reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie „Butelkowe S.O.S. - chwila, która uratowała nasz dzień” i opowiedz, jak butelka pomogła Ci w rodzicielskim kryzysie! 💖 Napisz koniecznie Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców. Ekspres i sterylizator z osuszaczem od marki Baby Brezza

reklama

Wizytowo u lekarza - co i jak w brzuszku słychać? [bez komentarza]

reklama
Kasiuleczka super, jake wspaniałe wieści, gratuluje i szybkiego powrotu do domu życzę
Ewelina trzymam kciuki, żeby wszystko poszło sprawnie i szybko
 
Jestem!

O 14:35 przyszedł na świat Szymonek EwelinyK26 waży 3100g i długi na 52 cm. :-D


Ja po wizycie nie wiem nic, bo świat zbuntował się by mnie nie zbadać, szczegóły za chwilę jak tylko uśpię Adę, bo zasypianie było ciężkie i jak już zasnęła to właśnie się przebudziła :dry:
 
To najpierw jeszcze o EwelinieK26

Szymon ma w główce wenflon, bo okazało się, że ma za niskie cukry i uzupełniają glukozą. Ewelinę pipka boli, bo troszkę tzn. jak cho*era, trochę popękała i Ją zszywali. Albert musiał wyjść z sali jak główkę zaczynało widać, bo inaczej zasłabłby tam chłopina :laugh2: Jest ok :laugh2:


A u mnie:
Okazało się, że do poradni, do której chciałam wczoraj się dostać są zapisy z wyprzedzeniem. Próbowałam się wcisnąć, ale nici z tego wyszły. Potem obdzwoniłam kilka prywatnych klinik, ale też na teraz na już nie. A mi o to chodziło, bo strasznie się napaliłam. O była jednak klinika, która na już, ale tam więcej nie pójdę, bo tam dowiedziałam się o stracie Aniołka.
Niby sobie załatwiłam wstępnie na poniedziałek rano. Jak nie wypali to dzwonię do mojego dr, że MUSI mnie przyjąć, normalnie się poryczę inaczej. U niego termin mam dopiero na 03.03, oszaleję do tamtego momentu.

Wczoraj już prawie jechałam na IP, że mnie coś boli i dźga, bo tak jest, ale po konsultacji z Kairą24 zrezygnowałam, gdy mi powiedziała, że mogą mnie zatrzymać na noc, co w sumie jest logiczne. Dziękuję posiedzę w domu.

Nie pozostało mi nic jak uzbroić się w cierpliwość, która wisi na włosku. :-p
 
Zaraz na wejściu, ja kaszląca jak diabli:
Dr: Jak długo kaszlesz?
Ja: Ponad miesiąc.
Dr: Jak długo zamierzasz kaszleć?
Ja: Nie wiem, przyszłam to z doktorem skonsultować.
U doktora nastąpił wybuch śmiechu.
Dr: Czyli mówię koniec kaszlenia.
Ja: Byłam u rodzinnego oskrzela czyste, płuca czyste, gardło czyste zapisała duomax, nie wykupiłam, nie zażyłam, bo dla mnie nie jest to kaszel chorobowy.
Dr: Na koniec Cię osłucham.

U nas wszystkie organy książkowe, przepływy również, dzieciątko bardzo ruchliwe, troszkę nie chciało współpracować, co między nóżkami nie pokazało
laugh2.gif
Nachichrałam się w gabinecie jak diabli, pytam się lekarza podczas badania:
Ja: Szyjka długa i zamknięta?
Dr: Długa, kręta jak róg Wolskiego - bada i kwiczy ze mnie. :laugh2:
Ja: Acha - leję jak dziecko. :laugh2:
Dr: Czyli długa i zamknięta.

Na koniec osłuchał mnie i zdiagnozował mój kaszel i mam spazmę oskrzelową, dostałam leki do inhalacji i 4 razy dziennie czekają mnie wziewy, do tego leki na alergię doustne. Lekarz zabronił mi czytać ulotek i zapewnił, że wszystko co zapisał jest bezpieczne i dla mnie i przede wszystkim dla dziecka. Ufam mu w 100% i mam nadzieję, że ten kaszel minie. Póki co dostałam dawkę na 30 dni. Powiedział, że dobrze, że nie wykupiłam antybiotyku, bo na pewno by nie pomógł i że intuicja mnie nie zawiodła.

Następna wizyta 21.04, czyli aż za 7 tygodni. :confused2: A. stwierdził, że to dobrze. Ja mam mieszane uczucia.
 
reklama
Rozmawiałam z As76, myślałam, że dzwonię grubo po obchodzie, a musiałyśmy przerwać, bo obchód dopiero teraz.

Jest dobrze, okazało się, że ma łożysko brzeżnie-przodujące i jedna strona dotyka ujścia szyjki i gdy Karolina naciska w tym miejscu to stąd te bóle, skurcze i inne atrakcje niepożądane.

To krwawienie, co się pojawiło ostatnio wynikło z oderwania się kawałka łożyska, bo Karolina tłukła głową sobie. Zalecenia leżeć i leżeć co by maksymalnie odciążyć szyjkę.

Kuba spisał i spisuje się na medal, tłumaczenie pomogło, jedyne pytanie jakie zadał, gdy dowiedział się, że As76 zostanie w szpitalu było „czy żyje Karolinka?” Zuch chłopak, wie co jest w życiu ważne.

Rozmowę dokończymy po obchodzie.
 
Do góry