reklama

Uciążliwy płacz, wręcz wrzask 4miesięcznego dziecka

Temat na forum 'Potrzebuję porady' rozpoczęty przez mama_natana, 15 Grudzień 2015.

happybeti
Najlepsza odpowiedź happybeti, 16 Grudzień 2015
Moja córeczka też była takim "wrzaskunem" ;-), nic nie pomagało... Żałuję tylko, że tak późno to odkryłam :... Przejdź do pełnej odpowiedzi
  1. mama_natana

    mama_natana Początkująca w BB

    Witam was drogie mamusie. Piszę bo już nie wiem co mam robić z moim 4 miesięcznym potworkiem. Zacznę może od początku.Mój synek urodzł się w 37tc. Od początku miał problemy z brzuszkiem (karmiony piersią, czasem dokarmiany butelką), kolki, problemy z gazami itp. Przez to (tak mi się wtedy wydawało) strasznie płakał, wręcz wrzeszczał, zanosił się, piszczał. Kolki w końcu minęły, ale niestety te płacze nie ustały. Do tego od 3 mca życia zaczęły się problemy ze spaniem. Ma bardzo krótkie drzemki w dzień po 15 20 min nie wspominając o nocach, których prawie wcale nie przesypia tylko drze się jakbym go ze skóry obdzierała,a jak już śpi to tak się kręci popiskuje, albo całą noc nie puszcza piersi przez co ja nie śpię wcale bądź max 2h na dobę! Niestety od pon do pt jestem z tym zupełnie sama we dnie i w nocy i nie mam już siły normalnie funkcjonować. Byliśmy z małym w szpitalu miał zrobione wszystkie możliwe badania i wszystkie są dobre. Był badanie przez laryngologa, neurologa, było usg brzuszka itp. Proszę mamusie pomóżcie czy któraś mama spotkała się z takim problemem, czy to kiedyś ustąpiło? każda przydatna informacja może ratować mi życie
     
  2. Najlepsza odpowiedź:
    Post #12083504 by happybeti, 16 Grudzień 2015
  3. Megami

    Megami Bóg jest szaleńcem ;)

    Skoro badania w normie, kolki się skończyły to obstawiam jakiś kolejny skok rozwojowy (mało sny, płacz, częste ssanie w nocy), a może ząbki się czają? No niektóre dzieci są trudne. Ale jeśli jest zdrowe to trzeba przetrwać.
     
  4. reklama
  5. asiorreek

    asiorreek Fanka BB :)

    A dajesz mu smoczek. Jak moja czasem caly czas domaga sie jedzonka to czasem smoczek pomaga i sie uspokaja.. Moja siostrzenica tez byla takim dzieckiem jak twój synuś.caly czas placz nie wiadomo o co. Pierw myśleli ze to kolki siostra nic nie jadła tylko bulki duch byla wykonczona pozniej badania i wszystko ok.. Pomagalo wożenie samochodem. Ale nie pociesze cie bo do tej pory a ma juz 6 lat jest maruda masakra.. Mysle ze trzeba przetrwać. A muzykę mu spróbuj wlaczyc . Moze zabki ida ma spuchnięte dziasla? Moja teraz tez budź się co godzinę .. Na skoki rozwojowe tez noce mam nie przespane ale po tyg przechodzi.. Hmmm... A na spacerach tez tak placze?
     
  6. asiorreek

    asiorreek Fanka BB :)

    A i nie wiem czy ci to pomoże ale jak moje dzieci plakaty i miałam juz dość to pomagali rozebranie ich do golasa. Poprostu od razu banan na ustach sie im robil
    pomaga tez wspolna kapiel w wannie. Spacer. Lustro w łazience. Muzyka . Wspólny taniec. Czasem robiłam z fotelika samochodowego trzymiac w ręce huśtałam..

    A i wiesz probowalas pic melisę?? Jak mój mloda zle spala to pilam mnóstwo melisy nie wiem czy przeszlo jej to do mleka ale po tyg byla spokojniejsza..

    Co do drzemek w dzień to bym mu odebrala jedna drzemkę. Przetrzym go troche kilka dni i będzie wtedy jedna miał dluzsza. Ja po 3 miesiącu jak juz zaczynali właśnie tak spać po troche kladlam zawsze 2 razy w dzień wtedy ta poludniowa robila sie dluzsza .. Po 17 zero spania nawet jesli ja mam wybudzić. I później o 19 lub troszkę po pieknie zasypia.
    Glowa do góry wyrośnie trzeba wsiąść głęboki oddech i dalej .. Wierze ze pewno wariujesz.. Badz silna
     
    Ostatnia edycja: 15 Grudzień 2015
  7. aneta_ck

    aneta_ck Fanka BB :)

  8. happybeti

    happybeti show must go on...

    Głosów: 1
    Moja córeczka też była takim "wrzaskunem" ;-), nic nie pomagało...
    Żałuję tylko, że tak późno to odkryłam :

    https://www.youtube.com/watch?v=Bx2shYNtZVk

    Pooglądaj sobie te filmiki , u nas to ciasne spowijanie działaó cuda, uspokajała się momentalnie.:tak:
     
    happybeti, 16 Grudzień 2015 Najlepsza odpowiedź
    #6
  9. Nulini

    Nulini Po prostu szczęśliwa!

    Jakbym czytała o moim synku... Pocieszę Cię, że u nas tak od 6 miesiąca już spokojniej :tak:
    U nas pomagała suszarka, do tej pory jak Syn się kręci w nocy albo usnąć nie może, to włączamy suszarkę (teraz już nagraną na telefonie, ale wcześniej normalnie suszarę podłączaliśmy i kładliśmy na podłodze ;-)).
    Nocek przespanych niestety nadal nie uświadczyliśmy...
     
  10. magoo

    magoo Fanka BB :)

    Też miałam takiego krzykacza. Nie spał ani w dzień ani w nocy. Trwało to dość długo - na tyle, że dostałam depresji... A pomogło chustowanie - noszenie w chuście przytulonego i ciasno owiniętego. Jemu było wygodnie, mnie dużo łatwiej, a w nocy - cóż, po prostu spał przytulony do mnie. Pomogło, stopniowo się uspokoił. W sytuacjach ekstremalnych kładłam go sobie brzuszkiem na kolanach (w poprzek) i klepałam delikatnie po pleckach i pupie. I oglądałam jakiś durny serial. To odprężało mnie - a więc i jego.
    Z drugiej strony ciesz się - gdyby leżał i patrzył w sufit to dopiero miałabyś powód do zmartwień...
    To przejdzie. Z dnia na dzień. Przetrwaj. Miej dużo wyrozumiałości dla siebie, jak nie dajesz rady to wpakuj go do wózka i idź pochodzić po sklepach - zajmiesz głowę czym innym, może pogadasz z kimś, może się trochę odprężysz i maluchowi też będzie wtedy łatwiej się uspokoić...
    Życzę powodzenia. Dasz radę. Mamy przetrwają wszystko!!!
     
  11. reklama
  12. sonia_3

    sonia_3 Fanka BB :)

    Mój synek też był wrzaskiem, kolek nie miał, ale i tak dawał popalić. Też byliśmy z nim u lekarza, bo od urodzenia miał problemy także ze spaniem.

    Pytanie odnośnie szczepień, czy szczepicie się zgodnie z kalendarzem? Jeśli tak, to spróbuj sobie przypomnieć czy po szczepieniach nie był bardziej niespokojny, płaczliwy. W takiej sytuacji zastanów się, porozmawiaj z lekarzem/ neurologiem, może odroczenie kolejnych będzie dobrym pomysłem.
     
  13. Ewelka20

    Ewelka20 Fanka BB :)

    Wiesz co wydaje mi się,że skoro maluszek był badany i wszystko jest w tej kwestii w jak najlepszym porządku,to może być tak,że taki ma urok.Moja siostra miała dokładnie to samo.Jej synek ciągle ryczał,nie chciał spać,jak szli na spacer to pierwsze 100 m musieli go nieść na rękach bo w wózku ryczał jak opętany.Konkretnej przyczyny nie było,po prostu taki maluch był i już.JeŚli Cię to martwi,to możesz iść raz jeszcze do pediatry by porozmawiać,nie ważne ile razy byś poszła na pewno Cię wysłucha i postara się pomóc.Może masz na prawdę fajnego lekarza?Ja mam akurat takiego,że mogę nawet z kichnięciem dziecka przyjść i dostaję fachową wiedzę i porady bez problemu.Jeśli lekarz nic na to nie poradzi to proponuję uzbroić się cierpliwość to w końcu minie(wiem słaba pociecha),ale może niech ktoś z najbliższych weźmie małego na spacer,a ty w tym czasie zamiast obiadu i sprzątania weź gorący prysznic i odeśpij tyle ile możesz...
    Mam nadzieję,że pomogłam :-D
     

Poleć forum