reklama

Wróżby? Horoskopy?

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez Agnexx, 20 Czerwiec 2005.

  1. Agnexx

    Agnexx Gość

    Jak to jest? Czy wierzycie w horoskopy i wróżby?
    Ja raczej nie, chociaż... horoskopu w czasopismie nie przepuszczę... ;D
     
  2. agask

    agask nałogowiec

    No właśnie niby każdy się zarzeka, że nie wierzy a do gazetki zerka. Ja dlugi czas kupowalam Wróżkę, bo ma świetne artykuły z różnych dziedzin, nie tylko parapsychologii. Teraz jest strasznie droga i czasem nie skuszę. Moim zdaniem coś w tym jest pod warunkiem, że horoskop jest postawiaony przez profesjonalistę, te gazetowe to raczej zabawa.
     
  3. reklama
  4. a byłście kiedyś u wróżki ja bym z chęcią poszła i raczej wierze w horoskopy itp.
    maiwna jestem hihihi
     
  5. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    Ja kiedyś kupowałam tygodnik "Astrologia"...dołączone były do niego efemerydy, tablice domów itd....za długo by tłumaczyć...w każdym razie diagram horoskopu urodzeniowego wykreślić umiem, niestety przestałam po pewnym czasie kupować czasopismo (za drogie było) no i interpretacji już nie mam. Jedno wam powiem...taki diagram to dla mnie cholercia przynajmniej godzina roboty.

    A co do horoskopów gazetowych...z reguły czytam je kiedy ulegną przedawnieniu. Zauważyłyście, że w nich w sumie nie ma żadnej konkretnej treści, są pisane specjalnie w sposób tak ogólnikowy, że można je dopasować w zasadzie do każdej sytuacji.

    U wróżki nie byłam, po co mam płacić komuś za coś co mogę zrobić sama, karty tarota leżą i się kurzą...runy tak samo. Hej, może sama zostanę wróżką ;)
     
  6. Magdabial

    Magdabial Fanka BB :)

    u mojej mamy kiedyś była koleżanka - Białorusinka; były po 2-3 piwkach ::) od słowa do słowa wyszło iż ta koleżanka ma dar wróżenia (ona nazwała to jakoś ładniej, ale niepamiętam jak...) , odziedziczyła po babci , ja się trochę zaśmiewałam z tego, bo co tu mi podchmielona kobieta będzie gadać... powróżyła mi z ręki... zaczęła od teraźniejszości i przeszłości... zamurowało mnie, mało kto o mnie takie rzeczy wiedział, moje uczucia, przeżycia wew, emocje... ale stwierdziłam że mogła wywnioskować to wszystko z rozmów z mamą albo ja sobie podciągam.... przyszłość, mówiła takie rzeczy, które mi się na tamte czasy ( 6-7 lat temu) wydawały śmieszne i niemożliwe !!! odbiegały totalnie od moich planów, zamierzeń, a nawet zasad moralnych ! teraz, po upływie pewnego czasu, mogę z całą pewnością stwierdzić, że sprawdziło się wszystko, co do joty...
    w oroskopy z gazet nie wierzę, we wróżki z ogłoszeń i te które na tym zarabiają też nie, ale że ludzie "widzą" to jak najbardziej, mam przykład na sobie

    a tak naprawdę to wydaje mi się, że każdy ma takie zdolności, tylko większość ma je przygaszone, uśpione... są nimi intuicja, przeczucia.... tzw, szósty zmysł
     
  7. Liriel

    Liriel Fanka BB :)

    Każdy może nauczyć się stawiać horoskop, wróżyć z kart, dłoni, fusów, run, kości itp. i wbrew pozorom nie jest to takie trudne, wystarczy iść do pierwszej lepszej księgarni i zakupić odpowiedni podręcznik. Oczywiście nie kwestionuje isnienia osób z prawdziwym darem, które rzeczywiście są w stanie wejrzeć w naszą przeszłość i przyszłość, jednak większość z wszelakiej maści wróżek, tarocistów, kabalarzy, to jedynie osoby przedsiębiorcze, wykorzystujące potrzebę innych, wiarę w to, że o naszym życiu decyduje siła inna niż nasza wola. Nie mówiłabym tego, gdybym sama nie "potrafiła" wróżyć z kart tarota czy z run. Tego typu przepowiednie można zinterpretować dowolnie, na przykład przy tym samym układzie kart można udzielić dziesiątek różnych odpowiedzi w zależności od zadanego pytania. Ja zawsze traktowałam takie wróżenie bardziej jako zabawę i rozrywkę na imprezy andrzejkowe, kiedy to w znajomych nagle budziła się chęć wejrzenia w swoją przyszłość, a ja, przebrana za cygankę, uchylałam rąbka tajemnicy ;) :laugh:
     
  8. axxa

    axxa Fanka BB :)

    ach... ja nie wierzyłam we wróżki... ale kiedys koleżanka zaciągneła mnie... ale się usmiałam... jak wychodziłam to prawie płakałam ze śmiechu... pomyślałam... ale bujna wyobraźnia... i tu sie myliłam... nie pamiętam jak to było z przeszłością... teraźniejszościa..do przyszłości. to wszystko co mi powiedziała sie sprawdziło... a było bardzo nie realne...no na jedno spełnienie jeszcze czekam... ponoć mam miec 2 dzieci... pożjemy zobaczymy... ale znając moje szczęście to pewnie odrazu wyskoczy 2...u mojego męża w rodzinie "troszkę" dwojaczków jest...:)

    Ps. nigdy więcej u wróżki nie byłam...

    a mój mąz mówi że ja sama jak wiedźma... wszystko wiem wcześniej.... nawet jak jedziemy samochodem w jakimś nieznanym terenie to mnie pyta o drogę...zawsze udaje mi się zgadnąć(a może to intuicja).... raz mnie nie zapytał...hihi... to wyladowaliśmy na jakims zadupiu z pustym bakiem...:)
     
  9. Agnexx

    Agnexx Gość

    Ja byłam u wróżki, ale nie zaskoczyła mnie niczym ... :( przyszłośc też opisywała ogólnikowo... :(
    Jedyny plus to przepis na czary, aby mnie mąż nie zdradził ... ;D ;)
     
  10. reklama
  11. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    ta ja mam ciotke wrózke i powiem wam szczerze ze kiedys wywrózyła mi ze szybko wyjde za maz i urodze dwojke dzieci

    no i sie sprawdziło. ::)
     
  12. a widzisz ja wierze w takie rzeczy
     

Poleć forum