mysza28
Zaciekawiona BB
Cześć. Potrzebuję porady. Dziś byłam w lekarza na kontroli (niestety u innego lekarza z uwagi iż mój który prowadzi ciąże zgłosił chorobę). Generalnie lekarz w stylu co ma być to i tak będzie nie mamy na to wpływu.
Zbadał szyjkę macicy (jestem w 17 tygodniu ciąży) i stwierdził 2 cm. Nie powiedział nic więcej ja się zaczęłam dopytywać co i jak stwierdził że jak ma być źle to będzie. Więc nerwy mnie wzięły. Usg nie wykonał bo on nie jest od tego.
Teraz m pytanie do Was dziewczyny. Czy pomiar może być wiarygodny? Bo z tego co wiem to długość szyjki powinno się zmierzyć przez usg bo nie da się na badaniu "zwykłym" określić prawidłowo.
Do mojego lekarza jestem umówiona za 2 tygodnie. Staram się dostać szybciej ale nie wiem czy mi się uda. A nie dam rady żyć w niewiedzy przez całe 2 tygodnie.
Zbadał szyjkę macicy (jestem w 17 tygodniu ciąży) i stwierdził 2 cm. Nie powiedział nic więcej ja się zaczęłam dopytywać co i jak stwierdził że jak ma być źle to będzie. Więc nerwy mnie wzięły. Usg nie wykonał bo on nie jest od tego.
Teraz m pytanie do Was dziewczyny. Czy pomiar może być wiarygodny? Bo z tego co wiem to długość szyjki powinno się zmierzyć przez usg bo nie da się na badaniu "zwykłym" określić prawidłowo.
Do mojego lekarza jestem umówiona za 2 tygodnie. Staram się dostać szybciej ale nie wiem czy mi się uda. A nie dam rady żyć w niewiedzy przez całe 2 tygodnie.