reklama

z wietnamsko-koreańkiego na nasze :)

Temat na forum 'Dzieci urodzone w czerwcu 2007' rozpoczęty przez kachasek, 18 Sierpień 2009.

  1. kachasek

    kachasek matka-wariatka :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    dawno tu nie zaglądałam, ale jak wracam to z pomysłami ;) podejrzane oczywiście kiedyś u innych mam, ale co byście powiedziały, gdyby tu zamieszczać słownik i mini-rozmówki z naszymi brzdącami? Myślę, że może być wesoło;-)
     
  2. Dzagud

    Dzagud mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Kachasku, pomysł super! Człowiek czasem sobie tak z dzieckiem "na poważnie" pogada, a potem zapomina o tym.:-D Warte odnotowania.:tak:
     
  3. reklama
  4. kachasek

    kachasek matka-wariatka :)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    to może ja zacznę od słowniczka:-)
    z tych co mi teraz na biegu do głowy przychodzą:
    pinda=pingwin (tu się teściowa ostro w sklepie tłumaczyła:-D)
    atofu=autobus
    mama kupa=mama kupiła
    siad pua=sąsiad puka
    chlipy=frytki
    dryń dryń dryń kuku= zegar z kukułką
    minimini peee wwww = to chyba jasne;)
    pyta diwidiwi = jak wyżej ;)
    kele=naklejka, kleić i temu bliskoznaczne
    kola=czekolada, lub do przedszkola
    kole=przedszkole
    basia=kiełbasa
    nano=szynka
    keta=rakieta
     
  5. Gingeros

    Gingeros czerwcówka'07

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    siusiawki - do niedawna truskawki :-D
    atbus - autobus
    Lamra - Laura ;-)
    dzininka - dziewczynka

    u Antka k = t, więc mamy: tat (tak), żłobet (żłobek), chlebet (chlebek), trowę (krowę), soczet (soczek), itp. ;-)

    muszę podsłuchać co jeszcze mówi po swojemu ;-)
    albo nauczyłam się jego mowy, albo mówi "normalnie" :-D
     
  6. Dzagud

    Dzagud mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Magdy słownik nietypowy już pisałam wcześniej, ale tu będzie do szybkiego "przypomnienia":
    - pipisiam - przepraszam (choć już coraz częściej mówi normalnie:-()
    - bobolek (lub pomolek) - pomidor
    - kepuć - keczup
    - dadały - sandały
    - bodzianka - niespodzianka
    - ziak -lizak
    - koladka - czekolada
    - i Jolka - uwaga, przy oglądaniu zdjęć z wakacji, Madzia z entuzjazmem wykrzyknęła na widok swego "przyszłego" - o, Mask, Mask!:-D
    - a moją ciotkę o imieniu Danusia nazywa Siusiusia lub Dudusia
    - kurka, wczoraj fajnie powiedziała telewizor, ale nie zapamiętałam:-(
    - strasznie mi się podobają Jej teksty jak czegoś szuka i chodzi i woła np. "mooooonio, dzie jeśteś, choć do mnie"
    - rozmowy telefoniczne też są niezłe - gada gada i w pewnym momencie dorzuca tekst "no tak, nieśtety". Czego dotyczy pojęcia nie mam.:-D

    Ostatnio przebojem Madzi jest pytanie "a po co?". Większość dzieci pyta "a dlaczego", Ona wybrała pierwszą wersję. Fajnie się rozmawia - ja np. siedzę na kibelku i mamy dialog przez drzwi:
    - mamoooo, dzie jeśteś?
    - w kibelku
    - a po ćo? (lub ćo lobiś?)
    - siusiu
    - a po ćo???
    i co mam odpowiedzieć??????

    albo ostatnio portfel Tomka leżał na stole, Magda zaczęła się nim bawić
    -Magda nie baw się Taty portfelem
    - a po ćo?
    - bo Tata będzie krzyczał
    w tym momencie wypadają z portfela kwitki bankomatowe
    -oj, mama
    - i co zrobiłaś
    - bach
    - no i Tata w dupsko da
    - Mama pomoźe?
    - nie pomogę bo jestem zajęta
    - a Tata pomoże?
    - Tata jest w łazience i też nie pomoże
    chwila zastanowienia
    - a Babcia moźe????
    - no Babcia może, to idź do Babci
    zabrała i poleciała z krzykiem "Babcia pomóź"
     
  7. izka01

    izka01 mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Fajny watek :-) Mozna sie posmiac
    U nas podobnie jak u Gingeros zamaiast k jest t. I np. Alusi usypia mnie w ten sposob:
    "aaa, aaa, byly obie toti dwa, a pij totanie, nananannanaananna... bo dalej nie zna tekstu wiec idzie sama melodia :-)"
    "herek"-serek
    "łuj"-wuj :-D:-D:-D a mlody jej na to odpowiada "ej no, wez no" i w sumie sama nie wiem z kogo mam wieksza beczke
    "taszta"-kaszka
    a najlepiej jest jak zaczyna sie bajka, leci piosenka a ta podekscytowana lapie moja glowe w dwie rece, patrzy mi sie prosto w oczy i krzyczy "łał, mama, dora, wies, dora tam" a ja siedze metr od telewizora...:-D
    "dodom"- do domu
    jak schodzimy rano po schodach do jej pokoju (obok spi wujek) to zawsze staje nagle, kladzie paluszek na buzi i mowi "ciiii, łuj pi"
    jak kupilam sobie nowe buty to obejrzala dokladnie i skwitowala "łanie, mama łanie buti" czyli ladne buty
    hitem jest ostatnio jak robi grozna mine, lapie sie pod boki i mowi "Ala ła" czyli Ala zła. Jak chcialam ja nasladowac i zlapalam sie tak samo pod boki i mowie "mama zła" to ona mi nato: "nie, mama doby" :-D
    itd.
     
  8. Dzagud

    Dzagud mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Izka, boskie!!!:-D

    A, przypomniałaś mi. Magda jak chce do domu, jak już jest śpiąca i za długo jest z Babcią na dworze, to podchodzi do Babci i mówi "Babciu do domku". A jak Babcia się ociąga, bo z kimś się zagada, to Magda podchodzi, wkłada Jej jedną rękę pod tyłek usiłując unieść, a drugą rączką ciągnie Ją za rękę (nadmienię że Teściowa waży ponad 100 kg).
     
  9. aniajw

    aniajw mama Natusi

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    Dzagud dobre to z babcię do domu:-):-):-)

    Ja to już praktycznie nie mam co pisać;-), Natalia już ładnie mówi (oczywiście dla mnie jest wszystko zrozumiałe, bo dla innych to niektóre zdanie/słowa są jednak nie zrozumiałe i muszę tłumaczyć:tak::blink:

    Dzisiaj przyjechaliśmy z miasta i się trochę położyłam, M zapytał "co Ci jest?", za jakieś parę minut Natalia staję nade mną i pyta "cio ci jest?":-)

    Bardzo mi się też podoba jak coś wymienia np. imiona osób, które u nas dziś były. To tak fajnie jedno oko przymruży wyraz zamyślenia na twarzy i każde imię przeciąga jak gdyby nad następnym się zastanawiała/przypominała:-).

    Innym razem rysuję jej kotka na kartce i zasłoniłam ręką, a ona do mnie "jak ci idzie?":-D

    Kurcze sporo jest takich sytuacji zabawnych i takich zaskakujących, że człowiek zastanawia się skąd tam w tej główce już tyle mądrości.
     
  10. reklama
  11. niuni

    niuni mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    mój bandzior ostatnio zasłyszał "coś" na podwórku i chodził pół dnia po domu i wołał.... "..ma maćććććććć"....
    mężuś zakładał mu buty, a ten- ma mać! ostaw! siam!

    skubaniec,skąd wie gdzie i z jakim akcentem to używać?? dobrze,że jeszcze za dobrze nie gada hehe

    to tyle na szybkiego ode mnie.
     
  12. Dzagud

    Dzagud mamy czerwcowe 2007 Zadomowiona(y)

    Najlepsze odpowiedzi:
    0
    He he, niezłe są te bąble, zawsze złapią coś co nie powinny.:baffled: Nie wiem czy już mówiłam, ale Magda regularnie mówi "kurczę mać".:szok:
    A z nowych rzeczy to bardzo mi się podobał "mamochód" czyli samochód. Niestety trwało to krótko i już mówi normalnie.:-(
    I jeszcze zawsze mnie strasznie śmieszy jak Magda stoi koło mnie jak zmywam albo coś robię w umywalce i poleci na Nią kropla wody. A Ona wtedy z takim świętym oburzeniem "mamo, nie chapaj na mnie!!!".:-D
    Wiecie, Magda jest strasznie porządnicka, wszystko wyciera, sprząta i układa i ładnie odstawia na miejsce - zupełnie odwrotnie niż Weronika. A do tego jest pamiętliwa. Weronika jak się kąpie to zawsze strasznie zachlapie łazienkę i kiedyś Magda weszła na boso do takiej zalanej łazienki i się pośliznęła na podłodze i upadła. Od tej pory jak wchodzi to najpierw patrzy czy podłoga sucha i jak tylko zobaczy kroplę wody to od razu woła "ojojoj", urywa kawałek papieru toaletowego, pada na kolana i ściera podłogę.:szok:
     

Poleć forum