Ja tez dziewczyny was dobrze rozumiem,mój Bartuś urodził sie w 33 tyg wazyl 2080 mierzył 49 cm.Bardzo szybko sie to wszystko stalo niespodziewanie ze tak powiem.Ale ponoć to przez to że miałam infekcje dróg moczowych.Naszczęście synek urodził sie zdrowy samodzielnie oddychał i przybywał na wadze.Obecnie ma juz 2 miesiące i rośnie.Niestety początki byly ciężkie i dla mnie i dla niego ze wzgledu na pobyt po 4 tyg od urodzenia w szpitalu.Mały dostał bezdechy i plus jakas infekcja w drogach moczowych to co przezylam to byl okres gdzie myslalam ze sie zalamie szczegolnie ze na moich rekach tracil oddech i musialam go reanimowac poki nie trafil do szpitala.Po leczeniu 2 tyg jest juz z nami w domku zdrowy chociaz dalej jest pod kontrola lekarzy i systematycznych badan.Jestem dobrej mysli ze bedzie juz tylko lepiej a teraz to ma tylko rosnac i przybywac na wadze.Pozdrawiam mamy wczesniakow
, i...to tyle
:-), jest słodki, kochany, uwielbia sie przytulać i rzadko płacze...nie wyobrazam sobie, by miałby być inny.