Leika
Matka Polka
Moja mała też dostała wczoraj soczek jabłkowy, ok 45 ml (zrobiłam 100 ml napoju mieszając pół na pół sok jabłkowy z przegotowaną wodą źródlaną, wypiła 90ml) - z okazji upału. Tak mi się zgrzała śpiąc na dworze, że musiała się czegoś napić.
Oprócz tego wyrywa się strasznie do jedzenia i pokazuje, że już jest gotowa. Porwała mi łapką ziemniaka z mojego talerza i wpakowała sobie do buzi. I zjadła, wyciągając rączkę po więcej... Wczoraj na próbę dałam jej dwa flipsy do łapki - to samo, od razu zjadła i chciała więcej
Prawdziwy Baby Led Weaning
;-)

Więc chyba powolutku będziemy się "bawić" w rozszerzanie diety - to znaczy nie będę jej pakować papek łyżeczką do buzi, ale gdy będzie się domagać to umożliwię jej poznawanie nowych smaków i konsystencji. Kupię jakiegoś ładnego brokuła i dam jej następnym razem do zabawy ugotowaną na parze różyczkę. zobaczymy, czy poradzi sobie z nią równie łatwo co z moim ziemniakiem i co z flipsami

Oprócz tego wyrywa się strasznie do jedzenia i pokazuje, że już jest gotowa. Porwała mi łapką ziemniaka z mojego talerza i wpakowała sobie do buzi. I zjadła, wyciągając rączkę po więcej... Wczoraj na próbę dałam jej dwa flipsy do łapki - to samo, od razu zjadła i chciała więcej
Prawdziwy Baby Led Weaning
;-)

Więc chyba powolutku będziemy się "bawić" w rozszerzanie diety - to znaczy nie będę jej pakować papek łyżeczką do buzi, ale gdy będzie się domagać to umożliwię jej poznawanie nowych smaków i konsystencji. Kupię jakiegoś ładnego brokuła i dam jej następnym razem do zabawy ugotowaną na parze różyczkę. zobaczymy, czy poradzi sobie z nią równie łatwo co z moim ziemniakiem i co z flipsami



(ja z ciekawosci sie pytam bo tez o tym myslalam
)
i jak cos mu nie smakuje to wywalam, za jakis czas sprawdzam czy mial zly humor czy faktycznie czegos nie lubi...