reklama

W depresje wpadam?

Temat na forum 'Trzylatki' rozpoczęty przez Jolit@84, 25 Czerwiec 2012.

  1. Jolit@84

    Jolit@84 Sierpniowa mamusia 09

    Z gory przepraszam jezeli jest juz podobny temat........jestem dlugo na tym forum znam je doskonale ,ale to pierwszy temat ktory zakladam,bo nigdzie nie znalazlam podobnych utyskiwan ;-) bo chyba wszystkie mamy daja swoim dzieciom z siebie maximum tylko ja taka..........niedobra?:-(
    No wiec...
    Mam do Was pytanie,do mam dwu-trzylatkow ... ile czasu dziennie poswiecacie na zabawe ze swoim dzieckiem? czy moze trafil sie Wam wyjatkowy egzemplarz,ktory zabawi sie sam ;-)
    Ja wiem,ze (jak to mowi super niania) JAK SIE MA DZIECKO TO TRZEBA SIE NIM ZAJMOWAC,ale moja by chciala bym ja caly dzien ogladala z nia ksiazeczki,grala w gry,ukladala klocki itd. nawet lalka musze sie bawic razem z nia...ale wiadomo,ze sie nie da... to kiedy nie poswiecam jej czasu to wiecznie przy mnie stoi i mama,mama ,mama ...jest po prostu uczepiona mnie jak rzep psiego ogona :baffled: ciastolina juz byla ,wycinanki,kolorowanki duperelki........Nic,kompletnie nic nie zabawi sie sama ...jest upierdliwa jak sraczka :-D ;-)
    Do tego mieszkam nie wiem gdzie bo nie mamy pogody...czekam juz na nia 2 miesiace a jej ni widu,ni slychu...ciagle deszcz ,zimno...wiec nawet nie ma jak z domu wyjsc na plac zabaw albo cos.Pozostaje nam basen lub kryta sala zabaw...ale wiadomo,ze najfajniej to zawsze na dworzu ,na swiezym powietrzu .

    Moze jest jakas mama,co ma podobnie jak ja? Co da mi wskazowki czym zajac dziecko by na chwile dalo mi spokoj?;-) tylko co bym tu zaraz na wyrodna matke nie wyszla :-D co to spokoju chce od dziecka :sorry2: no ale taka prawda...smiem nawet twierdzic,ze z checia poszlabym do pracy :-D a! ale musze dodac,ze mloda od okolo 8:30-9:00 do 14:00 jest w przedszkolu,ale to dopiero od dwoch miesiecy chodzi a poczatki wiadomo-zawsze ciezkie...wiec od jakichs dwoch tyg, dopiero ciesze sie tymi 5-ma godzinami spokoju :sorry2: no ale mimo wszystko..od 14 do 20 trzeba jakos dzien przezyc a wiadomo,ze w czasie deszczu dzieci sie nudza!!! A ja cale dnie w domu jestem z nia SAMA,moj maz duzo pracuje.

    Na tym koncze moje wypociny bo rozpisalam sie juz na maksa.
     
    Ostatnia edycja: 27 Czerwiec 2012
  2. beata26

    beata26 szczęśliwa mamusia :)

    ja wiem że to może mało edukacyjne, ale jak chcę mieć chwilę dla siebie to włączam córce bajki na YT, najczęściej klub przyjaciół myszki miki te co trwają 1h40 min i własnie tyle spokoju co najmniej wtedy mam:-D A tak poza tym co wcześnie wróciłam do pracy bo zaraz po macierzyńskim więc Julka była z babcią (teściową) i po powrocie z pracy z miłą chęcią się z dzieckiem bawiłam. Ale mam to szczęście, że młodej nie zawsze jest publika do zabawy potrzebna, czasem wystarczy daj jej klocki i mam godzinę spokoju, albo ścierkę i wodę w butelce po płynie do mycia szyb i Julka ma szał sprzątania. Ogólnie jest grzeczna i sama się bawi, ale są chwile kiedy bawimy się do upadłego np w skakanie przez wymyślone kałuże, lekarza, kucharki, przedszkole itp. Teraz jestem na zwolnieniu od kilku dni i chwilami odczuwam już zmęczenie taką całodzienną zabawą. Żeby chociaż przestało padać i można by iść na plac zabaw do dzieci, a tak albo dom, albo zamknięte place w galeriach, któe do tego kosztują krocie. Ale jutro idziemy kupić nowe kalosze, bo stare już przyciasne, to dziecko dostanie parasolke, płaszcz p.deszczowy kalosze i niech śmiga po kałużach, dla niej to ogromna radocha :-D
     
  3. reklama
  4. Jolit@84

    Jolit@84 Sierpniowa mamusia 09

    Hehe masz racje ,mozna wyjsc na te deszczowa podoge w kaloszach i szalec........ale ja jakos nie wpadlam na ten pomysl :baffled:,nie umiem z tej paskudnej pogody zrobic porzytku,bo u mnie dosyc,ze pada to jeszcze zimno ...
    Ale dzieki za dobra rade :-)

    Tak sama sobie mysle ,ze jakis urlop bylby dla nas dobrym rozwiazaniem.Troszeczke mam dosc tego siedzenia w domu po prostu,tej monotonni i rutyny.
     
  5. riolcia

    riolcia Fanka BB :)

    Ale wstrzeliłaś się idealnie w problem, o którym czytam w książce "wychowanie bez porażek". Jedna z pierwszych mądrości tam zawartych to: rodzic to też człowiek, ze swoimi uczuciami, nastrojami i ograniczeniami. Każdy myśli, że mamie nie wolno miec po ludzku dość - nie prawda, wolno. A momotonia i rutyna, codzienność z pewnością pogarszają sytuację. Może twoja córka nalezy do tych, które potrzebują duzo uwagi, a może to jest tylko etap i to sie zmieni. Dla jej zdrowia psychicznego powinna pobyć trochę "sama" bo wtedy dzieci, wbrew pozorom, więcej się uczą niz gdy są pod ciagłą opieka dorosłych. Jak do tego doprowadzić - nie wiem. Mój syn był do mnie przyklejony a na dodatek urodziła sie jego siostrzyczka i mielismy w domu hardcore. Ale sytuacja sama sie rozwiązała, teraz bardzo ładnie bawi się sam - maluje, buduje z kloców. Głowa do góry, nie miej wyrzutów sumienia, ze robisz cos źle.
     
  6. ania19861

    ania19861 Zaciekawiona BB

    No właśnie my mamy to tez ludzie. Moje dziecko 3 latka jest nietypowe, bawi się sam :) czasami mnie woła, żeby mi coś pokazać. Za to ćwiczymy razem sobie :) A jak chcę z nim iśc na spacer to muszę się go prosić, nie zawsze, ale często...
     

Poleć forum