reklama

Wątek dla mam na wychowawczym

Temat na forum 'Relacje rodzinne' rozpoczęty przez nikita33, 3 Sierpień 2006.

  1. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Skoro jest wątek dla macoch, to dlaczego nie założyć wątku dla mamuś na wychowawczym. Ja sama siedze już na wychowawczym ponad dwa lata, przedtem jeszcze macierzyński, urlop wypoczynkowy, a jeszcze wcześniej dziewięć miesięcy zwolnienia w ciąży. Oj, dawno w pracy nie byłam. No i od długiego czasu ciągle w domu z dzieckiem. Nie narzekam, cieszę się, że mam tę możliwość i wykorzystam mój urlop do końca. Ale czasem łatwo nie jest, monotonia i brak pomocy (mąż w pracy, żadnej rodziny w pobliżu) są czasem męczące. No i niewiele czasu dla siebie. W dodatku większośc ludzi uważa, że skoro siędzę z dzieckiem w domu, to mam nieustające wakacje.... cóż, jak wiecie, bardzo się mylą. A jak Wam się żyje na wychowawczym? Jakie macie problemy i kłopoty, a jakie radości? Dobrze Wam z tym, czy wolałybyście wrócić do pracy? No i jeszcze jedno - jak widzicie ten powrót do pracy po takiej przerwie ( bo mi napewno nie będzie łatwo)? Napiszcie, w kupie zawsze raźniej ;), może wspólnie ponarzekamy i pocieszymy się - my, mamuśki na wychowawczym ;D

    pozdrawiam
    nikita
     
  2. BASIA.J

    BASIA.J Fan(ka)

    no to ja się mogę przyłączyć

    na wychowawczym jestem rok
    i również zamierzam być do bólu
    bo mam co w domu robić z moją gromadką

    a najgorsze jest to że mąż non stop w pracy
    i doskwiera mi samotność
     
  3. reklama
  4. mamusiaagusia

    mamusiaagusia mama chłopaczków dwóch

    No ja równiez jestem rok na wychowawczym.Mieszkamy w Łodzi.
    No i czasami faktycznie czasami brakuje na wszystko czasu.A co poniektórzy uwazają, ze powinam go mieć w nadmiarze, bo siedze w domu.
    Śmieszne, nie??
     
  5. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    No właśnie ,z tym nadmiarem czasu to trochę nie tak, jak sobie ludziska wyobrażają.... a samotność też czasem doskwiera, bo na dobrą sprawę mój mąż też mało w domu bywa. A jak już jest, to też chce odpocząć ( cóż, ma prawo...), tyle że jemu najlepiej odpoczywa się na rybach ( to już gorzej.....).

    pozdrawiam
    nikita
     
  6. mamusiaagusia

    mamusiaagusia mama chłopaczków dwóch

    A mój znów,najchętniej wypoczywa, grając na gitarze.Tez go zbyt często nie ma bo gra w zespole rockowym :)Próby i koncerty pochłaniają mu sporo czasu.Teraz w wakacje i tak jest dobrze, bo jest tak jakby "martwy sezon" na koncertowanie.Tak wiec mamy go dla siebie :)
     
  7. honzi

    honzi Zaciekawiona BB

    Ja własnie zaczęłam wychowawczy na drugiego synka czyli juz siedze w domku 2,5 roku i mam do wykozystania jeszcze 2 lata płatnego i mam nadzieje ze go nie wysiedze do końca bo juz świruje:baffled:
     
  8. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Dobrze Cię rozumiem i nie dziwię się, że świrujesz:-), ja też mam z jednej strony dosyć siedzenia w domu, ale z drugiej, kiedy sobie pomyślę o powrocie do pracy..... trochę strach, że się wypadło z obiegu, a poza tym porobiły się tam takie układy, że wcale nie mam ochoty wracać..... w każdym razie nie do tej pracy. A siedzę trochę dłużej niż ty - 2,8. Do tego dodam jeszcze całą ciążę na zwolnieniu, więc wychodzi niezły wynik;-).

    pozdrawiam
    nikita
     
  9. Magdalenka

    Magdalenka Fan(ka)

    He he mamuśki wychowawcze to ja Was przebiję, bo mi właśnie 1 listopada wybiło 7 lat jak prowadzę firmę zwaną rodzina - tak pięknie okreslił to ktoś w programie trójki i tego okreslenia zamiezram sie trzymac.:-D
    A co do powrotu - mi siekończy wychowawczy na drogie dziecko 21 stycznia 2007 więc juz za momencik:eek: :sick: :baffled: i powiem, Wam że dobrze mi z tymi dziećmi. Jak dzieciaki większe, to człowiek jużnie tak uwiązany w domu a i zainteresowania zaczynają miec coraz bardziej dorosłe, więc jest super! Ławiej je zostawić z kimś i wieczorkiem wyskoczyć np. na jogę. Ale za często z tego nie korzystam - ma sie rozumiec zostawiania:happy: - bo właściwie to prawie wszystko idzie z nimi załatwić razem.
    A co do wypadnięcia obiegu... to przecie po takiej przerwie człowiek ze zdwojoną energią wpada znów w obieg:biggrin2: :rofl: :rofl: , a przytym wypada trochę z obiegu rodzinego... Kurcze jakto w tym zyciu musi być coś za coś:baffled:
     
  10. reklama
  11. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Firma zwana rodziną :-D:-D - dobrze powiedziane.... mi też dobrze z moim dzieckiem w domu, choć czasem doskwiera monotonia - to mialam na myśli pisząc, że rozumiem, co ma honzi na myśli. W żadnym wypadku nie żałuję, że siedzę na tym wychowawczym. Tyle, że w moim grajdołku nie ma tylu możliwości "rozerwania się", więc nawet jak mąż da mi wolne, to nie mam gdzie pójść na jogę czy inne takie. Ale zostaje mi moje hobby, na szczęście;-). Prawdą też jest, że im większe dziecko tym więcej luzu, a jednocześnie więcej rzeczy można z nim robić...większe pole manewru. Martwi mnie tylko to, że jakoś po długiej przerwie nie czuję wcale zdwojonej energii, która pomogła by mi wrócić do obiegu. Ale to pewnie nie kwestia tego, że mam wogóle wrócić do pracy, ale tego, do jakiej pracy mam wrócić....

    pozdrawiam
    nikita
     
  12. Marlenka

    Marlenka Marcowa Mama 2006

    Witam wszystkie mamy na wychowawczym - to tak jak ja. Ja też mam zamiar jak najdłużej cieszyć się czasem z maluszkiem. Mimo, że dla niektórych może to być szalone posunięcie. Niestety, w pracy wszystko zmienia się z dnia na dzień i bez nas. Staram się jednak nie zamartwiać na wyrost. A czasu ciągle brakuje, oj brakuje
     

Poleć forum