reklama

wyrywanie własnych włosów !! Co robić

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez kinga.k, 25 Listopad 2009.

  1. kinga.k

    kinga.k Początkująca w BB

    witajcie

    Moja córeczka Maja ma 1 rok i 5 miesięcy i wyrywa sobie włosy z głowy jedną rączką a od drugiej ssia kciuka. O ile z kciukiem wiele mam ma problem to z wyrywaniem włosów raczej nie... nie wiem co robić. To jest straszne kiedy widzę jak ona mocno ciągnie za włoskiżeby koniecznie je wyrwać a mało tego wkłada je sobie potem do ust i bawi się nimi. Jestem zdesperowana Maja ma zadatki na małego nerwusa. Włoski nie ma dlugie jak u niektórych dzieci w jej wieku - jest często mylona z chłopcem. Podjęłam dziś drastyczną decyzję że obetnę jej włosy ba krótko- bardzo krótko. Może się odzwyczai . Jeśli zajdzie potrzeba powtórzę zabieg. Co o tym myślicie bo ja już kręćka dostaje a tak bardzo chcę pomóc mojej Majuni, bo myślę że to problem natury psychologicznej, tylko skąd to się wzięło. U mnie w rodzinie żadne dziecko nie miało podobnych problemów. Dodam że jesteśmy normalną pełną rodziną. Piszcie jeśli spotkałyście się z podobnym przypadkiem

    pozdrawiam
     
    Ostatnia edycja: 26 Listopad 2009
  2. Mama Helenki

    Mama Helenki i Aniki :D

    Moim zdaniem to takie małe natręctwo. Zdarzają się często u małych dzieci. Ale bardzo szybko przechodzą. Nadmienię, że zdarzają się u zupełnie zdrowych dzieci i wcale nie muszą być oznaką problemów z psychiką.

    Co do ilości włosków, to dzieci w rożnym wieku mają ich różna ilość i nie jedna dziewczynka jest mylona z chłopcem.

    A co do problemu to wystarczy cienka czapeczka do noszenia po domu, taka wiązana pod szyję, z czasem mała zapomni o tym nawyku. Bardziej przejmowała bym się ssaniem kciuka, od tego trudniej odzwyczaić.

    Najważniejsze jest to, że musisz zaakceptować zaistniała sytuację. A obcinanie dziecku włosów w stresie i złości nie przyniesie nic dobrego.
     
  3. reklama
  4. kata-woj

    kata-woj BULDOŻER-mama

    kinga.k moja córeczka też sobie włoski z głowy rwała ;-) była mniej więcej w wieku twojej córy. było to w momencie jak zasypiała a coś jej przeszkadzało :-( ale ją to chyba nie bolało bo nie płakała przy tym więc było kontrolowane przez nią samą ;-) podobnie jak ty martwiłam się ale przeszło i nawet nie wiem kiedy ;-)
    nie wydaje mi się żeby to był powód do zmartwień - a dzieci lubią wszystkiego spróbować, nawet jak widzisz włosów ;-)
     
  5. noelia

    noelia basieńka

    ...
     
    Ostatnia edycja: 26 Listopad 2009
  6. noelia

    noelia basieńka

    Hej
    Moja miała to samo,poszlam nawet z tym do lekarza rodzinnego o porade...wymyslił zeby jej rekawiczki zakładac :rofl2::-D no ale dało mi to do myślenia i wymysliłam zakładanie czapki na noc ..ale nie takiej zwykłej ale zrobionej z rajstopek dzieciecych ale takich cieniutkich ,dobrze przylegała i zdała egzamin na 6 ,a i przytym córka miała nakazane zeby jej nie ściagac ,i chowałam pod ta czapka wszystkie włosy zeby ani kosmyk nie wyłaził..wiem moze to smieszne, ale nic mnie to wtedy nie obchodziło ,widok kepy włosłow u dwuletniej dziewczynki to cos strasznego:-:)-:)-( , a z takim zachowaniami jak ssanie kciuka czy te wyrywanie włosów trzeba od razu walczyc zeby nie weszło w nawyk. powodzenia zyczę
     
  7. głuszek

    głuszek www.ratujmaluchy.pl

    Czesc mysmy tez mieli taki problem. On sie czesto pojawia u dzieci nerwowych.Najpierw je kręciła na paluszku ale ja nie widziałam zeby wyrywala, niestety potem zaczeła je wyrywac i wsadzac do buzi i jesc. Marysia wyskubala sobie włosy kępkami do skóry. Byla juz po tym tak słabe ze sie potem wytarły. Nasilenie ta choroba (nawyk) miała jak marysi sie urodzil brat - miała 2 lata. Ogolilismy ja na łyso ( i tak miała krótkie włoski) i przestala przy nich manilpulowac i jak odrsly to juz miala prawie 3 lata ze ja przyuwazylam ze znowu wyrywa. Na szczescie jest taki duza ze jej juz mozna wytlumaczyc ze nie wolno, ze bedzie łysa, pokazalam jej jak bedzie wygladac bez włosow.Od tego czasu kilka razy jej sie zdarzyło ze wyrywa sobie kilka włosow ale bez szkody dla czupryny. Ma duzo lalek z włosami i kucyki Pony i je maltretuje, kręci tymi wlosami na palcah i wkłada to buzi.
    Jest jeszcze taka choroba i nazywa sie Trichotillomania. Ale ja bylam u lekarza z nia i powiedziała ze to moze byc ta choroba ale nie musi. Nam udalo sie przyrzuci chęc wyrywania włosow na lalki i kucyki. Staram sie jej duzo tłumaczyc - szczególnie przeraza ja wizja ze jej powiedzialam ze jak zobacze ze wyrywa włosy to ja ogole na lyso i ona tego nie chce bo jest juz przedszkolaczkiem i chce miec dlugie włosy jak inne dziewczyny. Byl taki czas ze w ogóle nie wyrywala wlosów. Nawet z lalek. Potem wlasnie dostala te kucyki i chyba ja po prostu tak kusiły jak narkomana. Na razie to zostawiam. mówie tylko ze nie wolno jesc włosów bo bedzie bolał brzuch i nie wolno wyrywac sobie z głowy. Mam nadzieje ze mamy to juz za soba bo mnie to duzo nerwów kosztowalo.
     
  8. głuszek

    głuszek www.ratujmaluchy.pl

    no u nas niestety problem powrócił. Wyskubala sobie przez tydzien prawie pół włosów na czubku.... chodze z nia do psychologa - w czwartek mam miec diagnoze. Jak sa jeszcze jakies mamy z tym problemem to prosze o ujawnienie sie.

    PS. Zeby było mało to sobie obcięła włosy nożyczkami w celach eksperymentu.... Zastanwiam sie nad obcięciem ich (włosow) na chłopaka.....:-(
     
  9. NikaKika

    NikaKika Aktywna w BB

    no właśnie uważam, że psycholog w tej sytuacji to najrozsądniejsze wyjście. Nie oszukujmy się, wyrywanie włosów boli, jeśli dziecko sprawia sobie ból to często próbuje tym maskować inne problemy.
     
  10. reklama
  11. głuszek

    głuszek www.ratujmaluchy.pl

    no własnie .... mi sie tez wydaje ze ona ma jakis problem tylko nie moge dotrzec jaki. Sądze ze to zazdrosc o brata bo pojawiło sie po jegu urodzeniu (dwa lata temu) ale wraca dziwnie falami i nie moge tego powiązac nijak. W sumie wydaje mi sie ze jestesmy fajną rodziną i jest jej w zyciu dobrze ale moze to moje odczucie a jej jest inne :( źle mi z tym bo mam wrazenie ze to moja wina i gdzie zrobiłam błąd....
     
  12. kasiek 121

    kasiek 121 sierpniowa mama '08

    Mialam podobny problem ze swoja corcia. Jak tylko troche podrosla i miala juz na tyle dlugie wlosy, zeby ciagnac za nie. I tak wlasnie robila. Czasami miala cala garstke tych wlosow. Tez sie bardzo martwilam, ze w przyszlosci powyrywa sobie wlosy.:-:)-( W pewnym momencie juz tego nie robi, nie wiem czy wyrosla. Teraz jedynie jak zasypia to lubi jak sie ja glaszcze po glowce:-):-)
    Gluszek mysle, ze dzieci potrafia zrobic mnostwo rzeczy, aby zwrocic tylko na siebie uwage. Mam nadzieje, ze jednak wszytsko sie ulozy.
     

Poleć forum