reklama

szwagierka

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez desperado, 11 Kwiecień 2006.

  1. desperado

    desperado Zaciekawiona BB

    Cześć dziewczyny ja już psychicznie nie wyrabiam. mieszkam z mężem i jego siostrą koło komputera stoi łużeczko gdzie śpi nasza kruszynka . kiedy uśpie małą i mogę mieć te 3-4 godziny spokoju( jak jest wtedy gdy jej nie ma w domu( szwagierki)) to ona kładzie sobie komórkę na biurku noi i oczywiście na cały regulator dzwonek i co chwile sms albo głuche długie na pół minuty od jej towarzystwa i to pod samym uchem małej i końiec mała budzi się z płaczem nawet nie zdąrzę zjeść k....a.dziś walczę z małą od 9.00 wtym spała tylko zaledwie pół godziny. a tak cały czs ryk niesamowity no bo dziecko które nie może spokojnie zasnąć i w spokoju spać robi się nadaktywne no i niczym się go nie uspokoi.gdy jesteśmy sami z mężem to mała słodko zasypia o 10-11 i śpi do 16-17 a póżniej budzi się wypoczęta i wesoła. już nie wyrabiam powiedziałabym jej kilka słów ale jest odemnie starsza no i nie wypada a na spokojnie ona nic nie rozumie albo udaje że nie rozumie.boże oszaleję nie wyrabiam w depresję wpadnę jak będzie to dłużej trwało ani ja nie mam czasu dla siebie ani malutka nie może spokojnie spać a wierzcie mi ze te dzwonki obudziłyby dorosłego śpioch są takie drażliwe
     
  2. sama

    sama Fanka BB :)

    desperado a co na to Twój mąż? Czy on nie może siostrze zwrócić uwagi, aby zmieniła swoje zachowanie? Ja bym się nie przejmowała tym, że ona jest starsza, ponieważ jeżeli nie potrafi zrozumieć sytuacji i zachować się przy małym dziecku to nie zasługuje na poważne traktowanie. Rozumiem to ,że starasz się być grzeczna ale pomyśl o dziecku i zrób coś z tym. Niunia nabawi się nerwicy i ty razem z nią. Koniecznie poproś męża i może razem porozmawiajcie z tą bezmyślną dziewczyną. Ja jestem nerwowa i.......nie pozwoliła bym na coś takiego :mad:
     
  3. reklama
  4. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Ciśnie mi się na usta (klawiaturę) dokładnie to, co napisała sama - co na to Twój mąż... też uważam, że albo on, albo oboje powinniście z nią porozmawiać. Niech to nie będzie tylko tak, że Ty masz pretensję nie wiadomo o co. Jeśli Twój mąż Cię poprze, to szwagierka może nie odbierze tego jako atak na siebie, ale jako zwyczajną prośbę, którą należy poprostu spełnić, bo tu chodzi o dziecko. W razie gdyby prośba nie poskutkowała, to niestety, ja chyba starałabym się ją upominać przy każdym takim smsie lub rozmowie - może wtedy dla świętego spokoju zmieni chodziaż miejsce dla telefonu... poza tym większość telefonów ma wibracje z możliwością wyłączenia dzwonka, może szwagierka o tym nie wie ;D. Nie przejmuj się tym, że jest starsza - Twoje dziecko ma prawo spokojnie spać, a ona jako starsza tym bardziej powinna to rozumieć... jak by nie było, trzeba jej zwrócić uwagę - w końcu nie mieszka sama i Wy macie takie same prawa jak ona - współżycie pod jednym dachem wymaga kompromisów od wszystkich.

    pozdrawiam
    nikita
     
  5. desperado

    desperado Zaciekawiona BB

    Wczoraj powiedziałam o sytuacji mężowi poprosiłam go aby z nią spokojnie porozmawiał i co z tego wyszło : awantura na całego , wogóle nie zrozumiała tylko rzucała tekstami typu : co za zakręcony dom nic w nim nie można robic, to nie moje dziecko więc będe robić to co mi się podoba , nie będę przystosowywac sie do dzieciaka , nie będę chodziła na palcach ,w tym domu to już mi nic nie wolno, co za bachor wszystko mu przeszkadza , nie ścisze telefonu bo nie usłysze sms albo głuchego a co będzie jak ktoś zadzwoni itp.! więc same widzicie jak to wygląda chociaż jestem młodsza odniej o kilka lat ale napewno jestem bardziej dojżała i odpowiedzialna niż ona.po tej rozmowie wyszła z domu mówiąc że nie będziemy mówić jej co ma robić , trzasnęła drzwiami . a n a klatce obgadała mnie na całego że w domu z mężem słyszeliśmi a dzisiaj wielka obraza , trzaskanie wszystkim co popadnie , poprostu nie da się żyć . nie wiem co to za czasy że ludzie są na tyle beszczelni że nawet w rodzinie potrafią być bezwzględni, nie mogę tego pojąć, nie pasuję do tych czasów jestem spokojna najważniejsza jest dla mnie rodzINA ,szacunek ciepły ,pełen życzliwości dom a dla niej pieniądze, imprezy i towarzystwo (studentka)
     
