reklama

W jakim stroju rodziłyście i co zrobiłyście z tym ubraniem?

Temat na forum 'Rozmowy z Doulą' rozpoczęty przez Gosia Borecka, 22 Luty 2014.

  1. Gosia Borecka

    Gosia Borecka ekspert BB - doula

    Do tego pytania zainspirował mnie artykuł w dzisiejszych WO o fotografce Dominice Dzikowskiej, która fotografowała koszule porodowe. Sama wszystkie swoje dzieci rodziłam w tej samej (pranej :) mega-koszulce z zabawnym rysuneczkiem pary.
    Kobiety, którym towarzyszyłam w porodach, miały najróżniejsze pomysły na ubranie do porodu.
    Jestem ciekawa Waszych!
     
  2. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

    To wygląda na to ze byłam tradycyjna.
    No i moja... nie dała się wyprać , wiec nie zachowałam jej po porodzie.
    Była z cienkiej , delikatnej bawełenki.
    Ale mam na zdjęciach , na pamiątkę :-)
    Była różowa i przypominała babcine koszule z lat 40tych :-)
     
  3. reklama
  4. Gosia Borecka

    Gosia Borecka ekspert BB - doula

    Pamiętam przy jednym z porodów dziewczynę w przepięknej kolorowej krótkiej sukience bez ramiączek. Powiew lata :)
    Ja miałam traadycyjnego mega shirta - w każdym porodzie tego samego :)
     
  5. Bestyja :P

    Bestyja :P Administrator Członek załogi

    I nadal go masz? Na pamiątkę?
    Bo ja na pamiątkę, mam tylko dziecięce śpioszki i pierwsze buciki.
     
  6. Florentyna

    Florentyna Fanka BB :)

    Oj... ja sobie znalazłam w necie piękną czarną koszulkę porodową, skonstruowaną tak sprytnie że miała nawet rozcięcie z tyłu do podawania ZZO. Jednak powodowana zdrowym rozsądkiem kupiłam taką zgrzebną, szarą, z bawełny, do rodzenia i do karmienia. Tyle, że nie zdążyła dojść, Maksio miał w nosie wyliczenia lekarzy i z nagła objawił gotowość do wyjścia na świat w 38 tygodniu. Wody odeszły w nocy, ja w szoku i w proszku z pakowaniem, złapałam bawełnianą sukienkę mojej siostry - czarno białe wzorki etno, odcinany karczek na szelkach i dekolt obszyty czarną koronką :-). Rodziłam bardziej bez koszulki niż w, bo tyle razy właziłam pod prysznic i wyłaziłam, że mi się odechciało w kółko wycierać i ubierać. Na samą końcówkę mój mąż z położną wtłoczyli mnie w koszulkę. Za to potem, jak mały już był na świecie akurat nie było mnie w łóżku jak przyszedł obchód lekarski. No i pada pytanie " a pani z tego łóżka to gdzie?". A ja, zza pleców lekarki, w tej sukience " a tu". I usłyszałam " a bo po pani to nie widać że rodziła, myśleliśmy że pani do kogoś z wizytą":-D. Sukienka się doprała, służyła mi jeszcze długo jako nocna koszulka wygodna bardzo do karmienia. Teraz gdzieś sobie leży w garderobie, może się jeszcze przyda...
     
  7. Gosia Borecka

    Gosia Borecka ekspert BB - doula

    Ja z mojej wycięłam tylko rysuneczek, sfotografowałam po ostatnim porodzie taką ze śladami, a resztę spaliłam.
    Uznałam, że urodziłam już wszystkie dzieci, a tę szmatkę wożę ze sobą do doulowych porodów :)
     
  8. Kluliczek

    Kluliczek Babka z laską

    Do pierwszego porodu przygotowałam sobie taki bardzo długą koszulkę, do połowy uda. Moja mama rozcięła ją i wszyła zapięcie bym mogła w niej karmić bez problemu. A że rodzić zaczęłam po trzecim wywołaniu, to miałam w nosie przebieranie się i byłam w tym w czym poszłam rano do sali na wywołanie, czyli szerokiej bawełnianej koszuli w kwiatki. Nadal ją mam, nie pobrudziła się bardzo.
    Co do drugiego to nie pamiętam, ale chyba w końcu postanowiłam wykorzystać przygotowaną poprzednio. Mam ją do dziś, jest sprana, nierówno pofarbowana, z motywem pirackim.
     
  9. kasiekz

    kasiekz Fanka BB :)

    w piżamie. leży na strychu i czeka na kolejną ciążę:)
     
  10. reklama
  11. 85justyna

    85justyna Fanka BB :)

    ja nie rodziłam w swojej piżamie tylko szpitalnej, podejrzewam że nawet jeżeli rodziłabym w swojej to na pewno nie zachowałabym jej na pamiątkę, raczej taka koszulka nie kojarzy mi się przyjemnie. Co innego koszula do karmienia- uwielbiam ją i mam ją do dziś jest błękitna z wielgachnym słoniem :)
     
  12. kurczak1305

    kurczak1305 mamusia synusia

    ja rodziłam w koszuli,takiej do kolan .Mam ją do dzisiaj.Plamy krwi się pięknie doprały,że śladu nie ma
    I sobie ją mam cały czas i czasem w niej normalnie śpie
     

Poleć forum