reklama

Włoski na jajkach!!!!! Szok!!!!

Temat na forum 'Zdrowie' rozpoczęty przez Antonowka, 5 Grudzień 2008.

  1. Antonowka

    Antonowka maj 2008

    To był szok jak je odkryłam u mojego pieciomiesięcznego synka. Najpierw myślałam, że to mój włos się zaplątał, ale okazało się, że to żywy najprawdziwszy 1 cm włosek na woreczkach mojego synka. Na wizycie kontrolnej stwierdzono, że to nic dziwnego. Nie wierzyłam i poprosiłam kumpelę, by wypytała się polskiego pediatry. Ten zalecił natychmiastową wizytę u endokrynologa. Coż w Szwecji nie jest to łatwe. Parę dni temu mieliśmy półroczną kontrolętym razem u lekarki, a nie pielęgniary. Lekarka prześwietliła latarka woreczki i stwierdziła, że jest w nich płyn jakiś tam. Ale nie widziała w tym nic dziwnego:baffled:. A tych włosków jest coraz więcej i są coraz dłuższe. :szok: Dla mnie to szok i coś nienormalnego. Czekam jak na szpilkach, bo w lutym bedę w Polsce. Dziewczyny, czy któraś z Was spotkała się z czymś takim????? Na zdrowy rozum to chyba nie jest normalne, że u półrocznego maluszka jakaś burza hormonalna porost włosów powoduje..... Niech już ten luty bedzię, bo ja już nie mam siły do tych szwedzkich konowałów. A może ja panikuję??? Doradźcie.....
     
  2. Antonowka

    Antonowka maj 2008

    Oj! Juz tyle osob czytalo i nikt nic nie napisal. Czyli to nie jest normalne, ze u mojego synka wloski rosna. Ja tak czuje od samego poczatku. Az plakac sie chce, z bezsilnosci, ze tu podeszli do problemu lekko, a wlasciwie bezproblemowo.
     
  3. reklama
  4. kasia___133

    kasia___133 Zaciekawiona BB

    hmmmmm... czytając to się bardzo zaskoczyłam i nie ukrywam że jestem w szoku :szok:. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałam...:no: już widzę jak bardzo jesteś zestresowna. Na twoim miejscu również nie mogłabym się doczekać lutego!Jestem myślami z Tobą! Jak się czegoś dowiesz to daj znać.Mam nadzieję ze to nic takiego i wszystko będzie ok!Pozdrawiam!!!
     
  5. ajako

    ajako mamusia Julci

    Antonowka- nie stresuj sie tym, ze wiele osob czyta i nic nie pisze........to naprawde nie swiadczy o tym, ze cos bardzo zlego sie dzieje z Twoim synkiem i ludzie boja sie o tym pisac........
    wiadomo, ze dla matki cokolwiek dziwnego sie dzieje z jej dzieckiem, a jest nowe, na pewno jest stresujace, ale moim skromnym zdaniem......:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
    gdyby oznaczalo to cos zlego tamtejsi lekarze nie zostawili by tak tego i nie mowili, ze to nic takiego.
    Jasne, ze przydalaby sie konsultacja z endokrynologiem i pewnie im szybciej tym lepiej, ale skoro nie masz tam takiej mozliwosci to poki co obserwuj synka....czy nie bedzie mial innych objawow, czy rozwija sie normalnie {choc wiadomo to tez czasami trudno stwierdzic} i jesli zauwazysz cos niepokojacego, zwroc sie ponownie tam do pediatry.
    Mysle jednak, ze bedzie wszystko ok z maluchem i spokojnie dotrwacie do wizyty w PL.
    A wypowiadam sie tutaj, bo ostatnio bylam w szpitalu z moja mala i tam przyjechala 2- letnia dziewczynka, ktora miala od urodzenia powiekszone sutki i lekarze podejrzewali wlasnie problemy hormonalne spowodowane jakims guzem przysadki mozgowej.....;przyjechala tylko na tomograf, wiec widzisz....u dzieci takie problemy dlugo sie obserwuje i nic z tym nie robi, u tej malej trwa to juz dwa lata, a ze dziecko rosnie i rozwija sie normalnie to tylko ja obserwuja, jest pod kontrola i tyle.

    oj, alez sie rozpisalam........
    mam nadzieje, ze troszke Cie pocieszylam........naprawde nie zamartwiaj sie, bedzie wszytko dobrze, dzieci z wielu dziwnych przypadlosci- wyrastaja bez zadnego szwanku!!!:-):-):-)
    pozdrawiam
     
  6. Ida

    Ida Mama dwóch dam

    Mojej znajomej synek miał taki problem i to było objaw choroby (nie bed wchodzic w szczegóły by cię nie straszyć), myślę ze powinnas sie zglosic do endokrynologa lub/i neurologa w miarę szybko.
     
  7. welonka12

    welonka12 maj 02 :)) wrzesień 08

    Jestem w szoku:-D:-D mam synka co prawda 3 miesięcznego ,ale jestem w szoku ,normalnie szczena mi opadła jak to przeczytałam ...Musisz skonsultować to z lekarzem..Powodzenia...I napisz jak będziesz cos wiedziała..
     
  8. Antonowka

    Antonowka maj 2008

    Dzieki ajako. To prawda lepiej nie panikowac. Tylko to tak trudno matce. Zwlaszcza jak sie ma doczynienia z nieznanym. Ido, znalazlam na internecie nazwe tej choroby: testotoksykoza. Mam nadzieje, ze to nie to. Znalazlam tez wpis rodzicow, ktorych synek tez mial takie same wloski i jeszcze na nogach mu rosly. Endokrynolog ich uspokoil, ze polroczni chlopcy czasem tak maja i nie ma powodow do niepokoju jezeli nie rosna pod pachami, na wzgorku lonowym(? chyba faceci tez maja, bo nie wiem jak inaczej to miejsce nazwac) i zarost na twarzy. Dzieki Bogu nic takiego u Tosia nie ma i sie nie zanosi. Ale..... i tak wybiore sie w Polsce do endokrynologa, zeby nie bylo tego zimnego strachu w sercu. Dzieki za wsparcie dziewczyny.....
     
  9. ajako

    ajako mamusia Julci

    No prosze Antonowka, powialo optymizmem:-):-):-)

    Prosze bardzo....no problem...my mlode mamuski musimy sie wspierac i trzymac razem, tak wiec glowa do gory, bedzie dobrze!!!:tak::tak::tak:
     
  10. reklama

Poleć forum