  6. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    A tak z ciekawości zapytam, czyje to jest mieszkanie - Wasze czy jej?
    No zaskoczyłaś mnie tym, co napisałaś.... taka reakcja raczej nie wróży dobrze... ale ja bym jeszcze podrążyła temat, może uświadomcie jej, że jednak nie mieszka sama i obowiązują ją podstawowe reguły współżcia. W końcu nie jest pępkiem świata.... domyślam się, że jest nie mężata i niedzieciata....
    a może jak tak Was obgaduje na klatce, to znajdzie się wśród jej słuchaczy jakaś osoba zdrowo myśląca i ją przekona, że jednak powinna się trochę opanować?
    eh, trudny orzech...

    pozdrawiam
    nikita
     
  7. desperado

    desperado Zaciekawiona BB

    mieszkanie jest wspólne zapisane jest w połowie na nią i na męża.
    wczoraj mąż próbował jej to uświadomić ale na marne, no a ona bjest bezdzietna i ma chłopaka nawet nie narzeczonego. Chcieliśmy ją na chrzestą naszej córki ale chyba będę musiała się poważnie zastanowić . na rodzicach chrzestnych trzeba polegać i w trudnych sytuacjac liczyć na nich. już psychicznie nie wytrzymam , jak można wyrzywać się tak na dziecku , ono nie zrozumie że ciocia nie da jej spać bo się uparła żeby mieć głośno telefon , dziecka się nie uciszy ale telefon to tylko kolejne martwe udoskonalenie świata które można przeprogramować
     
  8. sama

    sama Fanka BB :)

    Droga desperado. Jeżeli ta dziewucha mówi o Waszym dziecku "bachor" to znaczy,że jest ograniczona i to konkretnie. Uważam, że pomóc tutaj może tylko stanowcze postępowanie Twojego męża. Tłumaczenie tutaj zdaje się nic nie da bo widać ona i tak nic nie zrozumie. Jedyna rada to wymagać i egzekwować. Na początek to wprowadziłabym zakaz używania telefonu w pomieszczeniu w którym przebywa dziecko. W końcu mieszkanie jest tylko w połowie jej. Każdy normalny rozsądny człowiek to zrozumie. A w razie sprzeciwu..........zabrałabym jej telefon i kropka. Nie chce ugodowo to niech się obraża, ja bym się nie przejmowała :mad:
     
  9. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    No właśnie, jak chce, to niech się obraża, co tam, dziecko ważniejsze. Gorzej, jak zacznie na złość robić...
    a ile macie pomieszczeń? Nie możecie jakoś zorganizować, żeby ona miała swój pokój i siedziała tam sobie z tym telefonem, a Wy i dzidzia swój?

    pozdrawiam
    nikita
     
  10. reklama
  11. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    Ja to za nerwowa na takie babsztyle jestem po mordzie bym stłukła i nie patrzyła czy starsza czy nie, wiem kobieto co czujesz bo ja choc mieszkam sama z mężem mam obok teściów i oni też ( w szczególności teściu) jak do nas przychodzą to pysk na cały regultor drze i nie patrzy czy dzieci spia czy nie....no ale to całkiem inna sytuacja...

    wiesz tak pomyslałam ze moze wypróbowac metode " oko za oko" sokoro ona nie daje spac waszemu dziecku swoim zachowaniem to trzeba jej uswiadomic jak to jest jak sie spi a ktos ci dzwoni nad uchem telefonem albo trzaska drzwiami.
    Jak sie połozy spac to ty tez chodz i głosno trzaskaj drzwiami dwoń tel. głosno rozmawiaj....moze poskutkuje.
    Ja to beszczelna jestem i swoja szwagierke szybko ustawiłam do pionu...
     
  12. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    A ja mam kilka pytań:
    Czyj jest komputer?
    U kogo w pokoju stoi?
    I dlaczego łóżeczko dziecka stoi przy komputerze?

    Może do załagodzenia sytuacji wystarczyłoby przenieść komputer, albo łóżeczko, tak, by nikt nikomu nie przeszkadzał...
    A jeżeli komputer jest wasz, stoi u was w pokoju, zwyczajnie nie pozwólcie szwagierce z niego korzystać, hasło załóżcie i będzie spokój- jeżeli tłumaczenie nie pomaga pozostaje tylko na chamstwo zareagować chamstwem.
     

Poleć forum