• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania po straconej ciąży

  • Starter tematu Starter tematu kalina
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hejka, Witam sie i ja:-)

Nanulika fajne masz te pomysly na wnetrza szkoda ze nie "znalam" Cie jak robilismy remont;-)Przygody z Golebiami nie zazdroszcze na szczescie ja nie mam z nimi do czynienia chociaz moglo to wygladac zabawnie i dobrze ze Małż nie wybiegl na balkon w stroju adama dopiero by bylo;-)mam nadzieje ze Cie nie urazilam bo moze w rzeczywistosci nie bylo zabawnie:zawstydzona/y:Kaso jak sie czujesz jak nerki????Moja przyjaciola tez miala torbiele i za 3 tyg rodzi takze glowa do gory bedzie ok:tak:Martoocha jestem tu u Was nowa ale musze sie przyznac ze podczytywalam Was juz jakis czas i jesli moge sie wypowiedziec to klaniam sie nisko podziwiam Twoja postawe i uwazam ze jestes mega dzielna az brak mi slow:zawstydzona/y:trzymam mocno kciuki &&&&&&&&&&&&& i kibicuje:tak:udanego wyjazdu:-)Dziewczyny jestescie wielkie:-D:-D:-D:-Dtemat ptakowo-dziurkowy przegina:-D:-D:-D
Jesli chodzi o wesela to ja tez nie chcialam wogole po co to zamieszanie szkoda nerwow kasy itd ale jednak bylo i nie zaluje mi sie podobalo najblizszym tez a reszta to mnie nie obchodzi;-)ale wiadomo kazdy robi jak uwaza znajomi np brali slub koscielny a wesela nie bylo przyjatko jakies tylko ale kase od rodzicow zainkasowali ta co by wydali na wesele hehehehe Myszko &&&&&&&&&&&& za wizyte no i mam nadzieje ze walka z jeczmieniem wygrana:tak:
Pozdrawiam serdecznie i milego dnia zycze:-)
 
reklama
chyba celibat mi na mozg wplywa negatywnie

fariatka:-);-)

Dziewczynki, tyle produkujecie że drukarnie możecie otworzyć!! Nie jestem w stanie nadgonić!
U mnie sporo pracy, a do tego w sobotę organizuję mojej przyjaciółce 30-te urodzinki, imprezka musi być przednia, więc już mam poplanowane menu z drinkami, muszę jeszcze przygotować przekąski, szykuję teledyski z ulubioną muzyką, taką karteczkę z pamiątkowymi zdjęciami, prezent grupowy "karton" z innymi kartonami w środku i kilkoma drobniejszymi prezentami, więc sporo racy przede mną na tą sobotę.

Co do wesela, nasze faktycznie kosztowało 40, zaczęliśmy kupować rzeczy na dwa lata przed tak jak zamówiliśmy termin i w sumie nie odczułam tego wydatku, bo co trochę coś kupowaliśmy. W prezencie dostaliśmy 20 i byliśmy z tego bardzo zadowoleni, bo chcieliśmy aby starczyło na salę i orkiestrę a jeszcze zostało więc byliśmy bardzo zadowoleni. Ja absolutnie NIE ŻAŁUJĘ zawsze marzyłam o weselu jak z bajki - takie miałam, zapłaciliśmy za nie sami i jakbym mogła to bym co roku sobie takie organizowała!

Trzymajcie się babeczki ;-)

ja się podpisuję.. my też wydaliśmy trochę kasy.. ale było przecudnie.. i nieskromnie powiem że na własnym weselu wybawiłam się chyba najlepiej..
:tak:
Ja mam tak jak Danutaski..

ja też :-)

zgloszenia do czlonkowstwa nalezy przesylac do Ani@k......no i musimy zdecydowac czym nalezy sie wykazac, zeby zostac czlonkem tej grupy:tak:

jak zobaczyłam w prywatnych wiadomościach podanie od Nanu.. jakoś od razu wyslałam Jej zaproszenie..

Gatto a ja zasłużyłam na członkostwo?? :-D

nie tylko ja decyduję.. grono członkin jest ogromniaste więc..:sorry2:

Dziewczyny i w koncu mam dostep do internetu.Ale nie nadarze was czytac bo mam ponad 20 stron do czytania wiec moze ktoras mi skroci co sie w ostatnich dniach tutaj wydarzylo.Ja dalej czekam na @ bo raczej nici z tego w tym miesiacu

Karo ja popołudniami nie mam czasu zasiąść do kompa i wieczorem nie mogę nadrobić.. współczuję ogromnie.. bo Laski tyle produkuję że szok:szok:

A co do dzwoniacych fruwakow, to moj ma tylko wybrany nr i jak juz sie dodzwoni to ma dlugoterminowy abonament... oglnie moj M mowi, ze my chyba mamy braki, ze tak o tych ptakach:-D a ja mu na to, ze owulka wisi w powietrzu to my juz gotowe do dziela :-D a ten mi na to... co groop sex??
Normalnie cale zycie z wariatami :-D, dobrze ze normalna nie jestem, bo jeszcze bym oszalala :-D

;-)

:-D:-)

Gatto jakie stare i do tego czlonki...daj no namiar na tego Twojego ginka juz ja mu tam powiem do ucha z ta abstynencja dla Ciebie :-D nic tylko wszedzie pitole widzi :-D

:-D:-D:-)

to ja napiszę podanie i niech szanowne grono rozpatrzy!

done.

płakać mi się chce....:(((

tyle serca i pracy tam włożyłam....

