reklama

Z cyklu dzieci Ci wszystko powiedzą

Temat na forum 'Pogaduszki' rozpoczęty przez jus20sto, 27 Grudzień 2005.

  1. jus20sto

    jus20sto Matka Wariatka

    W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok. 4-5 latek) mówi:
    - Mamo ja chce usąść!
    - Ależ synku nie ma miejsca.
    - Mamo! Ja chce usiąść
    - Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca!
    - Mamo! Ja chce usiąść !!!! Bo cos powiem !!!
    - Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca !!!!
    Na to synuś na cały glos:
    - A tata powiedział, ze masz zimna dupę !!!!!!!



    W aptece kolejka. W kolejce stoi mama z synkiem i cały czas się
    przekomarzają:
    - No mama ! Kup mi ten samochodzik !
    - Mówiłam ci już tyle razy - byłeś niegrzeczny i za karę ci
    nie kupie!
    No i tak przez dłuższą chwilę mama z synkiem się wykłócają. W
    końcu synek
    wali na cały glos w tej aptece z grubej rury:
    - Mama !!!! Kup mi ten samochodzik bo powiem babci, ze widziałem
    jak
    całowałaś tatę w siusiaka !!!!!!!!



    Scenka rodzajowa w ko?ściele.
    Już prawie koniec mszy, mały bšbel tak na oko 3 latka
    wykazuje pewne
    znudzenie i zniecierpliwienie. Kreci się coraz bardziej i
    marudzi sobie pod nosem. W pewnym momencie rzuca:
    - Mamo! Niech ksišdz już powie "Id�cie ofiary do domu"


    dziecko pod blokiem (3-4 lata dziewczynka):
    mamaaaaaaa!!
    maammmmmaa!!
    coo?
    a Michał mnie cišgnie za nogę, mogę mu przyjebać??



    koleżanka idzie z mężem i córka do ko�cioła z koszyczkiem do
    �więcenia, ksišdz pyta dziewczynkę (małš smarkulę) czemu nie
    niesie
    koszyczka a dziewczynka mu na to:
    -bo tata powiedział ze ja to jestem niezdara i zawsze wszystko wyjebie.
    > (minę księdza ciężko skomentować)



    Synek znajomej (ok. 3-4 lat) często je�dził z ojcem
    samochodem. Pewnego dnia jechał z mama autobusem.
    Gdy autobus ostro zahamował maluch wyskoczył z tekstem:
    "Jak ch...u jezdzisz!"



    spowiedz ksiadz wszystkich obsłużył wiec siedzi w zadumie w konfesjonale zaciekawiona dziewczynka 3-4 latka krazy koło
    niego w końcu nie wytrzymała i
    zagladajac do księdza mówi na cały glos "a ty co zesrałes się czy co ze tak cicho siedzisz"
     
  2. Anus

    Anus Fanka BB :)

    Pewnego wieczoru zadzwoniła do nas moja ciocia z ktora to nie widzialam sie chyba z 5 lat. Moja 3 letnia coreczka, (uwielbiajaca rozmowy telefoniczne) powiedziala mi, zebym jej na chwile dala sluchawke, bo chce cioci cos powiedziec. Gdy to zrobilam, mala wyparowala: "czesc ciocia , a tatus robi kupke..." ...Myslalm, ze umre ze wstydu.

    ***
    Następna historia jest bardziej drastyczna. Wujkowie chcieli pojechać z dziećmi na łąkę wypocząć. Starszy syn chciał wyjkowi zrobić przyjemność (ma 8 lat) i postanowił wyprowadzić auto z garażu. wujek nic nie przeczuwając otworzył bramę w garażu, włożył kluczyki i poszedł jeszcze po coś do cioci. nagle zauważyli przez okno jak ich samochód z wielkim wyciem zatrzymuje się na ogrodzeniu łamiąc przy tym wszystkie iglaki.
    wujek dał klapsa, dał szlaban i zabrał się za szpachlowanie auta. Kiedy w następnym tygodniu wujkowie robili grilla, na którym też byliśmy - nagle usłyszeliśmy warkot boshki (to takie narzędzie do przycinania, gładzenia, taka wiertarka z okrągłą płytką na końcu) Ciotka powiedział: Ach ten XXX, nawet w niedzielę musi w garażu robić!" xxx to miejsce, gdzie pada nazwisko sąsiada. W tym momencie wujek podskoczył, pobiegł przed dom do garażu, a tam jego dzieci pokazywały swoim kuzynom (którzy też mieli po 5 - 6 lat) piękne iskierki, które powstają przy tarciu boshką o maskę samochodu. Dzięki Bogu, dzieci nie poobcinały sobie palców

    ***
    A kiedyś zapytano najmłodszego z nich, wtedy miał 3 latka (one wszystkie bardzo wcześnie mówiły) tak dla zaczepki: Nio cio malutki, nio cio" dziecko odpowiedziało "Nic ci do tego"

    ***
    jak na Gwiazdkę przyszli do nas kolędnicy, to jeden z nich poczęstował Oleńkę cukierkiem, mała wzięła go i grzecznie wpakowała do pyszczka. Widząc to, chciałam, żeby podziękowała, więc spytałam: "No aniołku, co się mówi?" a aniołek do gościa od cukierków:"Won debilu..." myślałam, że zabije...

    ***
    Moja córeczka w wieku dwóch latek (wczesnie zaczęła mówić). Stoimy w PKO w kolejce do kasy, ludzi pełno, a ona rozrabia jak może, więc co chwila schylam się do niej i cichutko prosze, córeńko przestań, córeczko przestań bo dostaniesz. A ona do mnie słodziutko na cały głos:
    - kopa w dupę mamusiu?
    Zrobiło mi się gorąco.
    Widząc to starsza pani z kolejki zaczęła ją zagadywać i za chwilkę moja córcia odzywa się do kobiety:
    -A jak tam pani cipa?
    Wywlokłam za kurtkę na zewnątrz bo śmiać mi się chciało z jednej strony a z drugiej myślałam że umrę. Minę kobiety pamietam do dzisiaj...

    ***
    Jadę z dzieckiem (2,5 roku)pociągiem, pełny przedział. Ona nagle na cały głos, śpiewając :"DAJ MI WÓDKI, MAMUŚ, DAJ MI ZNOWU WÓDKI.!!!...". Umarłam

    ***
    Mój mały , może trzyletni wtedy brat był ze mną i mamą w kościele. Bardzo źle się zachowywał, na Przeistoczeniu mama mówi mu szeptem:"Uspokój się bo zaraz ksiądz powie, że masz wyjść z kościoła". Na co mój brat wstał i ryknął:TO JA GO ROZSTRZELAM!!!! TATATATATATATA!!!!! Zaczął strzelać do księdza. Musieliśmy szybko opuścić Dom Boży

    (wszystkie historyjki pochodzą z internetu)
     
  3. reklama
  4. toja1979

    toja1979 Fanka BB :)

    mój dwu i pół letni kuzynek do kopiącego rów mężczyzny, któremu z owego rowu wystawała tylko głowa: i co teraz, ch...?
     
  5. żużaczek

    żużaczek Gość

    dokładnie taka sama sytuacja (facet kopiacy rów, wystaje mu tylko głowa) moj syn ze mna na spacerze i pytanie:-Mamusiu! A czemu ten pan się zakopuje??
     

Poleć forum