• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Świeżo upieczone mamuśki kontynuacja symptomów zbliżającego się porodu :)

moze im szybciej tym lepiej.Szybciej bedzie za nami.Nadia kolejne noce przesypia w lozeczku,dzisiaj musialam tylko raz do niej wstac.bo sie przebudzila i smoka szukala,ale po chwilce zasnela jak suselek:)wczoraj bylysmy na wazeniu-panna wazy 6.920, pielegniarka mowila,ze prawidlowe idzie w gore.Dostalam tez rozpiske co sie dzieje w poszczegolne dni w klinice i tak np co czwatrek mozna przyjsc i porozmawiac z innimi mami.W kazdy piatek jest kurs masazu maluszka,hmm doscyc ciekawei mysle,ze Nadia tym masazem byla by zainteresowana.Sprobujemy:)
 
reklama
Cześć dziewczynki.. jakoś zamarła ta nasza dyskusja. jak dzieciaczki? Laura cała mamusia- czyli łobuz że hoho :) ciągle broi. otwiera szafki wywala swoje ubranka, ściaga z suszarki, biega od rana do wieczora :) zaczyna też mówić :) napiszcie co u Was
 
u mnie tez dobrze.nadia coraz bardziej podobna do tatusia.Popoludniu je juz obiadki i wcina az sie jej uszy trzesa.Bardzo szybko zalapala jedzenie z lyzeczki.Przez pewien czas byl problem z jej nocnym spaniem,budzila sie o 3 rano i przez 2 godzinki nie spala.Teraz ok 18 biore ja na spacer,zeby troszke sie zdrzemla,idzie spac 0 21 i do 6-7 przesypia.Niedlugo lecimy do Polski,mam nadzieje,ze Nadia zniesie lot tak dobrze jak poprzednim razem.Luthiew jakie bylo pierwsze slowo Laurki?
 
pierwsze słowo to oczywiście "daj" :) teraz już opanowane do perfekcji z dodatkiem "mi" :) ślicznie mówi mama, tata, dziękuje :) My też mamy problemy ze spaniem. Laura w nocy się budzi i musimy ją brać do siebie a wtedy śpi jak suseł póki jej budzik któregoś z nas nie obudzi :) jakie postępy robi Nadia? siada, pełza, odwraca się na plecki? ahh kiedy moja była taka maleńka... :))
 
a ja bym juz chciala,zeby moja panna powiedziala pierwsze slowko;) Nadia juz siada,jak lezy podnosi glowke i utrzymyje ja dosc dlugo.Czsami porobuje podniesc caly ciezar swojego ciala,jakby chciala stanac,lezac odwraca sie we wszystkie strony,a jak ja polozymy na brzuszku to probuje pelzac.jej ulubiona czynnoscia to wyciaganie smoczka z buzi i wkladanie do spowrotem,oczywiscie czasami sie jej nie uda spowrotem trafic i wtedy zaczyna sie denerwowac,no i jak nikt do niej nie mowi to sama zaczepia,wydajc rozne dzwieki lub upusci zabawke;) wpisz sobie na youtube nadula-gadula,tam jest filmik jak Nadia ladnie rozmawia:)
 
hm... dawno mnie nas nie było... może czasem jeszcze tu zaglądacie :)
Ja jestem w 10 tc... mam nadzieję, że tym razem będzie chłopczyk :)
Co prawda nie planowaliśmy i troszkę boję się jak pogodzę wszystkie nasze plany, zwłaszcza moje zawodowe czyli otwarcie Kawiarni, ale musimy dać radę, bo nie wyżyjemy z jednej pensji w czwóreczkę, a przynajmniej nie na takim poziomie do jakiego się przyzwyczailiśmy.
Puki co z rodziny nikt nie wie... w otoczeniu też wie tylko jedna koleżanka (sąsiadka z bloku)... poczekam z wiadomością do lipca jak już będę wiedziała co za łobuz rośnie mi pod serduszkiem :)

