reklama

Wielojęzyczne niemowle.

Temat na forum 'Młodziutkie mamy' rozpoczęty przez amisque, 23 Marzec 2016.

  1. amisque

    amisque Początkująca w BB

    Witam, mam 9 miesięczna córeczkę, mieszkam w Niemczech, tata pochodzi z Indii. Mówię do niej po polsku a tata w swoim języku. Pomiędzy saba porozumiewamy się po angielsku. Jak powinniśmy mówić do córeczki żeby nie miała w przyszłości językowego problemu. Proszę o opinie.
     
  2. LILITH

    LILITH Moderator

    Skoro mieszkacie w niemczech czemu nie mówicie do córki po niemiecku?
    U nas do syna mówimy po polsku my a córka starsza po angielsku i mlody rozumie doskonale dwa języki choć używa głównie ang. Jest łatwiejszy.. U was sprawa trochę bardziej komplikacyjna. Osobiście uważam, żeby mówić w języku niemieckim plus waszym. Może ktoś mądrzejszy się wypowie :-)
     
  3. reklama
  4. happybeti

    happybeti show must go on...

    Nie sądze, by mówienie po niemiecku do dziecka przez rodziców, którzy nie są "native speakerami" , było dobrym pomysłem. Wymowa, gramatyka, złe nawyki- z niemieckim lepiej poczekać, aż dziecko pójdzie do żłobka i przedszkola- tam "wchłonie" język naturalnie. Polecałabym zresztą posłanie córeczki jak najszybciej- akurat jest na etapie "łapania" mowy, niedługo pewnie sama zacznie mówić, to dobry czas na wprowadzenie języka niemieckiego.
    Co do języka, jakim posługujecie się w domu i w jakim mówicie do dziecka- to w sumie bez znaczenia, bo tak naprawde, dziecko samo "wybierze" język "mocniejszy", ten, którym będzie się najchetniej posługiwało- i zapewne , jak to wynika z moich osobistych obserwacji, bedzie to język w waszym przypadku niemiecki.
    Mieszkam w Danii i generalnie tu polityka wobec dzieci wielojęzycznych jest taka, ze pedagodzy od mowy i rozwoju języka wręcz zalecają posługiwanie sie w domu językiem ojczystym - w Waszym wypadku będzie to polski i któryś z języków Indii, w jakim mówi mąż (nie napisałaś, który to, ale nieistotne ;) ). Uzasadniają to tym, że dla nas nasz język ojczystt jest "językiem uczuć" i tylko w tym języku jesteśmy w stanie te uczucia dziecku przekazać . nigdy tych niuansów nie osiągniemy w języku obcym, a dla rozwoju emocjonalnego dziecka to bardzo ważne, by miało ten zasób słow , określających uczucia.
    Inna rzecz to rozwój intelektualny.
    Moja siostra na przykład pracuje w niemieckim przedszkolu , ucząc niemieckie dzieci języka polskiego, a w zasadzie mówiąc do nich po polsku- takie są zasady tego programu. I znów uzasadnienie- nauka języków we wczesnym wieku rozwija dzieci intelektualnie.
    Gorąco jednak polecam zapisanie dziecka do jakiejś instytucji *nie wiem, jaki jest system w Niemczech, czy np są mini-żłobki ) , gdzie dziecko będzie mogło poznawać język jak najwcześniej- co później zaprocentuje , przy pójściu do szkoły. Tu znów z duńskiego "podwórka" - dzieci imigrantów, zwłaszcza tych z Europy Wschodniej, które od pierwszych lat zycia były objęte opieką żłobkową i przedszkolną, radzą sobie w szkole bardzo dobrze i często sa najlepszymi uczniami w klasie :).
    Moja córeczka z rówieśnikami rozmawia po duńsku- nawet tymi z polskim pochodzeniem. W domu mówi po polsku i po duńsku- w równym stopniu, jak tam akurat jej "się powie" ;).
    Podsumowując ten mój przydługi wywód- mówcie do dziecka w swoich ojczystych językach, stwórzcie jej jak najszybciej możliwość nauki niemieckiego, a wszystko będzie dobrze :) . "Bonusem" będzie Wasz\e stopniowe przejście z angielskiego na niemiecki, jako "język wspólny" .
     
  5. amisque

    amisque Początkująca w BB

    happybeti, myślę że to bardzo dobre rozwiązanie tym bardziej ze córeczka pierwsze słówka mówi trochę po polsku i trochę punjabi ( narzeczonego ojczysty) mówi mama, nie, mniamniu, dada, babu (tata) ale bardziej łapie niemiecki niż angielski. dziękuję za pomocną wypowiedz:)
     
  6. LILITH

    LILITH Moderator

    Happybeti a wiesz, nie pomyślałam, że niemiecki to nie taka prosta sprawa haha tylko w formie naturalnej. Tak jak u nas, z tym ze jednak angielski to pierwszy język córki i ona wręcz zalatuje tutejszym paskudnym akcentem.. Niemiecki to juz inna bajka :-)
     
  7. happybeti

    happybeti show must go on...

    Lilith- właśnie ;) - dzieci "łapią" same i "wybierają" "mocniejszy " język, który potem preferują.
    Moja córeczka zaczęła mówić po polsku równolegle z duńskim - akurat w tym czasie posłałam ją do mini-żłobka .
    Po polsku też mówi ze smiesznym, lokalnym, fyńskim ( z wyspy Fyn, na której mieszkamy ) akcentem ;). Ale to akurat mi nie przeszkadza, jest zabawne ;).
     
  8. Ewa1977

    Ewa1977 Fanka BB :)

    Bardzo dobrze Amisque. U nas podobnie , mieszkamy w Hiszpanii, ja do małego ( 8 lat) po polsku mowię, mąż po katalońsku a miedzy sobą mówimy po hiszpańsku. Mały chwycił wszystkie języki, pomogła Polska TV która zrównoważyła wszechobecny kataloński.


    Sent from my iPhone using Forum BabyBoom mobile app
     

Poleć forum