reklama

szok przedporodowy!!!

Temat na forum 'Rozmowy o wszystkim' rozpoczęty przez Monika 77 aberdeen, 14 Sierpień 2011.

  1. Monika 77 aberdeen

    Monika 77 aberdeen Początkująca w BB

    Drogie Przyszle Mamy!!!
    Moj najblizsza przyjaciolka ma 34 lata spodziewa sie swojego 1 dziecka. Wszystko przebiegalo bez problemow. teraz zostaly dwa miesiace do porodu i wszystko potoczylo sie niesamowicie szybko. Trafila do szpitala bo cisnienie bylo zbyt wysokie, ale do tego jakby zaczela zatracac rzeczywistosc. Przede wszystkim nikogo nie chce widziec, twierdzi ze musi sprzatac bo jest ciagle brudno, odwiedzilam ja dwa dni przed szpitalem u niej w domu zastalam ja w ksiazkach o dziecku, powtarzala w kolko to samo nie mogla sie skupic na rozmowie, powtarzala zdania wyrwane z kontekstu, i ze nie ma na nic czasu bo musi sprzatac, jej maz mowil ze prala te same rzeczy dwa razy dziennie. Boje sie o nia bo przed ciaza to byla najbardziej zrownowazona i spokojna osoba jaka znam. zawsze logicznie myslaca i usmiechnieta. Czy jest to mozliwe az takie wahania hormonow? BLAGAM O POMOC jakies slowo moze jak z nia porozmawiac cokolwiek, wiem ze czeka na wizyte psychologa bo teraz jest sobota/niedziela. Nie bardzo tez moge cos znalezc w internecie na ten temat. Moze Wy Drogie Mamy badz Przyszle Mamy wiecie, slyszalyscie cos, coklwiek.....DZIEKUJE
     
  2. reklama
  3. martaik

    martaik Fanka BB :)

    Ja również w ostatnim trymestrze mialam bzika na punkcie sprzatania,prania, bakteri itp. Do dziś mam bzika na punkcie listeriozy, a co za tym idzie surowego mięsa i lodowki:) wraz z kazdym kolejnym miesiacem macierzynstwa( dzis zaczal sie 10 miesiac) moje obawy sa co raz mniejsze. Nie mniej jednak pod koniec ciazy poralizowal mnie widok surowego miesa, to strasznie glupie poniewaz ta bakteria jest grozna niezmiernie rzadko ale ja jednak zachowywalam sie z jej problemu jak gdybym miala cos nie tak z glową. Być moze Twoja przyjaciolka takze sie naczytala o niebezpiecznych bakteriach, proponuje sprawdzic co czytala. Ja już wróciłam do normy, ale nie było lekko, poradzilam sobie bez psychologa, ale troszke to trwalo. Nie bylo co prawda ze mna tak zle jak u Twojej przyjaciolki poniewaz ja poza surowym miesem z niczym innym nie przesadzałam, ale kto wie jakich bzdur ona sie naczytala.
     

Poleć forum