reklama

tusia-88

Temat na forum 'Rozmowy o wszystkim' rozpoczęty przez tusia-88, 2 Styczeń 2011.

Status Tematu:
Zamknięty.
  1. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    No dobrze, a więc odpowiem Wam po kolei:

    "Po pierwsze- nie staraj sie nam wmowic, ze cesarka to boski sposob rodzenia dziecka. Wydaje mi sie to conajmniej zbedne. Jak wiadomo kazdy porod ma swoje plusy i minusy i gdyby bylo to tak cudowne, to pewnie kazda kobieta tak by rodzila." Opisałam Wam MÓJ poród, MOJE samopoczucie i brak bólu podczas i po nim, co nie oznacza , jak już pisałam, że uważam, że każda kobieta tak znosi CC jak ja ją zniosłam. Nikomu nic nie starałam się wmówić,może już bardziej liczyłam na to , że oprócz tych z Was, co są zdecydowane na SN znajdą się na tym forum dziewczyny, które będą miały CC i też, tak jak Wy, denerwują się przed nią. Dziewczyny mądre i nie klepiące wciąż tych samych, zasłyszanych w szkołach rodzenia, przekazywanych dalej z ust do ust oklepanych już wręcz sformułowań z gazet i poradników, że " jak wiadomo, to operacja, niesienie za sobą ryzyko....i że najlepiej to naturalnie" i nie chodzi mi o to ( bo już widzę te posty od Was za chwilę...) , że niby CC to prosty zabieg, bez ryzyka, a dziewczyny rodzące w ten sposób to cwaniary, w porównaniu z tymi co odważą się rodzić SN. Ale czemu zawsze po stwierdzeniu, że zarówno poród SN jak i CC niesie za sobą ryzyko powikłań, żadna z Was nie zastanowi się i nie poda powikłań, jakie może nieść w takim razie za sobą poród siłami natury? Tylko wymieniacie jednym ciągiem powikłania możliwe po CC. A tymczasem, jak zaczynają dziać się dziwne rzeczy podczas porodu ( moja koleżanka na ten przykład o mały włos po porodzie miałaby wycinaną macicę, bo dostała bardzo silnego krwotoku) to i tak kończy się cesarką, bo " ratuje ona życie dziecka i często też matki". Nie mówiąc już o tym, że zdarza się że dzieci po porodzie SN mają potem, w najlepszym wypadku, wyrwany bark, a w najgorszym to nie wiem czy przypadkiem dziecięce porażenie mózgowe to nie jeden ze skutków SN. Ale o tym nikt wymieniając komplikacje po cc i po sn nie napisze, piejąc tylko z zachwytu nad sn. I tak jak po CC, komplikacje MOGA się zdarzyć, co oznacza że na bank się nie zdarzą, bo zdarzają się niezwykle rzadko, tak samo i po sn może się zdarzyć, że się pojawią ( co wcale nie oznacza, że na BANK się pojawią). Prawda jest taka, że przed KAŻDYM zabiegiem chirurgicznym lekarz prowadzący operację wymienia Ci możliwe komplikacje i akurat w przypadku operacji brzusznych, choćby laparoskopii przy torbielach jajników , wymieniane są dokładnie te same komplikacje, jakie Wy podajecie : przebicie jelita, narządów wewnętrzych, krwotok, zator itd. I przed operacją podpisujesz zgodę na nią. Ale tak samo wyrywając zęba u dentysty należy liczyć się z możliwością zatoru :) Natomiast nie jest moim zdaniem prawdą, że "gdyby to było takie cudowne, to każda kobieta by tak rodziła" bo póki co w Polsce i jeszcze w wielu innych krajach cesarka nie jest tak powszechna , jak np. w Brazylii, gdzie stanowi 80 proc. urodzeń. Jest to dla szpitala DROGA operacja, więcej ludzi pracuje przy niej, jest bardziej skomplikowana aby przeprowadzać ją kilkanaście razy dziennie.
     
  2. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    "W Polsce wciąż nawet w prywatnych klinikach nie ma czegoś takiego jak cc na życzenie w świetle przepisów prawnych, więc chyba chcesz na swojego lekarza ściągnąć ABW i prokuraturę, zastanów się co piszesz. CC w Polsce jest wykonywane jedynie ze wskazań medycznych i jeśli takie istnieją jest oczywiśce lepszą metodą rozwiązania porodu. We wskazaniach do cc nie ma życzeń położnicy. Jesli nie ma wskazań do cc najlepszą droga przyjście na świat dziecka jest poród naturalny.
    Tyle mojego mądrzenia się, popartego przepisami prawa medycznego i wskazań do cc "

    Miałam wskazania medyczne ( nie będę Wam o nich pisać) , ponadto byłam po laparoskopii jajników i nawet jakbym nie miała wskazań do CC, to i tak za drugim razem chciałabym się móc na nie zdecydować. I nie czuję się ani mniej dobrą matką z tego względu, ani też mniej niż Wy nie kocham swojego dziecka, mam z córcią bardzo silną więź już od samego początku, jak jeszcze była w brzuchu. Natomiast napewno wiele z Was tu się mądrzy, że dla nich to nieodpowiedzialność, zdecydować się na cc ( nie wiem tylko dlaczego, bo jeśli chodzi o dzidzię to urodziła się zdrowa, silna i śliczna, nie miała żadnych kłopotów z oddychaniem ani ze zdrowiem), a palicie na przykład fajki w ciąży ( zmieniając je ewentualnie na cieńsze lub mentolowe :)) , pijecie po kieliszeczku czerwonego wina ( bo niby nie zaszkodzi) i nie potraficie wyrzec się na ten rok, dwa, wielu innych swoich przyjemności, które to Wasze dziecko kosztują więcej zdrowia niż CC.
     
  3. reklama
  4. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    "No i cos mi sie wydaje, ze zaraz dostaniemy adres kliniki... O ile ktoras z nas bedzie w ogole stac..bo w koncu prywatna.

    Sorry Tusia, ale dla mnie kobieta, ktora decyduje sie na cesarke z kaprysu jest niepowazna. O ile oczywiscie jestes kobieta, i o ile rodzilas"

    Musiałabyś mieć wskazania medyczne do cięcia :) I też chyba inne nieco nastawienie :) Tak więc adresu bynajmniej ode mnie nie otrzymacie :) Cesarka nie była moim KAPRYSEM, musiałam mieć ją wykonaną, co nie oznacza, że nie chciałam i że wolałabym naturalnie. Nie czuję się niepoważna, dlatego że się na nią bym zdecydowała nawet i za drugim razem :) Nie uważam, że muszę w bólach i łzach witać swoje dziecko na świecie, aby je bardziej kochać i być POWAŻNĄ świętą krową, tylko dlatego że urodziłam jak nakazują gazetki, wieki doświadczeń i poradniki. Jak ktoś jest za naturalnym porodem, to może sobie dla mnie być. Dla mnie nie ma w tym nic ani złego, ani dobrego.Ale akurat JA nie chciałabym rodzić w ten sposób i tyle! :) Tak jak gdy złamię rękę, to liczę na mądrość i postęp i możliwosci i nowe odkrycia medycyny i nie chodzę np. z ręką bez gipsu, żeby się sama zrosła ( bo tak będzie naturalniej):-)
     
  5. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    Tak więc drogie przyszłe mamy - nie ma co krytykować mam rodzących nie siłami natury, tylko siłą medycyny :) Tak jak nikt Was nie krytykuje :)
     
  6. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    "jeny jestem w szoku:szok: że po cc niby od razu sexu się chce:szok: ja chłopa nie dopuszczałam przez 9 mc....też jesteś obolała i libido zerowe, wg mnie cc żadne miody:no:
    dłużej dochodzi się do siebie, to jest operacja! "

    Fakt, że połóg trwa dłużej, bo po opercji wszystko się musi zrosnąć i macica skurczyć i trwa to odrobinę dłużej, ale nie musiałam jakoś specjalnie "dochodzić do siebie", nie mialam żadnych ODCZUWALNYCH dolegliwości. Za to koleżanka po sn siadała na kółku dmuchanym przez dwa miesiące, bo z bólu nie mogła normalnie usiąść. Co do seksu, to po skończonym połogu od razu kochaliśmy się z mężem. Ale też może dlatego,że ja nie zastanawiam się nad swoim libido, jakoś tak mam że jesteśmy razem 17 lat i zawsze odczuwam i chęć i radość z seksu :)
     
  7. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    Inna sprawa, że w ciąży ograniczałam się i męża w tym temacie,bo nie za dobrze się czułam i pod koniec też niezbyt dobrze wyglądałam, ale jak tylko skończył się połóg to sobie odbiliśmy :O Moja koleżanka rok po porodzie nadal nie dopuszczała męża. Rodziła SN, ale to i tak tutaj bez znaczenia
     
  8. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    Aha, i jeszcze do tej z Was co ma dosc specyficzne i wysublimowane poczucie humoru i co się ponoć uśmiała z tego,że posikałam się podczas skurczy....Cóż mogę Ci na to odpowiedzieć? Ze niebawem sama zobaczysz, jak to jest i podziękujesz Bogu jak się nie posikasz?:-) Jedna z naszych znajomych podczas porodu oddała stolec, posikała się, a wymiotowała to cały czas :-) więc nie jest to ani nic niezwykłego, ani dziwnego, zarówno dla rodzących, jak i personelu medycznego. Zapytaj położną ze szkoły rodzenia.
     
  9. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    I dodam jeszcze jedno - ja nie krytykuję Wam sposobu porodu jaki sobie wybrałyście - wiem swoje i o jednym i o drugim :) Ani nie zachwalam cesarek, ani do nich nie zniechęcam. Ani nie czuję się lepsza, ani gorsza od rodzących SN. Mi poród się udał bardzo. I życzę Wam, aby Wasze porody też się udały.
     
  10. reklama
  11. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    Ja po prostu bardzo nie lubię u innych szablonowego, stereotypowego, sztampowego myślenia, świadczącego o tym, że ktoś ma zamknięty umysł i klepie tylko to, co usłyszał lub przeczytał w gazetkach, poradnikach itd. Zastanówcie się zresztą same: będziecie napewno, tak jak ja, karmiły swoje dzieci piersią. Wszędzie piszą Wam, ze to dla nich najlepsze, ale nikt nie napisze Wam, że po skończeniu karmienia będziecie miały biust o dwa stopnie niżej niż miałyście przed ciążą, jeśli o niego od początku nie zadbacie. I teraz już widzę, jak na tym forum zlinczują taką drugą tusię-88 , że ośmieliła się napisać coś o karmieniu piersią i że pewnie nie jest kobietą :) A tymczasem napisałam Wam prawdę, o której niestety nikt nie mówi.
     
  12. tusia-88

    tusia-88 Zaciekawiona BB

    " tusia skoncz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 "

    Nie po to logowałaś się tutaj, żeby sobie nie czytać, a ja żeby sobie nie pisać.Ale
    jak ci się nie chce, to zawsze możesz nie czytać. Nie koniecznie natomiast musisz swoje frustracje wyrażać na forum :) Możesz się napić np. herbatki z melisy jeśli za bardzo cię denerwuję - to w ciąży nie szkodzi :) Zresztą tak naprawdę to jesteś mi obojętna i tak się nie znamy. Piszę to dla tych, które tak jak ja kiedyś, szukają tu opisów porodów przez CC bo się boją itd. a te z Was co tam się buldoczą na mnie i nie wiedzą same już co napisać, bo " jak to tak? nie siłami natury?":-) Do Was nie będę się odnosić, a te co sobie chcą to przeczytać to i tak przeczytają.
     
Status Tematu:
Zamknięty.

Poleć forum