reklama

trzeci migdał czy alergia?

Temat na forum 'Przedszkolaki' rozpoczęty przez xxkiwixx, 19 Kwiecień 2006.

  1. xxkiwixx

    xxkiwixx Zaciekawiona BB

    Witam

    Mój synek (w lipcu skończy 4 lata) przez dłuższy okres miał problemy z nawracającym zapaleniem ucha środkowego (jednego i drugiego ucha), do tego zapalenia gardła, angina.Był pod stałą kontrolą laryngologa, uszy jakoś się zagoiły za czwartym czy piątym razem ale okazało się że płyn w uszach pozostał.Tympanometria wykazała, że ma niedosłuch w jednym uszku-ponowne leczenia na szczęście przyniosło efekt. Nie chorował 9 miesięcy i na Święta Bożego Narodzenia miał potworną angine ropną, nie mógł w nocy oddychać, charczał. Do dnia dzisiejszego oddycha przeważnie bużią, w nocy słyszę jego oddech i pochrapywanie. Poszliśmy do kontroli do laryngologa i pani doktor stwierdziła, że mały powinien mieć wycięty trzeci migdał bo między innymi przez niego nie moze normalnie oddychać.Pokazała mi przy badaniu gardło syna i rzeczywiście miał jeden wielki lej ropy ze śluzem. Ustaliłyśmy termin zabiegu ale cały czas mam obawy...może jego przypadłości z oddychaniem są spowodowane alergią lub bakterią np.paciorkowca? Dodam, że syn ma na ciele różne krostki wskazujące na jakieś uczulenie, na buzi pojawiła mu sie dziwna lekko pomarańczowa chropowatość skóry przy nosie,brwiach i taka sama plamka na skroni. Może powinnam nalegać na dodatkowe badania np.wymaz z nosa i np.zdjęcie rtg czy rzeczywiście ten migdał jest tak powiększony?Proszę o radę...
     
  2. loli

    loli Fanka BB :)

    Powinnaś zrobić dodatkowe badania...testy wymazy.
    Umojego synka było podobnie.
    Ale na wycięcie trzeciego dałam się jeszcze namówić.Igorek miał wtsy 3 latka.
    A w tym roku miał ogromne dwa boczne , laryngolog stwierdził że trzeba je podciąć ...były ogromniaste.
    Miałam obawy przed kolejnym zabiegiem ,więc sama porobiłam Igorowi badania.
    Z wymazów wyszło że ma dwie bakterie zasiedlone w gerdełku, na leczenie się nie zdecydowałam bo podobno nosicielstwa się nie leczy(wg tych moich lekarzy)bo jest to długa atybiotykoterapia i więcej robi szkody dla organizmu.

    Ale....Igor jest też alergikiem...był czas ze na mleko..przeszło ...potem były pyłki...teraz kot rotocza i kurz.
    W końcuy zdecydowałam się na usunięcie alergenów czyli tych przeklętych roztczy(wiadomo ze nie całkowicie)...ale wywaliłam z domu wszystkie firamki narzuty , DYWANY, pościel z pierza zamieniłam na sztuczną, raz na pewien czas spryskuje pościel alergoffem i jest superrrrrrrrrrrrrrrrr.

    Igorek nie ma już kataru, a w związku ztym nie leje mu się nic po gardziołku i wczoraj zaglądam do grdła ....a tam prawie pusto .
    Migdały zmniejszyły się o połowę i zbladły.
    Pediatra powiedział ze teraz to na pewno nie ma co ruszać bo I. ma juz 5,5 a podobno około 7 roku zycia migdał fizjologicznie obkurczją się .

    Spróbuj innych rozwiązań zanim węxmiesz dziecko na zabieg.
    A z drugiej strony to trzeci.....hmmmm

     
  3. reklama
  4. shadow

    shadow Zaciekawiona BB

    CZESC MYSLE ZE POWINNAS USUNAC MALEMU TEN MIGDAL POCZUJESZ ULGE!!!!!MOJA KOLEZANKA USUNELA CORCE BO TEZ CIAGLE CHOROWALA PO ZABIEGU WRESZCIE ZYJA NORMALNIE I KAROLINKA PRZESTALA CHOROWAC PISZ CO DALEJ ZDECYDUJESZ!!!!!!!!!!!!!POZDRAWIAM
     
  5. xxkiwixx

    xxkiwixx Zaciekawiona BB

    Dzięki shadow i loli za odpowiedzi!!

    Jestem po kolejnej wizycie u mojej pani doktor-bez wycięcia się nie obejdzie, jutro zabieg!!! Przede wszystkim dlatego, że jego oddychanie buzią i chrapanie nie zmniejszyło sie po żadnych lekach na alergie...
    Trochę się boję ale rozmawiałam z kilkoma mamami, które także są "po wycięciu" migdałka swoich pociech i uspokajały mnie. Jedna z koleżanek była na zabiegu u tej samej pani doktor...zresztą mnóstwo dobrego o niej słyszałam, tym bardziej, ze ma wieloletnią praktykę.
    Napisze jak było.
    Czeka mnie jeszcze wizyta u dermatologa i alergologa w związku z tymi przebarwieniami czy plamkami.

    Jeszcze raz dzięki za liściki :)
     
  6. ewa2500

    ewa2500 mama pauli i seby

    mam podobny problem moja corka jest alergikiem dodatkowo laryngolog wykryl u niej trzeci migdal i zdecydowal o usunieciu skonsultowalam sie z moja pediatra i stwierdzila ze nie jest to konieczne bo mala faktycznie nie choruje tak strasznie czesto jednak wczesniej nie bylo tak kolorowo pierwsze trzy lata to chorby kilkanascie razy do roku szczegolnie w zimie nie tylko gardlo ale tez pecherz oskrzela zmienilo sie to dopiero po wizytach u alergologa pani doktor ladnie mi ja wyprowadzila z tego okazalo sie ze uczulona jest prawie na wszystkie pylace rosliny w mniejszym lub wiekszym stopniu do tego roztocza a ze zwierzakow na swinke morska ktora zreszta mielismy w domu nadal zastanawiam sie nad zabiegiem usuniecia migdala na razie leczymy to farmakolicznie faktycznie moja cora jest przebadana od stop do glow bylam w kilku poradniach i robilam kilkanascie badan alergolog pulmolog nefrolog laryngolog endokrynolog nie wiem czy powinnam ja jeszcze narazac na ten zabieg skoro nie wydaje sie byc konieczny
     
  7. shadow

    shadow Zaciekawiona BB

    Ewo moja imienniczko jezeli dzieciak juz tak nie choruje i widzisz poprawe to ja nie robilabym zabiegu!!!!!!!zawsze zdazyc to zrobic!a ile ma dzieciaczek latek??pozdrawiam
     
  8. shadow

    shadow Zaciekawiona BB

    xxkiwixx czekam na wiadomosci i nowinki!!!!!!!!!jak po zabiegu????????powodzenia mysle ze bedzie dobrze napisz cos!!!
     
  9. xxkiwixx

    xxkiwixx Zaciekawiona BB

    shadow już po zabiegu(25.04) myślałam, że bedzie gorzej a tu miła niespodzianka!!Obsługa fachowa, sam zabieg trwał 20 minut,usypianie przebiegało w przytulnym gabinecie na kolanach rodziców :)
    Po zabiegu mały już sie budził i zaraz był z nami w pokoju pozabiegowym.Cały czas jedna pielęgniarka siedziała z nami,aparatura była podłączona do synka i monitorowała serduszko itd.wszystko łącznie trwało 2 godziny, na odchodne jeszcze raz ogólne badanie i mierzenie ciśnienia.Doktor prowadząca wypisała reprymendy co synek może a czego nie.Wieczorem dzwoniła i pytała jak się czuje i czy mam jakieś pytania.Na nastęmny dzień Oskar wziął się ostro za jedzenie i picie tzn.w granicach rozsądku czyli nic gorącego ani ciepłego, lody jak najbardziej wskazane więc ochoczo sie do nich zabrał.Najgorsze, że po zabiegu nie można pić przez smoka a mały niestety uwielbia się delektować mlekiem rano i przed zaśnięciem.Marudził z tego powodu ale to jest okazja do odstawienia butli.Dzisiaj byliśmy na kontroli i wszystko jest w porządku.Dostał w prezencie od pani doktor duże policyjne auto za dzielność no i lizaka bo ta lekarka słynie z lizaków :laugh:
    Narazie jest wszystko cacy, ponoć trzecia doba po zabiegu najgroźniejsza tzn. może wystąpić krwotok (co absolutnie nie jest regułą) ale myślę, że nic takiego się nie zdarzy.Nareszcie synek ma czyste gardło!!Zobaczymy czy zapchanie noska ustąpi.
    Jestem dobrej myśli!!
     
  10. reklama
  11. loli

    loli Fanka BB :)

    Super !!!że się udało.I jestem w szoku jak szybko ::)
    Jak ja sobie przypomnę zabieg Igora ...brrrrrrrrrrr....3 dni w szpitalu ,cały dzień zabieg, wtych piżamach, w łóżkach.
    :(
    A byliście w normalnym państwowym szpitalu czy gdzieś prywatnie?
     
  12. xxkiwixx

    xxkiwixx Zaciekawiona BB

    Dlatego nie chcieliśmy w szpitalu!! Zawsze jest kilka centrów medycznych, które także przyjmują na fundusz zdrowia i tak samo to krótko trwa!!Na fundusz mieliśmy termin na 2 sierpnia ale jedni i drudzy dziadkowie stwierdzili, że mały nie będzie się tak męczył i zasponsorowali zabieg :)
    Dzisiaj też wszystko w porządku, Oskar się świetnie czuje.
    Zobaczymy jak będzie z chorowaniem.
     

Poleć forum