Panda91
Fanka BB :)
Na szczęście ze sportami zimowymi jak z rowerem - nie zapomina sięAż tak na maksa jak ty to chyba nie jestemu mnie tylko treningi personalne 3-4 razy w tygodniu ale głównie z ciężarami plus ćwiczenia wydolnościowe bo w ubiegłym roku postanowiłam sobie zrobić runmageddon
ale fakt, ciężko teraz tak skończyć i nic nie robić jak ciało już tego potrzebuje. Wspinaczki zazdroszczę bo zawsze mnie ciągnęło ale nigdy niemiałam motywacji żeby zacząć. Pewnie dlatego, że nikt z mojego otoczenia tego nielubi. Snowboard też lubię, od poprzedniej ciąży nie jeździłam bo mamy dziecko antyzimowe, w tym roku próbowaliśmy go zaprzyjaźnić i zabraliśmy do Czech jak był pierwszy śnieg ale nie wyszło, tylko my kilka zjazdów i koniec. Mieliśmy w marcu jechać w Alpy bez młodego ale cóż
znowu na trochę musimy odłożyć plany
![]()
Ja ćwiczę z tą babeczką
na wspinie na razie nie byłam
W końcu za 9 miesiacy każda z nas będzie musiała wykonać wysiłek porównywalny do ironmena razy kilka! A później nosić i wyciskać kilka kilogramów