reklama

wszystkie dziewczyny przygotowujace sie do in vitro czekam na Was tutaj. Pilnie potrz

  1. kejth

    kejth Zaciekawiona BB

    Wszystkie dziewczyny przygotowujace sie do in vitro czekam na Was tutaj. Pilnie potrzebne wsparcie.:szok::szok::szok:
     
  2. joanka77

    joanka77 Początkująca w BB

    Hej ! Ja juz jestem po IVF moge cos doradzic jesli ktoras z was bylaby zainteresowana
     
  3. reklama
  4. Burleska

    Burleska Początkująca w BB

    Cześć, ja jestem zgłoszona do programu ale muszę jeszcze zrobić 3 inseminacje i dopiero kwalifikacja. Mam już za sobą kilka lat bezskutecznych starań, stymulacji, inseminacji, kilka razy się poddałam. W poniedziałek kolejna inseminacja.
     
  5. gosiakierat

    gosiakierat Początkująca w BB

    cześć dziewczyny wczoraj miałam transfer jednego zarodka bo tylko jeden nadawał się a dzisiaj bardzo mnie boli podbrzusze i mam plamienia nie wiem czy to normalne może możecie mi coś poradzić bardzo była bym wdzięczna za jakie kolwiek informacje.
     
  6. Jessie

    Jessie Fanka BB :)

    Cześć dziewczyny, ja też przygotowuję się do in vitro. Skończyłam brać tabletki Marvelon i od dzisiaj Gonapeptyl. Strasznie się boję co będzie dalej :( TSH mi skacze, endometrium za grube. Za kilka dni okaże się czy będziemy działać dalej czy nie :(
     
  7. JoannaRak

    JoannaRak Początkująca w BB

    hej Dziewczyny. Ja jestem po wstepnej konsultacji w klinice Invicta w Warszawie, teraz czekam na wyniki badan i tak juz za tydzien powinnam miec rozmowe z lekarzem aby ustalic jaki protokol. Mieszkam na codzien w Szwajcarii i caly ten zabieg brzmi dosc skomplikowanie dzielcie sie Waszymi opiniami. Pozdrawiam :) Asia
     
  8. vadera

    vadera Fanka BB :)

    Oj , w końcu temat dla mnie i taki "umarty":( Nic to i tak się dopiszę. Witam, jestem tu nowa i również chyba potrzebuję wsparcia psycho. Końcówka menopuru i gonapeptylu (czuję się jak poduszka na igły!). W poniedziałek kontrola a w środę pickup. Badania, hormony, znów badania, złe wyniki, lepsze wyniki, gorsze wyniki... Wszystko to zniosłam, jak na mój gust, całkiem nieźle. Teraz kiedy wydawałoby się "z górki" jest jednak coraz gorzej:( Na ostatnim usg tylko dwa pęcherzyki, z którymi warto działać. Czyli (przy opcji, że podajemy dwa za jednym zamachem) mamy tylko jedno podejście... I w kółko głupie, czarne myśli typu: " A co jeśli ani jedna z tych biednych dwóch się nawet nie zapłodni?". Aaaaaa, ma ktoś sposób na pozytywne myślenie?
     
  9. najki

    najki Fanka BB :)

  10. reklama

Poleć forum