reklama

zabieranie zabawek

Temat na forum 'Wychowanie' rozpoczęty przez zielono_mi, 27 Marzec 2008.

  1. zielono_mi

    zielono_mi Fanka BB :)

    dziewczyny, powiedziecie mi co byscie robily na moim miejscu, jak postepowaly, Sönke ciagle zabiera Maxowi zabawki, obojetnie czym Max sie bawi po chwili Söni zostawa to, co wlasnie mial w rece i pelznie odebrac bratu zabawke. Obojetnie,czy to grzechotka, telefom, czy kawalek papieru, liczy sie to, zeby bratu zabrac. Co robic? reagowac i mowic nie wolno, zabierac mu i oddawac Maxowi(co koczy sie zazwyczaj placzem jednego i drugiego) czy zostawic to i dac im zalatwic to miedzy soba?? Nie chcialabym,zeby Max wyrosl pozniej na maminsynka nie umiejacego poradzic sobie z innymi dziecmi tylko dlatego,ze mu pomagalismy i odbieralismy zabawki, ale z drugiej strony ciezko czasmai patrzec jak moj maly rozbojnik wszystko bratu zabiera.
     
  2. milkaa

    milkaa Zaciekawiona BB

    Myślę, że Max nie stanie się mamisynkiem od paru Twoich interwencji. Natomiast dobrze by było, żeby Sonke zrozumiał, że tak nie wolno.
     
  3. reklama
  4. atfk

    atfk MAMA DO KWADRATU

    wiesz u mnie jest podobna sytuacja..kurcze Kaja musi mieć wszystko co Filonek weźmie w ręce...i awantura gotowa bo jak zabierzesz jednemu to drugie poszkodowane:szok:.ja jednak staram sie interweniować,żeby mała wiedziała od początku ze tak nie wolno.co prawda moje szkraby są w innym wieku ale myślę ze nie zaszkodzisz im pomagając trochę w rozwiązywaniu konfliktów;-),a z czasem same zrozumieją ze fajnie sie dzielić.u mnie już widać światełko w tunelu...hihi
    pozdrowionka
     
  5. rozamajewska

    rozamajewska Zaciekawiona BB

    atfk ma calkowita racje. oczywiscie sa sytuacje gdy nie trzeba interweniowac, aczkolwiek podczas odbierania sobie zabawek, dochodzi do bojek. wtedy powinno sie natychmiast interweniowac. polecam wytlumaczyc maxiowi, iz jak sonke zaczela sie czyms bawic pierwsza, to on to moze zabrac dopiero jak ona skonczy. pomocne tlumaczenie jest rowniez takie, iz sonke jest mniejsza. u mnie jest ten sam problem, tylko miedzy malymi wojownikami sa 4-miesiace roznicy. mieszkam obok kuzynki. czesto dochodzilo do sprzeczek, aczkolwiek nie zawsze interweniowalysmy. poskutkowalo. obecnie pojawil sie jeszcze jeden bobas (bedzie mial 2 latka teraz) i chlopaki chetnie sie z nim dziela. wiedza ze jest mniejszy i musi sie wszystkiego nauczyc, poznac.

    pozdrawiam i zycze powodzenia :)
     

Poleć forum