reklama

Z wizytą u lekarza...

Temat na forum 'Trzylatki' rozpoczęty przez Asheara, 5 Październik 2012.

  1. Asheara

    Asheara I can't get no sleep.

    Ostatnio byłam z moim niemal 3 letnim synem u lekarza, ponieważ bolało go przy siusianiu. No więc standardowo, Pani doktor wzięła patyczek i chciała zobaczyć gardło czy nie ma żadnych zmian. Synek nie chciał otworzyć buzi, zaczął się odwaraca, ściskać zęby i trzeba było to zrobić siłą.. musiałam go trzymać za ręcę, lekarka za głowę a przy tym wszystkim Damian strasznie krzyczał, ale lekarka nakrzyczała na niego jeszcze głośniej.. a raczej nawrzeszczała...
    nie chciałabym takich sytuacji w przyszłości bo było to bardzo stresujące, zwłaszcza dla Damiana. Po tym jak lekarka na niego nawrzeszczała nie mógł dojść do siebie przez kilka dobrych minut.

    Jak zachowują się wasze dzieci z wizytą u lekarza?
    Znacie jakieś sposoby, żeby przekonać dziecko do otwarcia buzi na kontrolę?
    Poza tym, muszę iść z młodym do dentysty, ale po tym jak widziałam, jak on się zachowuje w takiej sytuacji to sobie zupełnie nie wyobrażam co będzie u dentysty :no::no::no:
     
  2. zielona2909

    zielona2909 06.2009/01.2011

    pociesze Cie, że u mnie jest to samo. Piotrek nienawidzi chodzic do lekarza, co zdarza sie bardzo rzadko bo raczej nie choruje. kazda wizyta to jest płacz i marudzenie, nie współpracuje z pania doktor i nawet nie da się zbadac stetoskopem. Sytuacje troche rozładowuje młodsza siostra, bo wtedy Piotrek jest mniej zestresowany i jak widzi, że siostra chetnie daje sie zbadac to on tez chce pokazac, ze jest dzielny. zawsze mu obiecuję jakąs mała rzecz, która go ucieszy pod warunkiem, że bedzie grzeczny u pani doktor np. mały samochodzik lub wyjscie do bawialni. przed wizyta mówie mu, że idziemy sie pobawic klockami i porozmawiac z panią, bo jak słyszy słowo pani doktor to nie chce wyjsc z domu, wiec troszkę go oszukuje. Wiem, że dziecku powinno się duzo tłumaczyc co bedzie na wizycie robione i mozna cwiczyć badanie na misiu, ale na mojego małego to nie działa.
    U dentysty nie bylismy własnie z tych samych wzgledów co Wy. Piotrek jest bardzo wrazliwy i nie lubi byc dotykany wiec to dodatkowy kłopot.
     
  3. reklama
  4. Pysia29d

    Pysia29d Fanka BB :)

    Antek jak tylko widział lekarke to wpadał w taki ryk i szał że 2 razy lekarka wołała innego lekarza bo dziecko miało sidor krtaniowy a gardło czyste wiec naprwno nie ma krtani i nie wiedziała o co chodzi.(teraz juz wiedzą ze antek się dusi przy mocnym płaczu i zaczyna kaszleć sidorem jak przy krtani).
    tak trwało to do 19 miesicy,potem nauczyła go na balony i lizaki i musi mu dawac coś:DTeraz ogólnie sie uspokoił.

    miesiac temu miał skierowanie do kardiologa,pediatra powidziała mi zeby zrobic mu badania bo juz jest fajny i nie jest psychiczny( nazywaa go tak bo rzucał sie ze nie mogłam utrzymac go)Niestety badania sie nie udały.nie mogły go 3 osoby utrzymać ,pielegniarka ktora robiła ekg a raczej chciała zrobic darla się na niego ze jest rozwydrzony bachor.potem poszlismy do lekarza na usg serca i było to samo.Lekarz stwierdzil że jest zdrowy jak ryba ale rozwydrzony i najbardziej kontroluje sytułacje bo było np
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    mamo spadły mi skarpety popraw
    ja:już?
    Antek "już"
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    aaaaaaaaaaa
    .
    Wiadomo ze dziecko mozebyc takie jak 5 razy był kierowany do szpitala do 12 miesiaca zycia.No ale lekarze tego nie rozumieją.
     
  5. Kaso82

    Kaso82 Fanka BB :)

    Na dobry poczatek zmień pediatre, bo pierwsze słysze zeby lekarz który ma pomagać dzieciom wrzeszczy na nie z takiego powodu.Teraz może byc ciezko po takiej traumie przekonac malucha do wizyty u lekarza z usmiechem na buzi. Ja mialam taki problem ale u dentysty. U nas sie sprawdzil sposb na Misia tzn Mała zabrała ze soba ukochanego misia któremu denstystka udawała że boruje ząbek przed tym oczywiscie udawała że robi to mnie, śmiechu troszke z tego wyszło bo wiertełko sie zaplątało misiowi w sierśc i Małą to strasznie rozbawiło:-)i troszke sie atmosfera wyluzowała.Oczywscie musiałam wykupic blombe kolorowa na pierwszej wizycie bo dzieci lubia takie atrakcje.Potem pani dodała do tego kubeczek w ramach nagrody a ja obiecałam zakup wypasionej nowej szczoteczki do zebów. Moja pediatra to lekarz zpowolaniem i mimo placzu mojej córci która boi sie ogolnie lekarzy ma podejscie delikatne i ciepłe do dziecka.Ja jeszcze miałam takie tłumaczenie -że trzeba otworzyć buźke bo tam sa takie niegrzeczne robaczki w gardełku i trzeba je obejrzeć ojjj to działało hehehe zaraz buxka sie otwierała, nazywałam je MIkrorobalki:-)i tłuamczyłam ze jak pani zobaczy czy to niebieskie czy czerwone robaczki to bedzie wiedziala jakie lekarstwa dać. No wiem wyobraxnia mi pracowała hehehe ale działało i tylko sie liczyło.powodzenia
     
  6. aniaslu

    aniaslu Administrator Członek załogi

    W tym artykule przeczytasz, jak możesz pomóc dziecku i je przygotować do wizyty u dentysty. Powodzenia:)
     
  7. JustaS123

    JustaS123 Początkująca w BB

    Ja też miałam takie przeprawy z córką. Masakra, ryk przed ośrodkiem zdrowia i nic nie działało. Rozmowy i zmiana pediatry pomogły ale zanim do tego doszliśmy Zosia dawała czadu przy każdej wizycie przez 2 lata. Przy Miłoszu przyjęliśmy inna strategię. Gdy tylko zaczął rozumieć, co będzie się działo gdy coś go boli zaopatrzyliśmy się w zabawki. Dokładniej drewniany zestaw lekarski w walizeczce. Zośka bawiła się w lekarza z Miłkiem. Myślę, że było to mądre posunięcie. Oswoiliśmy go z czynnościami jakie wykonuje lekarz, dawaliśmy naklejki i receptę po tym jak Zosia go zbadała. Naprawdę świetny pomysł. Taki zestaw najtaniej można kupić oczywiście w sieci. Ja polecam Zabawki drewniane, sklep - Mungi.pl - zabawki przyjazne światu. Mają tam fajne tematyczne zabawki i wiele zabawek edukacyjnych, na które teraz "chorujemy " :-) Generalnie myślę, że trzeba dziecko oswajać, pokazywać i broń boże nie straszyć jak to robią niektórzy rodzice.:no:
     
    Ostatnia edycja: 10 Październik 2012

Poleć forum