reklama

Wredna Macocha

Temat na forum 'Macochy' rozpoczęty przez Xvid1964, 4 Kwiecień 2013.

  1. Xvid1964

    Xvid1964 Początkująca w BB

    Mam problem z moją macochą.Jak zwykle na początku jest pięknie miło przytulnie do czasu do puki się nie zamieszka razem w jednym domu.Tak było ze mną..Mieszkałem sam z ojcem było w porządku spędzaliśmy razem ze sobą czas ojciec miewał ze mną problemy większe i mniejsze jak to wtedy z chłopakiem 14 letnim..po kilkunastu miesiącach mój ojciec przeprowadził się do mojej macochy a ja wraz z nim i od tej pory zaczęły pojawiać się konflikty..Do puki mój tata jej nie poznał miałem wszystko co chciałem a jeżeli nie od razu to po jakimś okresie czasu nie jestem typem osoby która musi mieć wszystko w tym samym dniu ale ojciec nigdy mi nie odmawiał i starał się z reguły uszczęśliwiać mnie wiecie kino,pizzerie,basen,wypad na narty kulig itp od momentu gdy zamieszkaliśmy sytuacja diametralnie się zmieniła po 5 latach od wspólnego zamieszkania urodziła się moja siostra a ja odszedłem w odstawkę o wszystko się mnie trzepią ojciec tyle rzeczy mi obiecał i nie dotrzymuje słowa nie wierzę już w nic co mówi od dobrych paru lat zdałem rok temu prawo jazdy ale auta nie dostałem zawsze jest nie mamy pieniędzy nie potrzebne ci jest auto tą wymówkę słyszę od dobrych kilkunastu miesięcy ale często sami mi mówią ile zarabiają i to nie są małe pieniądze stać ich na auto za 18tyś.. więc je sobie kupili upomniałem się ponownie że potrzebuję samochód nie oczekuję Porshe wystarczyłby mi Maluch no ale tradycyjnie nie ma pieniędzy i ciągle może ci kupię może może to może tamto i to jest norma niedawno zakupili sobie drugie auto za 24tyś ponieważ moja macocha potrzebuje auta bo jak wiecie ojciec jeździ do pracy potrzebuje auto więc ona też.. no i kupił jej to auto.. w tym samym tygodniu co go poprosiła.. przez nią nie dostaje miesięcznego kieszonkowego zawsze dostawałem do puki z nią nie zamieszkałem skasowali mi konto w banku na które miałem miesięczne pare zł na wydatki jak to stwierdzili jest mi nie potrzebne o co ich nie poproszę o wszystko pretensje ja jestem tym najgorszym a jej chce za przeproszeniem do dupy wejść ona natomiast o wszystko ma do mnie problem że ją raz za czas poproszę o glupie 10zł mieszkamy już pare lat pod jednym dachem a my nadal jesteśmy wrogami dla niej liczy się tylko mój ojciec jego kasa i jej zachcianki zachcianki dziecka które się urodziło ojciec po prostu mnie nie dostrzega już wszystko jest ważne tylko nie ja czuje się obcy w tym domu nie wiem może poradzicie mi coś bo nawet rodzice mojego ojca stwierdzili że nie nawidzą jej ale nic na to nie mogą poradzić bo jest wredna.
     
  2. anka89

    anka89 Aktywna w BB

    Próbowałes rozmawiać z tatą i powiedzieć jak się czujesz? Myslę, że powinieneś to zrobić. Tak na spokojnie, szczerze.
    Jeśli to nie pomoże i atmosfera dalej będzie niefajna to może masz możliwość wyprowadzić się do dziadków na jakiś czas i dać tacie czas żeby przemyślał swoje zachowanie i żeby przypomniał sobie, że ma nie tylko jedno dziecko?
     
  3. reklama
  4. luizka5

    luizka5 Fanka BB :)

    ojjojojoj

    powiem ci chlopcze ze jestes bardzo roszczeniowy,barrrdzo

    wyobraz sobie ze rodzice wcale nie musza kupowac swoim dzieciom auta ,moj syn sam zarobil sobie juz na 2- gi samochod a ma dopiero 21 lat i studiuje na dziennych studiach,mimo ze jest naszym rodzonym synem i moglibysmy mu go kupic,jednak nie tedy droga,nie na tym polega wychowanie dzieci i nie na tym polega milosc do nich

    wiesz co jeszcze razi mnie w twoim poscie,,,dziecko ktore sie urodzilo,, to dziecko ktore sie urodzilo twemu ojcu jest twoja siostra:laugh2:jakbys w razie czego nie zauwazyl,jakos nie fajnie sie czyta jak tak piszesz


