hruda
Fanka BB :)
Ja trace nadzieje...Stas jest jakis nieuk! Jedyne co go kreci i napedza to bieganie po domu i z roznymi wyhaczonymi gdzies przedmiotami. Ani ksiazeczek nie lubi - chwyci jakas, pomietoli w buzce i odlozy. Jak mu zaczynam czytac to wychodzi z pokoju. Zadne wieze z klockow, ani sortery sie nie sprawdzily. Nigdy nie wlozyl klocka a jakikolwiek otworek mimo ze pokazywalam mu i zachecalam.Wszystko sluzy jedynie do chwycenia w raczce lub pomemlania w buzce. Ani kosi-kosi, ani pa-pa - nic kompletnie nic. Zadne slowo typu daj, ma-ma, am-am, i zadne polecenia 'pokaz gdzie mama ma oczko' ( 2 razy mu sie zdarzylo przypadkiem)nie mialy miejsca. Ani ich nie mowi ani na nie reaguje. jedyne slowa czesto powtarzane to ada-ada, ata ata, aja-aja ale ale i one nie maja powiazania z konkretna czynnoscia. Na nockiku jest histeria. Ja wiem ze dzieci maja swoje tempo ale moje ma nad wyraz slimacze a obawiam sie ze niektorych umiejtnosci po prostu w swoim czasie nie posiadzie. Co robic????
synek mojej koleżanki ma 1,5 roku i dopiero teraz łapie o co chodzi i to nie do końca...
