• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
hej

Myszko popieram Gatto, potrzyj obraczka np, jony złota niszczą jeczmień. Współczuje nie raz miałam i wiem jakie to potrafi być uciążliwe.:frown: ja pamietam jeszcze taki sposób, ze sie niteczkę na śroskowym palcu zawiązywało....ale to chyba jakis zabobon hehehe ale takie mam wspomnienia z dzieciństwa. Albo to może jakiś nasz śląski zwyczaj nie mam pojęcia.;-)
A tak swoja drogą może ten jeczmien to jakis znak skoro ostatnio miałas w ciąży:-).....


Nanulinko ale miałaś pobudkę:szok:...

Witaj Elka:-)

Dziewczyny wczoraj Wam tu marudziłam z tym bolącym krzyżem i...wylądowałam z mega bólem w przychodni bo nie dałam rady.Okazało sie że mam piasek na [prawej nerce:-(lekarz to ujał jako "piaskownice"...ale kazali mi skonsultoiwać z ginem czy to nie ma jeszcze jakiegos podłoża ginekologicznego.Wiec szczescie w nieszczesciu mój gin był wczoraj ostatni dzień w przychodni przed urlopem. Pośmigałam do niego. Troszkę sie chyba zmartwił tymi nerkami i wypisał mi skierowanie tak na wszelki wypadek do szpitala jak w ciągu paru dni nie minie, oczywiscie badania i takie tam musze zrobić. Chciał zerknąć na Okruszka czy tam mu ten stan nie zaszkodzil ale tak bardzo szybko zrobił usg, na szczescie serce waliło i widzialam wyraźnie że fasolek urósł ufff:tak: ale.....mam torbiel na jajniku:-( i tyle. także miałam wczoraj troszkę przezyć.Ale sie rozpisałam...
 
heej

Nanu to Ty dzielna jestes!!! ja bym do golębi nie wyszła;-) eM musiałby u mnie sprawę załatwić:-)
Myszka smaruj złotem - mi zawsze pomaga:tak: a owu zawsze chodzi wlasnymi ściezkami.. nie mów hop!!! ja tam też myslę że lada dzień bedzie 'wielki skok':tak:
Gatto ptaszki są fajne:sorry2:
Kaso tak ku pocieszeniu.. znam kobiete która urodziła 3 dzieci z problemami nerkowymi.. puchła w ciąży jak balon.. nerki coś tam nie teges pracowały.. tez chyba piasek.. ale dała radę.. u Ciebie też bedzie dobrze!!!! a torbielki podobniez się wchłaniają!!!:tak:
 
Ani@k

lipa z tą moją dzielnością:P ja tylko w ataku wścieku do nich wyleciałam:) i jeszcze "dzięki mnie" jeden wleciał do sypialni:) dopiero S. ze stoickim spokojem załatwił sprawę:D

a ptaszki wcale nie są fajne, bynajmniej nie gołębie. Jakby to nie było karalne to sama bym do nich strzelała!!!
 
cześć dziewczynki,

Nanu u mnie też gołębie się pałętają ale jeszcze nigdy aż tak :) współczuję.

Od rana czegoś mi się chciało i nie wiedziałam czego, zaglądam do lodówki a tam kefir- nasmażyłam więc racuszków z jabłkami. Objadłam się jak bąk a została jeszcze tego cała masa. Będę podjadać cały dzień.
U nas też zapowiada się gorączka, zmykam zaraz na zakupy zanim się upał zrobi. A potem jakieś pranie trzeba wstawić bo garderoba mi się powoli kurczy i wszystko co jako tako pasuje jest w koszu.
 
dzieki Marta-I za odp i pocieszenie, faktycznie piasek w ciąży to dla mnie żadna nowośc w poprzedniej z Córa wylądowałam z kolką nerkową na patologii i przeszło. A o torbielach właśnie czytałam i faktycznie sie potrafią wchłonąć takze staram sie optymistycznie do tej sytuacji podejśc;-)
 
Hehe dobre Myszka:D kto wie może i ptaszek u Gatto będzie:)

3mam kciuki żeby jęczmień Cię opuścił:)

Wzięlam się za przypominanie sobie przepisów skoro mam wsiąść za kierownicę dzisiaj:) jak ja tej teorii nie lubię!

3majcie kciu cobym po tej długiej przerwie auta nie rozwaliła albo nie rozjechała kogoś dzisiaj:D:szok::szok::szok:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry