reklama

Synek nie chce jeść

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez jolantamichalek, 30 Maj 2016.

jaandżela
Najlepsza odpowiedź jaandżela, 31 Maj 2016
Roczne dzieci zaczynają już nieco wolniej rosnąć (choć i tak bardzo szybko w stosunku do starszych dzieciaków), być może jego organizm wszedł właśnie w... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. jolantamichalek

    jolantamichalek Początkująca w BB

    Co mam zrobić – mój synek ma 12 miesięcy i bardzo mało je. Nie wiem dlaczego – do tej pory zjadał wszystko bardzo ładnie, zupki, obiadki, a teraz ? Nie mogę go utrzymać w krzesełku, krzyczy, wierci się, wyrywa.
    Z bezsilności biegam za nim po pokoju, daję mu różne przekąski, aby tylko coś zjadł. Próbuję różnych sposobów. Zjada dziennie przynajmniej o połowę mniej niż kiedyś. Pomóżcie!
     
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #14050094 by jaandżela, 31 Maj 2016
  3. sonia_3

    sonia_3 Fanka BB :)

    Przeanalizuj co się wydarzyło w ostatnim czasie, wszelkie zmiany: w diecie, szczepienia, choroby w najbliższym otoczeniu, w zachowaniu dziecka.

    Mój synek jest także niejadek, ma odziedziczone skłonności do anemii po mnie, ale tak nagle to mu się nigdy nie zmieniało - aż o połowę. No i zawsze warto wykonać badanie krwi.

    Czy synek miał robione kiedykolwiek USG brzucha? lekarz zawsze nam zalecał zrobić to choć raz każdemu dziecku.
     
  4. reklama
  5. jaandżela

    jaandżela Zaciekawiona BB

    Głosów: 1
    Roczne dzieci zaczynają już nieco wolniej rosnąć (choć i tak bardzo szybko w stosunku do starszych dzieciaków), być może jego organizm wszedł właśnie w faze, kiedy potrzebuje nieco mniej pożywienia. Wyeliminuj nieregularne przekąski - stałe "podjadanie" nie służy apetytowi, ustal stałe pory posiłków i się ich trzymaj, nie zmuszaj do jedzenia bo się zniechęci i będzie kojarzyć mu się z traumatycznymi przeżyciami, sprawdź czy przypadkiem nie idą kolejne ząbki - może powodują ból przy jedzeniu i przede wszystkim nie panikuj, małemu w tym wieku naprawdę nic się nie stanie jeśli pominie jakiś posiłek lub zje go mniej :)
     
    jaandżela, 31 Maj 2016 Najlepsza odpowiedź
    #3
  6. wolefasole

    wolefasole Zaciekawiona BB

    Jaandżela ma rację u takich maluszków apetyt ma prawo się zmieniać. U moich dzieciaków zmienia się z tygodnia na tydzień, w jednym zero chęci do jedzenia a po tygodniu wcinają aż im się uszy trzęsą. No i wyżynające się ząbki też robią swoje.
     
  7. jozefinapachowska

    jozefinapachowska Początkująca w BB

    Najważniejsze: to naturalne, i nie należy panikować z tego powodu. Nie należy tez mieć do siebie pretensji ani wyrzutów, że np. gotuję niesmaczne jedzenie, dlatego dziecko nie je :)

    12 miesięcy to wiek kiedy dziecko zaczyna odkrywać swoją niezależność, i chce ją manifestować.

    To także, a może nawet przede wszystkim czas kiedy maluch zaczyna samodzielnie stawiać pierwsze kroki, więc otwiera się przed nim nowy, bardzo ciekawy świat, który jest dużo ciekawszy niż siedzenie w miejscu i jedzenie. Stąd też w tym okresie dzieci tracą zainteresowanie jedzeniem. Często także zaczynają się przekomarzać, bawią się jedzeniem , rozsmarowują, wstają na krzesełku, próbują się uwolnić- czyli robią to co Pani opisuje.

    Zalecam Pani, aby w momencie kiedy dziecko zaczyna wachlarz tych zachowań w krzesełku, w porze karmienia – aby natychmaist je z niego wyjąć, i podać do zjedzenia (wypicia) butelkę z mlekiem lub pierś (jeśli karmi Pani jeszcze piersią), a następnie pozostawić dziecko w spokoju. Niech Pani nie przedłuża posiłków, nie prosi dziecka,a już tymbardziej nie biega za nim z łyżeczką.

    Koniec niech będzie końcem, w ten sposób dziecko nauczy się szanować porę posiłków, i po jakimś czasie zrozumie że jeśli nie zje teraz, w międzyczasie nie dostanie przekąski, to będzie musiało czekać aż do następnego posiłku. W końcu nauczy się jeść o wyznaczonych porach.

    Jeśli będzie Pani karmić dziecko między posiłkami, lub zostawiać jedzenie pod reką, będzie Pani tym samym deprecjonować znaczenie regularnych posiłków. A do tego wywierając nacisk na to by dziecko jadło, może Pani przyczynić się do powstania problemów z jedzeniem w późniejszym wieku.



    Proszę się tez nie przejmować zmniejszonym zapotrzebowaniem na pożywienie – na pewno nie odbije się to na jego zdrowiu. Pełnowartościowe posiłki nie muszą być celem same w sobie w pierwszym i drugim roku życia. To czas eksperymentów z jedzeniem i próbowania nowych smaków.



    Jeśli chciałaby Pani zasięgnąć fachowej i rzetelnej porady w tym temacie, to polecam książkę T. Brazeltona i J.D. Sparrowa – Rozwój dziecka 0-3. W rrozdziale 9, str 166-169 znajdzie Pani opis i porady dotyczące karmienia dzieci w wieku 11-13 miesięcy.

    Ale szczerze polecam całą lekturę. Jest to świetna książka, napisana przystępnym językiem która w prosty, jasny i przejrzysty sposób opisuje rozwój dziecka od narodzin do końca 3 roku życia, dzięki czemu możemy łatwiej zrozumieć zachowania dziecka.

    Często jest tak, że rodzicom wydaje się, że robią coś źle, lub że ich dziecko zachowuje się „nie tak jak powinno”, jest wiele sytuacji które budza niepokój rodziców, dzięki tej książce możliwe jest zrozumienie zawiłości zachowań, motywów, i doświadczeń dzieci na każdym etapie rozwoju począwszy od narodzin do końca 3 roku życia.

    Wiele zachowań dzieci jest typowych dla pewnego etapu ich rozwoju, warto je znać i rozumieć aby łatwiej poradzić sobie z własnymi oraz dziecka emocjami czy problemami. Żeby mądrze wspierać dziecko w jego rozwoju i towarzyszyć mu w jego drodze odkrywania siebie i świata. Opisane zostały tam przełomowe momenty w rozwoju dzieci, jest wiele porad dot. karmienia, usypiania, dyscypliny, oraz korzystania z toalety i wprowadzania treningu czystości.

    Książka jest podzielona na 3 części:

    cz.1- Rozwój dziecka- momenty przełomowe – ta część dzieli się jeszce na poszczegolne miesiace z uwzglednieniem momentów przełomowych w rozwoju dziecka ,

    cz.2 – wyzwania w procesie rozwoju - jest to bardzo ważna, ciekawa i pomocna część książki- opisane zostały tam takie sytuacje, w których rodzice często mają wątpliwości jak postępować i jak sobie poradzić – pobyt dzicka w szpitalu, funkcja zabawy, co zrobić i jak przygotować dziecko na kolejne dzieci w rodzinie, telewizja, trening czystości, maniery, rozłąka – to tylko niektóre z opisanych wyzwań. I ostatnia

    cz.3 - Sprzymierzeńcy rozwoju - jaką funkcję pełnia rodzice w życiu dziecka, jak powinni się zachowywać, jak dziecko odbiera sytuację rozejścia rodziców, jaką rolę w życiu dziecka pełnia dziadkowie, przyjaciele. Jak przygotować dziecko na przedszkole, lub inne formy opieki.



    A ponad to jest lektura którą czyta się z fascynacją i trudno się od niej oderwac. Naprawdę polecam.
     

Poleć forum