reklama

Wspólne odchudzanie;-)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w marcu 2011' rozpoczęty przez AnCia93, 27 Kwiecień 2011.

  1. AnCia93

    AnCia93 Fanka BB :)

    Mam 18lat 160cm i ważę 60kg, przed ciążą 54. Nie karmię już piersią, mam problem z brzuchem, ciągle ktoś mnie pyta czy znowu jestem w ciąży. Idzie lato a ja wstydzę się założyć dopasowaną koszulkę, na brzuchu mam dużo rozstępów więc nawet nie myślę o bikini tego lata, ale jedynie o tym bym dobrze się czuła w dopasowanej koszulce...
    Myślę, że pewnie nie tylko ja mam ten problem. Chciałą bym już zacząć ćwiczyć, ale miałam cc. Czy już mogę i od jakich ćwiczeń zaczynać? A jak wy sobie radzicie lub poradziłyście ze zgubieniem brzuszka?
    Proszę wo pomoc:-)
     
  2. Vetka

    Vetka Fanka BB :)

    Jestem 5 tyg po cc, brzuszki (spięcia) ćwiczę już od 2, dziś 1,5h jeździłam konno, po długim wekendzie ma, zamiar chodzić 2x w tyg na siłownię (rower, bieżnia).
    Cwiczyc możesz zacząć już, ale intensywność cwiczeń musi byc uzalezniona od twojego samopoczucia i tego jaki tryb życia prowadziłaś przed ciążą. Może warto poprosić o rade i zestaw cwiczeń instruktora fitnes. Powodzenia
     
  3. reklama
  4. lokata

    lokata Fanka BB :)

    Mnie mój gin polecił by na kilka sekund napiąć mięśnie brzucha i jednocześnie pośladki. Takie ćwiczenie izometryczne można robić gdziekolwiek się jest. Brzuszek mi trochę wisi ale ogólnie nie jest najgorzej, spodziewałam się bardziej drastycznych zmian co do wyglądu mojego ciała.
    Przed ciążę zaczynałam z 64kg, pod koniec ciąży prawie 80kg, a na dzień dzisiejszy 65 ... ale celem jest powrót do ukochanych 55kg (troche mi się przytyło przed ciążą) ... także jeszcze nieco zostało.
     
  5. Cat Ballou

    Cat Ballou Fanka BB :)

    Ja przed ciążą 64 przy wzroście 170. W dniu porodu 91 kg! 15 spadło w miesiąc, reszta została.. Jestem załamana ;[
    Cyce mam ogromne a mleka w nich niewiele, brzuch... tragedia ;/
    Nie mam kiedy ćwiczyć bo mały mnie terroryzuje.:-(
     
  6. Milutek23

    Milutek23 BLIŹNIAKI- szczescia dwa

    No to moze i ja się dopisze. Przed ciąża 65kg przy 172cm na koniec ciązy 84kg. Po cc 69kg zaczełam chodzic na siłownie po ok.8 tyg.od cc, za dużo wziełam na siebie i nadwyręzyłam stawy w kolanach i kostkach. Przez tydz.nie chodziłam biegac. Potem skreciłam stope i juz musiałam sobie wszystko całkowicie odpuscic. Efektem tego było dobicie sobie 3kg bo po zaprzestaniu karmienia jadłam wszystko jak przed ciążą.........no i sobie dowaliłam!!!! Moja waga teraz to 72 kg i jestem załamana. Z brzuszkiem to samo- tez wyglądam jakbym była w ciązy ale wiem juz gdzie popełniłam bład po porodzie- za pozno załozyłam pas poporodowy który miał mi przytrzymac wnetrznosci i powstrzymac je przed tzw.przemieszczaniem po porodzie i wszystko mi sie w srodku porozlewało. Teraz chodze w mega mocnym pasie cała prawie dobe i moge powiedziec ze pomału sa efekty:) Na siłownie mam zamiar wrocic ale zobacze jak bedzie z moja stopa bo cholernie jeszcze boli!!! No a sukienki na wesele i chrzciny kupowałam w rozm.44- prawie plakałam w kazdym sklepie bo mam problemy z zapinaniu sie w biuscie:)

    no to się pożaliłam:)
     
  7. malinaa

    malinaa Moderator

    U mnie też nieciekawie, a ćwiczyć to ciągle mam tylko zamiar, bo siły i czasu brak :/
    Startowałam z wagą ok. 57 przy wzroście 163, dobiłam do 80 kilo, teraz mam 58, ale chciałabym zjechać do 55..
    Gorzej z brzuchem i nogami, flaki na maxa i ten krater w pępku, kreskę też jeszcze mam..

    Na nogi to chyba głównie spacerki, po wczorajszym maratonie (najpierw 2h, potem ok. 1,5h) dzisiaj mnie wszystko boli, ale wózek już na dole i jak się ociepli to jedziemy na miacho :D
    A z brzuchem to ja wciąż brzuszki mam tylko w planach ;)
     
  8. futrzakowa

    futrzakowa yea! to ja!

    ja tak jak malina...niby ważę tyle ile przed porodem ale chciałabym zjechać niżej...bo do małych nie należę... i ten krater i krecha też jeszcze mi nie znikły...

    kondycji nie mam za grosz...mam nadzieję że spacerki to zmienią. Czuję się blada, gruba i mega nieatrakcyjna (nawet nie mam czasu na fryzjera - bo fryzjer zajmuje mi 4h a na tyle ciężko mi się wyrwać z domu...)...mam wrażenie że wszystkie ciuchy w szafie nie są dla mnie i nic mi się nie podoba...

    co do ćwiczeń to też ciągle planuję i planuję... ale może zmobilizujemy się chociaż do peelingów i codziennego masowania jakimis kremami? :-D JAkich kremów używacie? Co proponujecie na rozstępy, żeby chociaż szybko zbledły?
     
  9. malinaa

    malinaa Moderator

    Kochana ja w ciąży używałam Vichy z apteki, kosztuje 100zł, ale zaczęłam smarować jak pod cyckami wyszły mi pierwsze kreski i wyobraź sobie, że niektóre zniknęły, a inne są zrównane ze skórą, mają bledszy kolor, więc chyba działa, teraz tyle wydatków, że jakoś nie kupiłam jeszcze tego kremu, ale niedługo urodzinki, więc na pewno sobie zażyczę!! Nad biodrami po bokach mam koszmarną mozaikę :/ Mam tylko nadzieję, że jeszcze nie jest za późno..
    A jak nie masz pałera, to może witaminki?? Ja biorę te same, co w ciąży Prenatal Classic i dodatkowo Omega DHA (bo ryby jemy stanowczo za rzadko), nie biorę codziennie, tak co 2-3 dzień, bo to końskie dawki, ale już po miesiącu mam więcej sił a też byłam jeszcze niedawno mega dętką i po godzinie spaceru, gdzie Tomek pchał wózek a ja tylko wlokłam się obok padałam na ryjek, a teraz sama śmigam :D
    Spacerki są też lekarstwem na bladość ;) Wczoraj tak mnie przypiekło, że wróciłam czerwona jak burak, chociaż może bardziej to było ze zmęczenia ;)
    Do fryzjera też bardzo chcę.. bo przy rozpuszczonych herach Jasiek mi łapie i wyrywa, a chodzenia w kitku mam już serdecznie dość, wyglądam jakby mnie koń polizał ;) A farbuje mi mama ;)
     
    Ostatnia edycja: 28 Kwiecień 2011
  10. reklama
  11. Cat Ballou

    Cat Ballou Fanka BB :)

    Jaki masz pas Milu?
     
  12. Vetka

    Vetka Fanka BB :)

    Linia znika w ciagu pierwszych 6 m-cy. Co do "flaczków" to trzeba ćwiczyć. Wazne też jaką macie skóre (czy była jędrna przed porodem czy miała tendencję do rozciagania). No i jaki miałyśmy mięśnie brzucha przed porodem.
    Moja kosmetyczka poleca zabiegi na ciało "egiptos" (jakaś glina i bandarze) podobno daja niesamowity efekt, trzeba powtórzyć je ok 5 razy.
    Piling mam Garnier (i urzywam), balsam ujędrniający Firming Spa Soraya (polecam) a ćwiczyć mozecie z maluszkiem. Na rozstępy polecam Vichy - sparowałam cała ciążę (i jedna i drugą) i po tej nie mam ani jednego a tedencję mam koszmarną do nich. W poprzedniej smarowałam tylko brzuch to niestety na piersiach mi wyszły, ale te na piersiach z pierwszej ciąży znacznie zbledły przez te 10 m-cy smarowania.
    Co do ćwiczeń: najprostrze
    Położyć się na dywanie na plecach, zgiąć nogi w kolanach, maleństwo ułożyć pleckami na kolanach, pupą w okolicy dołu brzucha (jak na foteliku) i robimy unoszenia tułowia tak o 30-40 cm. Mozna trzymac dziecko delikatnie z rączki, mówic do niego. Robimy ok 20-30 powtórzeń na jeden raz, potem przerwa ok 10 min i powtórka. Na poczatek nie wiecej jak 5 powtórek.
    Tu jest kilka fajnych ćwiczeć (plik wideo)
    Ćwiczenia po porodzie z niemowlakiem - Video - arykuł
    I znalazłam jeszcze to:
    Ćwiczenie 1
    Stoimy, plecy proste, łopatki ściągnięte, dziecko trzymamy przed sobą (plecami do swojego brzucha) obejmujemy je jedną ręką pod pachami, a drugą pod kolanami lub pupą. Maluszek jest "ciężarkiem". Stajemy na palcach i opadamy na całe stopy.

    Ćwiczenie 2
    Pozycja jak poprzednio. Uginamy kolana robiąc "półprzysiad".

    Ćwiczenie 3
    Dziecko trzymamy jak wcześniej. Plecy opieramy o ścianę. Nie odrywając pleców od ściany przechodzimy ze stania do przysiadu. Ćwiczenie wykonujemy powoli. Jest ono dość trudne - spróbuj je wykonać najpierw bez dziecka lub robić "półprzysiad".

    Ćwiczenie 4
    Stoimy, dziecko trzymamy w pozycji leżącej (np. brzuszkiem do dołu) i w ten sposób robimy (powoli!) skręty tułowia w lewo i prawo. To ćwiczenie można wykonać także siedząc na taborecie.

    Ćwiczenie 5
    Kładziemy się na podłodze na plecach, nogi ugięte w kolanach, stopy na podłożu. Dziecko sadzamy na brzuchu, jego plecki opieramy na udach, przytrzymujemy je rękami. Następnie unosimy głowę, ramiona i górną część tułowia i podciągamy je jak najwyżej - nachylamy się do maluszka. Po kilkunastu sekundach powoli opuszczamy głowę.

    Ćwiczenia 6
    Leżymy na plecach na podłodze. Dziecko sadzamy na swoim brzuchu i mocno trzymając je pod paszkami, wypychamy biodra w górę (opieramy się na barkach i stopach), mocno napinamy mięśnie pośladków. Po kilkunastu sekundach wracamy do pozycji wyjściowej.

    Ćwiczenie 7
    Maluszka kładziemy na kocu na plecach. Stajemy nad nim na czworaka (klęk podparty) w taki sposób, żeby nasza głowa była na wysokości twarzy malucha. Robimy "pompki", tzn. uginamy ręce i zbliżamy twarz do buzi dziecka. Przy każdym pochyleniu dajemy maluszkowi buziaka w nos. To najłatwiejsza wersja pompki, można ją utrudnić: opierać się na kolanach, ale stopy unieść do góry i skrzyżować kostki lub opierać się na palcach stóp jak przy klasycznej pompce.

    Ćwiczenie 8
    Pochylamy się nad dzieckiem jak w poprzednim ćwiczeniu. Robimy "koci grzbiet". Utrzymujemy go przez chwilkę pozwalając bawić się dziecku włosami i wracamy do pozycji wyjściowej.

    Ćwiczenie 9
    Pozycja jak poprzednio. Siadamy na piętach, ręce wyciągnięte jak najdalej do przodu, wytrzymujemy kilkanaście sekund. Można dziecko posmyrać włosami w nóżki.

    Ćwiczenie 10
    Siedzimy na podłodze, nogi złączone, plecy wyprostowane. Dziecko (samodzielnie siedzące!) sadzamy na kolanach, podtrzymujemy je rękami. Unosimy i opuszczamy kolana. Można recytować przy tym wierszyki.
     
    Ostatnia edycja: 28 Kwiecień 2011

Poleć forum