Widzę, że ostatni temat to temat gadania... no przynajmniej u mnie gadania bo Maja chodzi jak papuga i wszystko powtarza :D A najładniej jej wychodzi mówienie KOCHAM CIĘ MAMOOO :)
 
Younglady serdecznie gratuluje.Jak sie czujesz? zycze teraz chlopczyka,chociaz najwazniejsze aby bylo zdrowe:) my przedwczoraj wrocilismy z Polski.Nadia kolejny raz dobrze zniosla lot.I pobyt w Polsce tez udany.Balam sie bo od jakiegos czasu Nadia reagowala placzem na obcych,a w Polsce szla na raczki do kazdego i szybko sie przyzwyczaila do nowego miejsca,chociaz w przeciagu 2 tyg poznala wiecej ludzi niz do tej pory. Bylam jej przebic uszy i pani kosmetyczka sie smiala,ze tak zywego 8-miesiecznego dziecka jeszcze nie widziala i dobrze,ze teraz jej przebijam bo im pozniej tym gorzej:) ja w przyszlym tyg wracam juz do pracy,ech szybko te 9 miesiecy zlecialo i nie powiem,troszke sie przyzyczailam,ze jestem z Nadia w domku i wszystko jest dopilnowane.Moj P nie jest zadowlolony,z mojego powrotu do pracy,ale rozumie,ze nie chce byc na jego utrzeymaniu i tez chce zarabiac
 
Dzięki Kopka, napisałam długi wpis, ale głupi internet mi go skasował...
Więc nie będę się już rozpisywać bo pewnie za chwilkę znów mi się wyłączy...

Czuję się ok do tej pory miałam jakieś 2 tygodnie mdłości i wieczornego rzygania więc nie jest źle.

Nadia jest super dzielna, że tak fajnie zniosła lot i mnóstwo nowych ludzi.

P.S. cieszę się, że jesteś, miło tak do kogos napisać bo rodzina nadal nic nie wie... dowiedzą sie jak będę znała płeć czyli za jakieś 8 tygodni pewnie :)
 
younglady a jak maja zaregowala na to,ze bedzie miala rodzenstwo? moja mama opowiadala mi,ze jak przywiozla mnie z szpitala,to moj poltora roczny brat pacnal mnie raczka w buzie,byl bardzo zazdrosny,ale rodzice wytlumaczyli mu,ze jestem jego mlodsza siostrzyczka i tak samo kochaja jego jak i mnie. Rodzina na pewno bedzie zachwycona kolejnym czlonkiem rodziny,wkoncu dziecko to cud;) ja tez sie ciesze,ze jestes.przyzwyczailam sie,ze w tym watku mozemy sobie napisac o wszystkim;) zycze jak najwiecej dni bez mdlosci i koniecznie napisz jak juz bedziesz znala plec dzidziusia;)
 
reklama
Jak na razie mówimy Mai, że mama ma w brzuszku dzidziusia i Maja przykłada ucho i słucha albo daje buzi brzuszkowi, ale myślę, że ona nie do końca rozumie, bo w końcu jest jeszcze malutka. T. twierdzi, że Maja nie będzie zazdrosna, a ja nie wiem boję się, że nie będę kochać tego drugiego dziecka tak jak Mai. Maję kochałam od samego początku, a teraz jakoś nie czuję nic, poza strachem i troszkę złością na siebie samą, bo plany mi strasznie się skomplikowały. W końcu chcę otworzyć swoją kawiarnię od września a termin na początek listopada, jak to wszystko pogodzę, czy jak zauważą ciążę to czy dadzą mi dotację nie wiem martwię się i jest mi strasznie źle, że wyszło tak jak wyszło no ale czasu już nie zmienię. Nie chciałaby też żeby Maja poczuła się nie kochana, bo jakby nie było pójdzie raczej do żłobka bo nie dam sobie rady z dwójką dzieci sama w domu, poza tym przede mną dużo szkoleń i wyjazdów... nie wiem już jak to będzie martwię się tym wszystkim strasznie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry