• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Starania staraniami a organizm swoje- IO, hashimoto, mięśniak i cysta na jajniku

Cześć😁 potrzebuje wsparcia i porad w mojej sytuacji☹️Zacznę od tego, że mam 34 lata, z mężem staramy się o pierwsze dziecko od 10 mc ale bez skutku. Od lutego endokrynolog potwierdził u mnie hashimoto i obecnie biorę euthyrox 75 ( brałam 50 i miałam skoki tsh do 3.9). U ginekologa na usg w lutym wyszło że mam małego mięśniaka macicy, ponoć nie wpływa znacząco na zapłodnienie. Miesiąc temu na kolejnym USG wyszło, że mam cystę, która powinna zniknąć za około 3 cykle. Jeszcze żeby było zabawniej to około miesiąc temu zdiagnozowano u mnie insulinooporność. Biorę Glucophage XR 1000 mg. Zastanawiam się czy dalej się badać bo wychodzą kolejne rzeczy, które jakby nie było wpływają na moją płodność i na mój stan umysłu🤪Jak zaczęłam starania to byłam na podstawowych badaniach u lekarza rodzinnego i pytałam się czy coś więcej powinnam zrobić i dostałam odpowiedź, że tylko kwas foliowy brać i nie trzeba się badać. Ginekolog również powiedział mi w podobny sposób uważając, że nie minął rok więc nie ma co się diagnozować. Jedyną nadzieję mam u mojej Pani endokrynolog bo widzę, że szuka gdzie leży problem i co najważniejsze to je znajduje. Powiedzcie mi czy jest coś jeszcze w tym wypadku do diagnostyki? Wydaje mi się, że lepiej zacząć diagnostykę wcześniej aby wykryć problem i nie marnować czasu na rok bezowocnych starań… Narzuciłam sobie presję czasu ze względu na wiek i to też mi znacznie przeszkadza. Ostatnio uczę się odpuszczać i od 3 cykli nie robię testów owulacyjnych. Brałam jakiś czas inozytol ale bardzo mnie brzuch bolał podczas okresu wiec zrezygnowałam z niego. Będę Wdzięczna za porady🙂
 
reklama
Podsyłam listę, która od dłuższego czasu krąży po forum. Na pewno warto, aby partner poszedł na badanie nasienia, skoro Ty się tak badasz 😁
6634.jpg
 
A ja bym od siebie dolozyla (mimo że ginekolodzy mówią że to dopiero po poronieniach i to 3) badania w kierunku trombofilii , ja gdybym mogła cofnąć czas na pewno bym je zrobiła przed rozpoczęciem starań a nie jak straciliśmy nasze maleństwo…
 
reklama
O dziękuję, przy kolejnej wizycie poproszę lekarza🙂
Spróbuj ale to są niestety badania nie na NFZ ale jak masz fajnego lekarza to zaryzykuje i Ci przepisze 🫶
Ja właśnie zmieniłam ginekologa na przychodnie przyszpitalną i trafiłam złotego człowieka który właśnie mnie pokierował na badania które na NFZ może przepisać tylko genetyk ale stwierdził że może go szef nie opieprzy więc warto próbować 🙂
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry