak musialabym przelozyc starania.Ogolnie ostatnio nic nie idzie po mojej mysli wiec chyba po prostu przestane cokolwiek planowac.
Szczerze z planów guzik zawsze wychodzi, ja swoje dzieciątka zawsze planowałam na pierwszy polowe roku,nie chciałam aby któreś było z końca roku. Może głupie ale tak sobie planowałam. Teraz mam gdzieś to,liczy się aby zajść w ciąże urodzić szczesliwie.
U mnie nareszcie koniec leczenia i jest szansa na dzieciątko.
Powodzenia dla Ciebie.
 
Szczerze z planów guzik zawsze wychodzi, ja swoje dzieciątka zawsze planowałam na pierwszy polowe roku,nie chciałam aby któreś było z końca roku. Może głupie ale tak sobie planowałam. Teraz mam gdzieś to,liczy się aby zajść w ciąże urodzić szczesliwie.
U mnie nareszcie koniec leczenia i jest szansa na dzieciątko.
Powodzenia dla Ciebie.
No właśnie jak u Ciebie?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry