reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy VEGE Naturalne mleczko nawilżające do ciała Lirene ECO Baby jest dobre dla Twojego dziecka? 100 produktów czeka na przetestowanie. Zgłoś się szybciutko! - kliknij

    Psychologowie z SWPS proszą o twoją pomoc. Ostatnio, dzięki babyboomowym mamom, udało się zebrać potrzebną liczbę odpowiedzi w 10 h :) Tym razem czeka anonimowa ankieta o twoim nastawieniu wobec stresu. Wypełnij i potraktuj jako dobry uczynek!

  • Uwaga!

    Wysyłając wczoraj informację o programie dla mam nie miałam pojęcia, że w ciągu kilku godzin utworzy się grupa. Jeśli chciałaś dołączyć, ale nie zdążyłaś - napisz do mnie. Wpiszę cię na listę rezerwową. Pozdrawiam Anna Ślusarczyk
reklama

TSH- poronienie a starania

jolajola88

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
29 Kwiecień 2019
Postów
111
Rozwiązania
0
Dziewczyny jestem tu nowa, jestem mama juz sliczbej Coreczki. Z Mezem w styczniu dowiedzielismy sie ze bedziemy rodzicami drugi raz mega euforia... Do chwili az zaczelam plamic na brazowo w 12 tygodniu ( biegiem ginekolog usa itp wszystko ok powiedzial by sie nie martwic ze to przez lozysko przodujace itp by sie oszczedzac, zwiekszyl mi dawke Letroxu z 25 na 50 a moje tsh wynosi 10.58 co jest dla mnie szokiem bo w pierwszej ciazy bylo wszystko ok) dwa dni pozniej odeszly mi wody i poronilam zabieg i tez żal ze nie pomoglam swemu dziecku i milion mysli ze moglam polozyc sie do szpitala od razu :( Lekarz stwierdzil ze to wady genetyczne.
Czy ktoras z Was byla /jest w podobnej sytuacji? Jakie badania robilyscie i po jakim czasie staralyscie sie o kolejne bobo i cxzy wszystko skonczylo sie szczesliwie?
 
reklama
U

użytkownik 188556

Gość
Dziewczyny jestem tu nowa, jestem mama juz sliczbej Coreczki. Z Mezem w styczniu dowiedzielismy sie ze bedziemy rodzicami drugi raz mega euforia... Do chwili az zaczelam plamic na brazowo w 12 tygodniu ( biegiem ginekolog usa itp wszystko ok powiedzial by sie nie martwic ze to przez lozysko przodujace itp by sie oszczedzac, zwiekszyl mi dawke Letroxu z 25 na 50 a moje tsh wynosi 10.58 co jest dla mnie szokiem bo w pierwszej ciazy bylo wszystko ok) dwa dni pozniej odeszly mi wody i poronilam zabieg i tez żal ze nie pomoglam swemu dziecku i milion mysli ze moglam polozyc sie do szpitala od razu :( Lekarz stwierdzil ze to wady genetyczne.
Czy ktoras z Was byla /jest w podobnej sytuacji? Jakie badania robilyscie i po jakim czasie staralyscie sie o kolejne bobo i cxzy wszystko skonczylo sie szczesliwie?
Nikt Ci nie zlecił badań tarczycy gdy sie dowiedziałas o ciąży?? Tsh ponad 10 to strasznie duzo!
 

jolajola88

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
29 Kwiecień 2019
Postów
111
Rozwiązania
0
Dostalam skierowanie od swego prowadzacego ginekologa ale dostalam je pozno, bo w pierwszej ciazy wszystko bylo ksiazkowo
A moj gin-endokrynolog dal mi Letrox 25 potem 50 ale to jiz byl chyba za krotki czas by ratowac sie w 11-13 tygodniu
Na 15 maja mam unowiona wizyte u endokrynolova prywatnie, bo cos nie wierze w te gadanie ze to wady genetyczne a dopiero powoli sie podnosze z tego żalu
A 2 dni na usg przed poronieniem widzialam bijace serduszko a tu dramat, widok swego zmarlwgo dziecka na rekach lekarza, podjwcie decyzji o pochowku, zabieg i dojscie do siebie
I co dalej nie wiem
 
U

użytkownik 188556

Gość
Na jakiej podstawie lekarz twierdzi ze dziecko zmarlo z powodu wad genetycznych?
Teraz zajmij sie zbiciem Tsh, bo jest naprawdę duze, za duże na ciążę. Fakt ze kobiety zachodzą też z wyzszym, ale jednak gdy sie wie ze jest takie wysokie warto cos z tym zrobić.
Dostalam skierowanie od swego prowadzacego ginekologa ale dostalam je pozno, bo w pierwszej ciazy wszystko bylo ksiazkowo
A moj gin-endokrynolog dal mi Letrox 25 potem 50 ale to jiz byl chyba za krotki czas by ratowac sie w 11-13 tygodniu
Na 15 maja mam unowiona wizyte u endokrynolova prywatnie, bo cos nie wierze w te gadanie ze to wady genetyczne a dopiero powoli sie podnosze z tego żalu
A 2 dni na usg przed poronieniem widzialam bijace serduszko a tu dramat, widok swego zmarlwgo dziecka na rekach lekarza, podjwcie decyzji o pochowku, zabieg i dojscie do siebie
I co dalej nie wiem
 

jolajola88

Zaangażowana w BB
Dołączył(a)
29 Kwiecień 2019
Postów
111
Rozwiązania
0
Hm... Dlaczego? Nie wiem nie dawalam mu wynikow histopatologicznych. To dobry profesor ale mam żal do calego swiata sama nie wiem ze dal mi za mala dawke leteoxu obecnoe biore 50/75 i 9 maja zrobie badania i zobacze.
Tsh 10.58
Ft4 1.23
Cukier ok
Zelazo ok
Boje sie ze znow bedzie porazna bo moja mama tez stracila druga ciaze moze to naprawde genetyczne ale z tylu glowy bije mi mysl ze to moja wina ze przed ciaza powinnam zrobic badania a nie robilam sadzac ze wszystko ok bo w obie ciaze zaszlam w 1 cyklu
 
Do góry