chyba Cię rozumiem.. miałam kiedyś mały ogródek warzywny.. pielęgnowałam go.. codzień wyrywałam wyrastające trawki.. a z rana rozsuwalam rolety i podziwiałam swoją pracę.. do momentu jak do ogródka wpakowało się stado krów.. rano odsłaniam rolety..a tam 1000 krów.. ręce mi opadły.. szczena mi opadła.. kolana zgięły zaczęłam płakać jak dziecko.. masakra.. dodam że krowy były rolnika z sąsiedniej wioski.. ale miałam wkoorw.. ehhh..
p.s. stratowały mi dosłownie wszystko..:zawstydzona/y:

Nie placz, kwiatuszki odrosna, a te cieszyc powinny Twoje oczko w wazoniku :-) szkoda pomidorkow :-( kotem je poszczuj, jak cos to podesle Ci mojego, ona tylko czeka jak cos wpadnie do domu;-)

Generalnie BEREK jest z tych cykli na straty spisanych ;-) nalesnikowe bezowulacyjne, z zatkanych kanalikow itp., itd

tą postawę u Ciebie lubię :****

Ale moje koty już u rodziców są...:/ prawie 200km...

u mojej Siostry jest 6 małych kociaków.. wystarczy przesłać mi adres i koty będziesz miała w 2 góra 3 dni..;-):tak:

Fifka, hmmmmm.....moze najpierw napisz podanie hihi, potem sie zastanawimy, fakt staz masz krotki:tak:

no właśnie..

No dobra jeszcze sie edytuje... ZA ;-)

Dobra jeszcze raz sie edytuje...
Z jeczmieniem wyglada lepiej, o wiele lepiej... Dziewczynki jestescie wielkie, moze zejdzie szybko :-)

jesteś za???
a jęczmień.. no mówiłam że złotko działa ;-)

podanie wysłane - poczekam na weryfikację:)
już chyba wcześniej to napisałam.. done.;-)


rzeczywiście doczytanie wszystkiego ze zrozumieniem graniczy z cudem.. produkujecie jak w jakiejś wielkiej wytwórni książek ;-) :-p

a mnie dziś łeb nawala.. temp. spadła.. entuzjazm trzydniowej stałej tempki prysł..
ehh
życie

buziaki dla wszyskitch.. paaa
 
Hej dziewczynki:)

Dziękuję za zaproszenie na Boćka:)

Mordy zasrane znów się dostały na nasz balkon więc rano znów furii dostałam.... i znów S. okazał się najdzielniejszym z wojowników:)

już wyprawiłam go do pracy, kawka wypita... Idę pod prysznic bo o 11 przyjeżdża na kawkę kumpela z córką 3 letnią....

Mam nadzieję,że jakoś zniosę obecność dziecka. Założyłam że to nie niemowlę więc dam radę:)

Elka

dzięki za pochwałę działań wnetrzarskich:) a historia gołębiowa w żaden sposób mnie nie obraziła, no coś ty.. ja nie z tych:)
 
Ani@k w takim razie wysyłam deklarację i poczekam na czas kiedy zasłużę:-D

No i kciuki zaciskam żeby ten spadek tempki zwiastował fasolkę! &&& :*


Nanu i jak humorek dzisiaj??


Myszko współczuję ci tego jęczmienia... ja wprawdzie nigdy nie miałam ale widziałam jak mój maz się z tym męczył :-(



Tak poza tym to witam wszystkich gorąco! Choć za oknem ponuro i deszczowo...


Przepraszam ze ja tak pisze na raty.... :zawstydzona/y: ale nie jest łatwo siedzieć przy komputerze z pół rocznym bobasem który domaga się uwagi!


Powiem wam ze ostatnio nachodzą mnie wątpliwości... boje się tej ciaży :zawstydzona/y: Niby bardzo chce... ale pamiętam co przeżywałąm i jak bardzo musiałam się oszczędzać w tej ciąży z Konradem... teraz nie będe mogła leżeć... bo kto się dzieckiem zajmie jak mąż będzie w pracy? :-(
 
Nanu wszystkiego najlepszego w dniu imienin!! Niech sie spelni to o czym marzysz!!!

Fifka to wieczny dylemat mamy, zwlaszcza tak malego dziecka, po przejsciach:-( No, ale czasem po prostu trzeba zaryzykowac.

Dziewczynki mnie cos pobolewa brzuch i mam tylko nadzieje, ze to problem zaparc. Ide umyc wlosy i zrobie sobie maly spacerek do sklepu, kupie jogurt i mam nadzieje przejdzie bol brzucha:tak:
 
reklama
Ania no tempka jak najbardziej musi opasc w czasie zagniezdzania, a potem w gore i juz tak zostanie :-) z calego serdunia Ci zycze i obym miala i tym razem racje ;-)

Myszka :*** bardzo bym chciała.. ale moje chęci tu chyba nie bardzo mają jakieś znaczenie.. :sorry2:

Ani@k w takim razie wysyłam deklarację i poczekam na czas kiedy zasłużę:-D

No i kciuki zaciskam żeby ten spadek tempki zwiastował fasolkę! &&& :*


Przepraszam ze ja tak pisze na raty.... :zawstydzona/y: ale nie jest łatwo siedzieć przy komputerze z pół rocznym bobasem który domaga się uwagi!


Powiem wam ze ostatnio nachodzą mnie wątpliwości... boje się tej ciaży :zawstydzona/y: Niby bardzo chce... ale pamiętam co przeżywałąm i jak bardzo musiałam się oszczędzać w tej ciąży z Konradem... teraz nie będe mogła leżeć... bo kto się dzieckiem zajmie jak mąż będzie w pracy? :-(

ok..

a ciążę dlaczego miałaś przeleżaną?? miałaś jakieś problemy??? sorki ze pytam.. ja też leżałam.. ale chyba nieskutecznie:zawstydzona/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry