reklama

trzeci migdał

Temat na forum 'Trzylatki' rozpoczęty przez magduś, 16 Listopad 2008.

  1. magduś

    magduś Aktywna w BB

    hej,
    kilka dni temu laryngolog wykrył u mojego dziecka trzeci migdał, od razu dał skierowanie do szpitala... nie dowierzyłam więc poszłam do drugiego ten dał leki ale nie wykluczył zabiegu...\
    panikuję bo to pod znieczuleniem ogólnym
    czy macie doświadczenia tego typu
    proszę teraz was o konsultacje

    ps. mój syn raczej nie chorował więc dopiero teraz poznałam tragedię służby zdrowia:baffled:
     
  2. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    hej!
    my dzis wlasnie jedziemy na zabieg. Jasiek we wrzesniu poszedl do przedszkola i od tego czasu juz 6 razy byl chory. ostatni rekord to powrot do przedszkola w srode i telefon w czwartek ze Jas ma goraczke i boli go ucho... O trzecim migdale wspominala juz pani alergolog i pediatra. Pojechalismy do laryngologa - pani doktor nie chciala niczego wiedziec, po prostu zbadala dziecko i powiedziala mi co sie dzieje - ze Jasiek spi z otwarta buzia, chrapie, ciagle ma katar, zapchany nos, kaszel, ze czesto choruje a przerwy miedzy chorobami sa coraz krotsze... nic dodac nic ujac... zapisala leki na zapalenie ucha i kazala przyjsc na wizyte kontrolna (z wynikami badan krwi) dzien przed zabiegiem. bylismy wczoraj - wszystko OK. Dzis o 17:00 Jas ma zabieg. ma miec narkoze wziewna i po godzinie bedziemy mogli jechac do domu... boje sie ze to nie w szpitalu, ale okazalo sie ze prawie kazdy wsrod naszych znajomych kto usuwal dziecku trzeci migdal robil to w tym samym miejscu co my, nie bylo zadnych komplikacji, a po usunieciu migadala choroby sie skonczyly ;-) i na to wlasnie licze ;-)
    pozdrawiam
     
  3. reklama
  4. ewa26

    ewa26 Fanka BB :)

    Witam
    Olek był operowany 3 września w Międzynarodowym Instytucie Patologii Słuchu i Mowy w Kajetanach. Miał usuwany migdał trzeci i migdały boczne.
    Zabieg wspominam fantastycznie, szybko, profesjonalnie. Wchodzi się z dzieckiem na zabieg tzn wnosi się go w specjalnym ubranku (tzn rodzic jest, a dziecko jest w swojej piżamce):tak:, zasypia na rekach rodzica. Potem sie wychodzi i czeka az dziecko zostanie przywiezione z sali operacyjnej na sale pooperacyjną..i znowu dziecko budzi sie na rekach rodzica:-). Nie ma szoku....Wenflon też wkładany jest w trakcie zabiegu po podaniu narkozy.:-).
    Ja dobrze wspominam, ale Olek z tego co z nim rozmawiałam też dobrze wspomina.
    W razie pytań proszę na PRIV
     
  5. andzia2815

    andzia2815 Zaciekawiona BB

    Witam, moja córka ma termin na 9 grudnia na wycięcie 3 migdałka w szpitalu oddalonym o 60 km od naszego domu.Ma tam być aż 3 DNI.!W szpitalu bliższym są podobno 3 miesięczne kolejki... paranoja.
    Bardzo się boję nie tyle zabiegu co znieczulenia. Różne słuchy mnie dochodziły i nie wiem co o tym wszystkim mysleć:szok:
     
  6. anineczka

    anineczka królowa mrówek :P

    A u nas Antek miał bardzoooo powiększony 3 migdał.Często chorował na zapalenie ucha i drogi oddechowe.Znalazłam laryngologa w Legnicy,który wyleczył go z tych choróbsk i migdał się zmiejszył.Teraz Antek nie choruje tak jak kiedyś a i został ocalony od zabiegu.
    Lekarz tłumaczyl,że często też alergia powoduje takie objawy i najpierw trzeba wykluczyc alergię ( co sprawdziło się u mojej siostry ,która ma 6 lat.Okazało się,ze jest uczulona na bylice a każdy pediatra chciał ją wysyłac do szpitala).Najpierw przebadajcie dzieci na wskroś pod kątem alergii.:tak:
     
  7. rubi

    rubi wakacyjna mama ;-)

    anineczka! moj Jasiek jest alergikiem ale ma alergie na gluten, bialko mleka i kakao. mial robione testy zeby wykluczyc alergeny wziewne ;-)
    tydzien po zabiegu moge pwoeidziec tyle ze nie chrapie i spi z zamknieta buzia ;-)

    andzia! my na zabieg w ramach NFZ czekalismy 6 dni ;-) pojechalismy na 17, godzina zeszla na wywiad anestezjologiczny, potem zanioslam Jasia na sale operacyjna, powiedzialam ze bedzie mial inhalacje zeby mu sie lepiej oddychalo, dostal narkoze wziewna, ja wrocilam do naszego pokoiku i o 15 minutach przyniesli Jaska ;-) po kolejnych 15 minutach obudzilismy go - mial wszystko wyplus i sie wysmarkac, po kilkunastu minutach przyszla pani doktor na kontrole i odeslala nas do domu - tyle tego jest tak naprawde...
    w szpitalu gdzie twoje dzieciatko ma miec zabieg tak maja pewnie podpisany kontrakt z NFZ - jesli wypisaliby pacjenta przed uplywem 3 dni NFZ im nie zaplaci (bo np. zle rozpoznanie ktos postawi i nie trzeba bylo pacjenta trzymac = zdrowy byl. tak samo robia szpitale w druga strone. czasem wypisuje sie pacjenta w piatek ale kaze mu sie wrocic w poniedzialek na oddzial...masz niby wypis ale faktycznie to tylko przepustka ;-)
    znieczulenie faktycznie - strasznie stersujace, bo nigdy nie wiadomo jak dziecko zareaguje, ale wywiad jest bardzo szczegolowy - u nas tak przynamniej bylo...
    powodzenia i pozdrawiam
     
  8. lajfik

    lajfik Kuba i Kaja;*

    hej
    powiem w skrócie:
    mój syn był w Polsce w lipcu i miał robione badanie słuchu
    poniewaz tez mi dosc czesto chorował na uszy ..lekarz stwierdził powiększony 3 migdał i niedosłuch przewodzeniowy prawego ucha ...zapisał mu na 6 m-cy krople ( takie brązowe które robi sie na miejscu w aptece) PROTOGOLI i gliceryna
    i lek uodparniajacy homeopatyczny LYMPHOMOSOT...to ma brac pół roku ..( bierze je do tej pory) po tym okresie do kontroli czy migdał sie obkurczył ...bo takie zadanie ma ten lek ..migdał przesłaniał wejście (kanalik wentylacyjny) do ucha i stąd niedosłuch ...ale sedno sprawy leży w uszach ..otórz okazało sie że zbiera sie w nich płyn i nie ma dobrej wentylacji stąd częste infekcje i niedosłuch !!! Lekarz powiedział że jeśli migdał sie nie zmniejszy to zrobi naciecie (paracentezę) chyba dobrze napisałam ? ....polega to na włożeniu do uszu specjalnych tulejek by powstała wentylacja ....potem bylismy jeszcze u trzech innych lekarzy i oni powiedzieli ze od razu nalezy usunąc migdał bo dziecko i tak będzie chorowało i metody z kroplami sa juz dawno w lamusie ....
    Wróciłam do Irlandii no i tu kontynuacja ..poszliśmy na wizyte (całkiem niedawno)i okazało się ze migdał sie obkurczył nie ma potrzeby wycinanaia ale paracenteze mial wykonaną w ten poniedziałek ...lekarze powiedzieli że bardzo dobrze że zabieg został wykonay bo miał w tych uszach dużo już tego płynu i kleju z mazią ...nie wiem jakos tak to nazwali :)... To sie tam gromadziło cały czas!! Zabieg był pod narkozą ...Synek czuł się bardzo dobrze i po dwóch godz. byłiśmy w domu
    W tej chwili śpi juz z zamknietą buzia i ciszej oglada tv. Co dalej to sie okaże migdał został... leki nadal bierze ,a do kontroli idziemy w styczniu ..
    Mój wniosek ..na pewno trzeba iśc do kilku lekarzy aby cos postanowić:)
    i nie podejmowac pochopnie decyzji :)))
    pozdrawiam .......a miało być w skrócie:))) i sorki za nieład
     
    Ostatnia edycja: 26 Listopad 2008
  9. Corine

    Corine Aktywna w BB

    Hej, u mnie podobnie jak u Andzi, mój synek- Przemuś też miał zabieg w Kajetanach!!! polecam Kajetany!!! wspaniały szpital!!! mój synek właściwie czuł się jak na wakacjach! nic go nie bolało: było mineło:-) czy pomogło? choruje naprawdę mniej, zabieg miał w maju a teraz jest listopad i chorował tylko 2 razy a to naprawdę sukces! i nareście oddycha normalnie! gdybyś się zdecydowała to tylko w kajetanach!!! pozdrawiam! :-)
    [​IMG]
     
  10. reklama
  11. giza

    giza kwiecień 05/luty 08

    Przemko miał wycięty trzeci migdał nad koniec czerwca. Miał też podcięte boczne migdały. Przez półtora roku miał wysiękowe zapalenie ucha, czyli to co opisywała lajfik. Przez ten czas był leczony na różne sposoby i w pewnym momencie wyniki się zaczęły poprawiać. Niestety przy kolejnych infekcjach migdały robiły się coraz większe i uszka znowu się zatkały.
    Sam zabieg ok. Był robiony w pełnej narkozie. Bardzo się tego obawiałam, ale wszystko jest dobrze. Był usypiany i budzony przy nas. Wszystko szybko się zagoiło. Zabieg robiliśmy w prywatnym gabinecie. W szpitalu czeka się około pół roku.
    Też nam lekarz mówił o tej metodzie "wietrzenia" uszek, ale to nie jest metoda, która sprawdza się we wszystkich przypadkach. U Przemka trzeci migdał był tak duży, że był widoczny po otwarciu przez niego buzi. I lekarz powiedział, że po wypadnięciu tych tulejek będzie się działo to samo, bo trąbki będą nadal zatkane przez trzeci migdał. No i mówił, że dość często zdarza się, że tulejki nie wypadają same, tak jak powinny i konieczna jest wtedy kolejna narkoza, żeby je wyjąć. I u niektórych osób nie zrasta się błona bębenkowa.
    Od tamtej pory miał kilka razy lekki katar. Nie ma sińców z niedotlenienia. Śpi dłużej i spokojniej, bo nie budzi go zatykający się nos.
    W tym miesiącu mamy jeszcze powtórzyć tympanometrię. Poprzednio robiliśmy we wrześniu i była już bardzo dobra, ale jeszcze nie idealna. Przemek przez miesiąc brał jeszcze jakieś leki. Mam nadzieję, ze teraz już będzie tak jak być powinno.
     
  12. magduś

    magduś Aktywna w BB

    hej giza mam pytanie wspomniałaś że nie ma teraz sińców z niedotlenienia. czy chodzi ci o sińce pod oczami??
    bo u mojego wojtka śa bardzo wyraźne
     

Poleć forum