    tak sobie mysle ze byles rozpuszczonym dzieciakiem mieszkajac tylko z ojcem,upupionym pseudomiloscia(czytaj spelnianiem zachcianek) a teraz skonczylo sie i sie wsciekasz,bo rosles w przekonaniu ze to wszystko ci sie nalezy ,po prostu za to ze jestes,zlosci mnie twoja roszczeniowa postawa bo jestem matka 2- ki chlopcow,na szczescie oni nie musza miec i nie wymagaja tak jak ty,nie rozliczaja ani mnie ani meza z tego jakie auta my sobie kupujemy ,bo NIE MAJA NA TEN TEMAT PRAWA GLOSU!!a sa naszymi rodzonymi dziecmi
    bo to sa nasze pieniadze na ktore zarobilismy
    zamiast rozliczen wez sie do jakiejs pracy,chociazby roznoszenie ulotek i zarob sam na ten swoj upragniony samochod zamiast wylewac gorzkie zale i rozliczac ojca i macoche z ich wlasnych pieniedzy

    jestes juz doroslym czlowiekiem wiec ten post jest troche komiczny,bo czytajac go mialam wrazenie ze napisal go 12 latek
     
    Ostatnia edycja: 4 Kwiecień 2013
  5. happybeti

    happybeti show must go on...

    Zgadzam sie z luizką.
    Nie, bym Cię potepiała w czambuł, bo jednoczesnie rozumiem, jak musisz się czuć.
    Ale wydajesz mi się trochę niedojrzały, jak na swój wiek.
    Bo skoro masz prawo jazdy, to, rozumiem, ze jestes dorosły.
    Więc może czas zacząć zachowywać się jak dorosły, nie jak dziecko?
    Ty się zmieniasz, świat wokół ciebie się zmienia.
    To normalne, że gdy miałes 14 lat, ojciec zabierał cię na basen czy do pizzerii.Ale dorosłego faceta chyba już raczej się nie zabiera?
    Jeśli idzie o finanse, moze faktycznie spróbuj sam sobie coś zarobić?
    Może i nie jesteś taki "roszczeniowy" , ale potrzeby też się zmieniają. Kiedyś cieszyłes się z pizzy, teraz oczekujesz samochodu. Chyba jest różnica, co?

    Aczkolwiek uważam, że powinieneś porozmawiać z ojcem, ale sam na sam, bo faktycznie atmosfera pewnie jest nie do zniesienia.
    Tylko Ty też musisz przyjąć do wiadomości, że ojciec ma prawo pokochac kobietę i ułożyć sobie zycie powtórnie. Nie możesz o to miec do niego żalu.Ty juz dorosłeś, niedługo odejdziesz z domu , zaczniesz żyć własnym zyciem. Pozwól na to i swojemu tacie.
    Zachowaj się dorośle i pogadaj z ojcem jak facet z facetem. Bez żalów, emocji, spróbuj tak na spokojnie. I wysłuchaj go też.
    Sama mam dwóch dorosłych synów , więc wiem, że nie jest łatwo młodemu człowiekowi .
    Życzę rozwiązania problemów i ułożenia relacji z rodziną.
    I może daj znać, jak poszło, co u ciebie?
     
    Ostatnia edycja: 4 Kwiecień 2013
  6. luizka5

    luizka5 Fanka BB :)

    a jak stary sie ugnie i chlopak wymusi na ojcu z poczucia winy ,to nastepny bedzie samolot:-p
    zamiast samochodu proponowalabym ksiazke i styl by sie poprawil i ortografia i zasob slow bylby wiekszy:-pa i do myslenia by dalo..moze.....
    bo teraz to jest kiepsciutko z tym wszystkim

    to jest tak najpierw ojciec spelnial kazda zachcianke nastolatka ,pizzerie- srerie i takie tam ,apetyt sobie rosl i rosl ,bo jak mialo byc inaczej skoro byly same atrakcje ,no podrosl i przyszedl czas na auto i chlopak zdziwiony;no bo jak to ? czemu?przeciez mu sie nalezy ...tylko czemu sie ma mu nalezec ?bo co?bo obowiazkiem rodzica jest kupic auto?



    chlopcze polecam ci troche refleksji,na prawde,to nie boli
     
    Ostatnia edycja: 4 Kwiecień 2013
  7. happybeti

    happybeti show must go on...

    luizka, ale "czepiasz się" rzeczy w sumie nieistotnych.
    Być może chłopak nie potrafi dobrze się wyrazić, pewnie post pisany w emocjach, w rozpaczy, po jakiejś kolejnej kłótni w domu...
    Pominąwszy te "samochody i samoloty" , to jego poczucie odrzucenia jest autentyczne i nie powinniśmy sobie z tego żartować.
    Jak wiadomo, przeważnie "wina" lezy po obu stronach, i zpewne i ojciec, i syn, i macocha mogliby sobie wiele zarzucić.
    Ale...to my jesteśmy rodzicami, to my powinniśmy być tymi dojrzalszymi, mądrzejszymi, rozumiejącymi świat.Nasze dzieci, choćby dorosłe, dopiero się go uczą.
    Nie pamięta wół, jak cielęciem był?
     
  8. Magnez1

    Magnez1 Fanka BB :)

    Jasny gwint. Facet, ma 19 - 20 lat urodziła mu się siostra i poszedł w "odstawkę"? 20 latek jest zazdrosny o niemowlę? Nie oczekuje wszystkiego w tym samym dniu? A na samochód czeka już rok? Nie dostaje kieszonkowego, a macocha kupiła sobie samochód w tym samym tygodniu, w którym wyraziła życzenie? Za własne pieniądze jak mniemam? Plis. To chyba jakis żart.
     
  9. luizka5

    luizka5 Fanka BB :)

    na poczatku sama tak pomyslalam;zart albo trolizm....
    ale jednak chyba nie;
    dla mnie wyplakiwanie sie doroslego przeciez chlopa (na forum dla matek )
    ze ojciec nie daje kieszonkowego to zenada totalna
    jak napisalam wyzej mam syna w zblizonym wieku i niech by tylko sprobowal rozliczac nas z tego na co wydajemy pieniadze
    dla mnie chlopak ma wybitne cechy jedynactwa ,teraz cierpi bo zostal drastycznie odstawiony,,od cycka,, tatusia,a dodatku ta zazdrosc o,,to dziecko,, normalnie tryb myslenie 12 latka


    ,,miałem wszystko co chcialem,jezeli nie od razu to po okreslonym czasie,,

    ,,nie oczekuje Porche,wystarczylby mi maluch,,

    ,,tyle rzeczy mi obiecal i nie dotrzymuje slowa,,

    ,,upomnialem sie ponownie ze potrzebuje samochod,,

    ,,ojciec nigdy mi nie odmawial i staral sie uszczesliwiac,,

    no i wychowal sobie pasozyta ktory uwaza ze wszystko mu sie nalezy ,jasne ,jasne ,jak nie jest to postawa roszczeniowa to ja juz kapituluje



    to cale rozliczanie ,co kupil ojciec,co macocha itd nosz nie moge z tego,a najsmieszniejsze jest to ze zapewne ta jego macocha pierze 20 latkowi smierdzace gacie i skarpety bo hrabia przeciez pokrzywdzony przez zycie jest
    mnie wyszlo ze ma cos kolo 21 lat(pisze ze do 14 mieszkal z ojcem ,potem kilkanascie miesiecy pozniej zamieszkali z macocha,wiec mial 15-16,potem po 5 kolejnymch latach urodzila sie siostra,no to juz ze 20-21,a ta siostra tez ma juz chyba conajmniej kilka miesiecy,no wiec bardziej chlopak ma 21 czy jakos tak.OMG:-D
     
    Ostatnia edycja: 5 Kwiecień 2013
  10. reklama
  11. ciasteczkowy potwór

    ciasteczkowy potwór Zaciekawiona BB

    No faktycznie wychodzi na to,że ten chłopiec jest już mężczyzną.
    Chyba powinieneś porozmawiać ze swoim ojcem jak mężczyźni i dać mu wychowywać drugie dziecko, które jest małe.
    Jeśli przestaniesz patrzeć co robi twoja macocha, to może zajmiesz się w końcu sobą.
     
  12. ridzia

    ridzia Fanka BB :)

    Mam cudowną radę dla chłopaka :

    Przejść na tryb "SAMOWYSTARCZALNOŚĆ"
    Może poszukać sobie pracy i dziewczyny, może wtedy zrozumie, że mężczyzna może kochać kobietę i z nią być - nie będzie tak kuło w oczy. Może nauczy się, że dorośli ludzie zarabiają na siebie i na zależne od siebie maluchy, a nie na dorosłe dzieci.

    Zdaje mi się, że tata chce mu to ułatwić, poprzez danie pewnych sygnałów. Ślepy by zauważył, że chyba chodzi o odrobinę inicjatywy. Ruszyć 4 litery i poszukać zajęcia, pokazać, że się starasz, ze nie jesteś tylko pijawką.

    Jak słusznie Dziewczyny zauważyły, macocha coś wnosi do gospodarstwa - pewnie pierze, sprząta, gotuje, urodziła i wychowuje dziecko, dba o potrzeby emocjonalne męża. Pewnie potrzeba jej samochodu, by mogła choćby pojechać po zakupy czy z dzieckiem do lekarza, a może nawet do pracy.

    Syn co wnosi do gospodarstwa? -- bo nie usłyszałam. Aha - roszczenia, no tak - tyle wnosi.
     

Poleć forum