• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

szkoly prywatne a publiczne -plusy i minusy

ja w pierwszej kolejności wykluczam szkoły w których jest niebezpiecznie, jeśli ja widzę "dzieci" chowające sie za murem szkoły i palące nie wiadomo co to wolałabym posłać dziecko do katolickiej szkoły w której takie zjawisko nie występuje.
 
reklama
Witam jestem nowa na Forum,
moj niespelna 6-latek chodzi od wrzesnia do prywatnej szkoly, do zerowki. Ja widze same plusy, minusow w zasadzie nie.
Klasy kameralne po 12 dzieci, czas dla kazdego na indywidualne podejscie. Odpowiedni poziom, wszystkie dzieci po skonczeniu zerowki umieja czytac. Codziennie angielski po 45 minut (odpadly nam dodatkowe lekcje w szkole angielskiego), codziennie wf, raz w tygodniu basen z trenerami nauki plywania. Logopeda raz w tygodniu, dla potrzebujacych zajecia z psychologiem. Czesne to 700zl, ale odliczam od tego angielski i basen (za ktore placa znajome majace dzieci w szkolach panstwowych) i wychodzi calkiem nieduzo. Poza tym, takze w godzinach szkoly zajecia plastyczne, teatralne, nauka gry na pianinie (pomysl syna, ktory uwielbia te lekcje, nie moj snobizm ;) ).
Klasa jest bardzo zgrana, wszystkie dzieci zapraszaja wszystkich kolegow na urodziny, nikt nie czuje sie gorszy, czy niezaakceptowany. Dzieci ze starszych klas opiekuja sie najmlodszymi, wszyscy sie znaja i razem bawia na przerwach czy w swietlicy. O jakims mobingu wogole nie ma mowy.
Nie nosza kasiazek i zeszytow do domu, wszystko jest w szkole (chyba, ze zadanie domowe), takze wszystkie materialy papiernicze i potrzebne uczniom kupuje szkola. Rodzice kupuja jakis plecaczek i worek na ciuszki na wf. Nie mamy dodatkowych kosztow, tylko za obiady, ale to w kazdej szkole.
 
Też jestem za szkołami niepublicznymi. Sama zresztą zapisałam do takiej dzieci. Dokładnie do szkoły im. Wiktorii Wiedeńskiej, szkoła jest prowadzona przez Fundację Varsovia. Czesne nie jest jakieś wygórowane, ale szkoła jest naprawde wysoko w rankingach i dzieci swietnie sie w niej czują.
 
My posyłamy dzieci do szkoły prywatnej. Na późniejszym etapie edukacji zastanowimy się nad publiczną, ale ten pierwszy okres edukacji jest najważniejszy dla dzieci, a szkoły publiczne... no cóż, nie jestem zadowolona z nich.
 
reklama
Kwestia: tanie, drogie to sprawa indywidualna. Znam kobiety pracujące w obu typach szkół i niestety w prywatnych bardzo często wiele zależy od rodziców. Dzieci mają presję i taką sama narzuca się nauczycielom.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry