hej
Trzymam kciuki za Paulinke ! Wiem przez co przechodzicie ja przechodzilam to samo ale niestety nie udalo sie :<
Ja dziecko urodziłam w 25 tygodniu Wiktorek wazyl 750 gram Wiktus mial serce jak dzwon , przeszedl operacje przerwania kanalu kurcze nie pamietam nazwy ale to jest cos co sie przydaje w lonie matki papuje krew czy cos no nie wazne moze wiecie o co chodzi przeszedl to , wybudzil sie po operacji, stan jego ciagle sie poprawial, lekarze na poczatku nie dawali nam rzadnych nadzieji ale gdy przezyl poltora miesiac i przybral do wagi 1,5kg zaczeli dawac mala nadzieje , przysfajal pokarm robil kupke i siku i nagle krach, zaczol mu puchnac brzuszek nie wiadomo skad, z mezem to zauwazylismy idziemy do doktorowj pytamy sie a one ze troszke sie wzdol i nie ma czym sie przejmowac i tyle... i nagle w nocy telefon ze szpitala zeby przyjezdzac rano podpisywac zgode na operacje bo nie wiadomo co jest a brzuszek ciagle rosnie, powiedzieli mi ze otworza i wypuszcza powietrze czy cos ale nie wiadomo i trzeba sie przygotowac na najgorsze , czekał mój szkrabek z 2 dni na ta operacje wkoncu zrobili i co sie okazalo ze jakas bakteria mu zjadla jelito cienkie i mu prawie cale wycieli, doktorowa powiedziala ze jest szpital w warszawie ktory nauczy rodzicow jak postepowac bo bedzie cale zycie na dozylnym pokarmie, bedzie mogl jesc ale to jedzenie nic mu nie bedzie dawac, ale Wiktorek nie wybudzał sie po operacji, wlewy z adrenaliny mieczyl sie z 3 dni i niestety nie dalo rady :< ale ja wiem ze Bóg tak chcial i to jego wola ma malego aniolka kolo siebie. Ja i mój mąż oczekujemy teraz drugiego dzidziusia jestem w 20 tygodniu najbardziej sie bede bala tego przelomu 20-30 ale musze sie trzymac i dac rade. Co ci moge polecic to to zebys brała karte małej do rak czytala chociaz pewnie i tak nic nie zrozumiesz czyba ze jestes po medycynie ale moj Wiktor lezal w matce polce i ja nie moglam wziasc jego karty do reki zaraz stala przy mnie pielegniara z pyskiem ze nie wolno ruszac ze trzeba sie lekarza pytac a nie samemu czytac to mnie bardzo zdziwilo i nigdy juz wiecej nie popelnie bledu bo moglam sie z nimi klucic no z jakiej racji nie moge zobaczyc karty, czasami te pielegniary sie zachowywaly jak by tam byla nie mile widziana ehh Pytaj sie o kazde badania pilnuj wszystkiego proponuj czeste usg trzymam kciuki jesli bys chciala pogadac zapraszam na gg 8807096 pozdrawiam