Ufff ja znów mam taakie zaległości.... :
Ja też spisałam na straty miesiąc w którym dowiedziałam się o maleństwie pod serdeszkiem

Za wszelką cenę trzeba przestać myśleć o staraniach, nie mierzcie dziewczyny ani temperaturki ani nie liczcie dni płodnych bo to tylko zaostrza apetyt a nie daje żadnego pozytywnego skutku !! Naprawdę uwierzcie i wiem co mówię !! My staraliśmy się 6 miesięcy i byłam na skraju wytrzymania presji jaką sama sobie w psychice wbudowałam, a kiedy nagle zaczęłam myśleć o czymś innym Maleństwo dało o sobie znać dwoma NIEOCZEKIWANYMI kreseczkami na teście !! Ja wiem że jest trudno nie myśleć o dzidziusiu że łatwo mówić "musisz zapomnieć", ale naprawdę nie ma innego wyjścia, bo tylko wy się psychocznie męczycie, a żeby zaowocowała miłość musicie się wyluzować

czerpać pszyjemność i zapomnieć się w miłości bo w miesiącu jest tylko ok.40% szans na zaciążenie, także baardzo niewiele

a ja wierzę że Wam się uda, dziewczyny zaufajcie Bogu, bo On Was zawsze wysłucha

Ja z mężem zaufaliśmy mu całym sercem, duszą... nigdy Nas nie zawiódł...
Pozdrawiam i głowa do góry !! Są wakacje mnóstwo okazji do "zapomnienia się" z mężem... >

więc do dzieła ja trzymam straaasznie mocno kciuki
