• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wątek dla mam karmiących piersią

u nas było kilka dni większego cycania, ale prawda zasypiamy przy cycu, jak przyjezdzam na karmienia to Lena ma 30-40 minut i muszę wyjąc cycka ale szybko przystawiam pieluchę z która spi i śpi tak dalej, a mama zwyka do roboty
 
reklama
u nas po kąpieli jest budzenie się co godzinę ale to nie jest głód tylko "mamusiu przytul się do mnie", wczoraj po godzinie obudziła się położyłam się koło niej nie dając cycka i dziecko usnęło i spało do 3 potem obudziła się o 5 i spałyśmy do 8.
a koło 6 miesiąca dzieci mają lęk separacyjny
 
ech, mojej Oli samo przytulenie nie wystarcza :-( trzeba cyca koniecznie wyciągnąć.... :sorry2:
ale coś w tym jest, bo jak sam tatuś próbuje uśpić małą to się drze wniebogłosy, a jak tylko mamusia wejdzie do pokoju jest spokój.... :sorry2:
 
Hania tez zrobila sie ostatnio taka przylepa. Ciagle na raczkach u mamusi a jak tylko znikne na chwile to w placz. No i przestala przesypiac noce. Teraz budzi sie 2-3 razy. Spi ze mna wiec po prostu wyciagam cycka i sama sie obsluguje ale mimo wszystko troche to uciazliwe.
 
Hej dziewczyny, mam mały problemik z moją córcią i jedzonkiem.
Karmię ją nadal piersią, wprowadziłam zupki, nawet od 2 dni je mięsko, owoce: jabłuszko, brzoskwinia, i kaszkę bezmleczną bobovity (zagęszczam nia owoce). Niunia za mało mi przybiera, spadła z 50 centyla na 25, w ciągu 2 tyg przybrała 40g. Martwię się strasznie. Nie wiem czy nie wprowadzić mleka zastępczego?
co radzicie?
 
marylion a moze sprobuj najpierw kaszke mleczno-ryzowa ona nizly zapychacz i po niej niezle podobno dzieci przypieraja- mozesz ja nawet dwa razy dziennie podawac albo raz zupke raz kleik(kaszke mleczno-ryzowa) a przez reszte czasu i noc cycus:confused:..
i one maja mleko nastepne w skaladzie to moze pomoze:happy:
 
Marylion - ja radzę podobnie jak moni3ka :tak:
Skrzat je dwa razy dziennie kaszkę - na śniadanie (oczywiście potem się dobija cyckiem) i na kolację, potem jest kąpanie i cycanie.
na śniadanie daję mleczno-ryżowo-kukurydzianą, a na kolację mleczno-kukurydzianą.
my nie mieliśmy problemów z wagą, ale od czasu kaszek skoczył sporo do przodu.
bardzo mu smakuje humana mleczno-ryżowo-kukurydziana o smaku wanilii burbon. a na kolację milupa mleczno-ryżowa o smaku gruszki z serii "śpij dobrze".
czasem sie tak obje kaszką, że nie ma od razu ochoty na cyca, ale nadrabia później ;-)
ogólnie to cyca ile mu się podoba.
 
Marylion, ale co mleko zastępcze zmieni? Zwłaszcza, że Twoje mleko to nie jest jedyny pokarm, masz już mocno rozszerzoną dietę. Ja bym absolutnie nie wprowadzała zastępczego, a co do tego, że córcia nie rośnie, to bym się wybrała do pediatry. Może trzeba zrobić badanie moczu (często u niemowląt jest utajona choroba układu moczowego i objawia się tylko spadkiem wagi, bo organizm zużywa siły i kalorie na walkę z chorobą, więc maluchy nie rosną) albo/i krwi. I nie martw się za bardzo, może po prostu ma taki moment, że zbiera siły na kolejny skok wzrostowy, przecież dzieciaki nie rosną codziennie równo, to nie roboty.

A w ogóle ze swojego doświadczenia i ciągłej walki z wagą - jak robiliście pomiar, że Wam wyszło 40g na 2 tyg.? Codziennie ważycie i w sumie tak mało przyrosło, czy zważyliście raz dwa tygodnie temu, a raz teraz? Bo ja ważąc Maję codziennie przekonałam się, że różnica na wadze z dnia na dzień może sięgać nawet 150g w zależności od karmienia i pieluchy. Jedna mocno zasiusiana pieluszka potrafi ważyć ponad 100g. Więc jeśli nie ważyłaś codziennie, to wystarczy, że wtedy była najedzona i niewysiusiana, a teraz głodna, więc mogło to wcale nie być 40g, ale 200g faktycznego przyrostu :-)
 
reklama
Marylion - ja też bym nie wprowadzała jeszcze mleka zastępczego... tylko tak jak radzą dziewczyny od kaszki bym zaczęła, może ten Sinlac? no i tak jak Melulu radzi, może jakieś badania zrobić?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry