Marylion, ale co mleko zastępcze zmieni? Zwłaszcza, że Twoje mleko to nie jest jedyny pokarm, masz już mocno rozszerzoną dietę. Ja bym absolutnie nie wprowadzała zastępczego, a co do tego, że córcia nie rośnie, to bym się wybrała do pediatry. Może trzeba zrobić badanie moczu (często u niemowląt jest utajona choroba układu moczowego i objawia się tylko spadkiem wagi, bo organizm zużywa siły i kalorie na walkę z chorobą, więc maluchy nie rosną) albo/i krwi. I nie martw się za bardzo, może po prostu ma taki moment, że zbiera siły na kolejny skok wzrostowy, przecież dzieciaki nie rosną codziennie równo, to nie roboty.
A w ogóle ze swojego doświadczenia i ciągłej walki z wagą - jak robiliście pomiar, że Wam wyszło 40g na 2 tyg.? Codziennie ważycie i w sumie tak mało przyrosło, czy zważyliście raz dwa tygodnie temu, a raz teraz? Bo ja ważąc Maję codziennie przekonałam się, że różnica na wadze z dnia na dzień może sięgać nawet 150g w zależności od karmienia i pieluchy. Jedna mocno zasiusiana pieluszka potrafi ważyć ponad 100g. Więc jeśli nie ważyłaś codziennie, to wystarczy, że wtedy była najedzona i niewysiusiana, a teraz głodna, więc mogło to wcale nie być 40g, ale 200g faktycznego przyrostu :-)