reklama

"Zagroda" dla niemowlaka

Temat na forum 'Niemowlaki' rozpoczęty przez macius35, 9 Lipiec 2011.

  1. macius35

    macius35 Początkująca w BB

    Witam,

    Jestem świeżo upieczonym ojcem już 7 miesięcznej córki.

    mam problem: mała już powoli zaczyna raczkować i potrzebuje więcej
    przestrzeni życiowej niż łóżeczko.
    Wymyśleliśmy że w małym mieszkanku na podłodze ułożymy puzzle piankowe, ale
    chcielibyśmy te puzlle czymś ogrodzić - jakaś łatwo demontowalna palisadka z
    bramek. Nigdzie nie mogę czegoś takiego i taniego kupić - w sklepach są
    bramki do zagrodzenia schodów, ale są drogie i ciężkie - nie o to chodzi,
    jak wy ten problem rozwązaliście? (musi być łatwo demontowalne bo na noc na tymmiejscu rozkłada się łóżko dla mnie - dużo pracuję a mała śpi w nocy łącznie może z4 godziny, pobudki są co dwie godziny - ale to osobny temat, i chyba już wszystko na forum zostało powiedziane).

    MS
     
  2. livastrid

    livastrid 2010 & 2012

  3. reklama
  4. Takhisis

    Takhisis Fanka BB :)

    a po co robić jakiekolwiek "zagrody"...ja mam małe mieszkanie i też z każdej strony coś jest ustawione...i tak pilnujesz dziecka kiedy porusza się po podłodze...a np. meble to doskonała motywacja do tego, żeby zaczął wstawać...moj synek ciągle bawił się na podłodze i mając 7,5 miesiąca stanął na nogach
     
  5. baby23

    baby23 Fanka BB :)

    Mam własnie taki drewniany kojec do sprzedania... Mój synek używał go przez 3 miesiące i jest w idealnym stanie... Jest złozony z 5 boków i bramki ale moża korzystać z dowolnej ilosci boków jeśli mieszkanie jest małe. W kojcu dziecko może spokojnie raczkować, bawic się a nawet chodzić! Kojec moge odsprzedać za 15o zł...

    P.S kojec wygląda dokładnie jak ten z linku livastrid :)
     
  6. lyla1992

    lyla1992 Fanka BB :)

    Uważam że taki kojec bardzo dziecko ograniczy, ja tez mam male mieszkanie i bez tego sie obyłam.
     
  7. makuc

    makuc Fanka BB :)

    Wydaje mi się, podobnie jak LYLI zresztą, że takie zagrody są zbędne i zbytnio ograniczają dzieko. Przecież taki mały człowieczek musi poznawać, dotykac, przemieszczać się a z takim ograniczeniem będzie mu bardzo trudno. U nas raczkowanie juz w pełni i żadne ograniczniki poza czujnym okiem rodzicow nie są potrzebne;)
     
  8. izi85

    izi85 Mamisiiiima P&N

    poloz koc i niestety trzeba troche pilnowac maluszka,a napewno nic mu sie nie stanie...

    my mamy wieksze mieszkane i chyba jest jeszcze gorzej bo tu dopiero trzeba sie nalatac:(
    my mielismy puzlle ale mlody je jadl:(
     
  9. peesdek

    peesdek Zaciekawiona BB

    a ja uważam, że taki kojec to bombowa sprawa. wiadomo, że maluszka trzeba pilnować, ale zdarza się jednak czasami odwrócić na chwilę wzrok. grunt to żeby nie trzymać go w tym kojcu całe dzieciństwo ;)
     
  10. reklama
  11. doveinred

    doveinred my little precious...

    Gdzies czytalam watek o tym ze dziecko na szelkach do chodzenia czy takiej smyczy jest traktowane jak uwiezione zwierze i w jakims stopniu ten kojec tez by temu podpasowal.

    Z punktu mojego widzenia kojec ma pozytywne strony jak i negatywne. Negatywne jest to ze dziecko musi poznawac musi wiedziec ze tam czy tam nie wolno isc a bedac w takim kojcu za wiele nie pooglada. Pozytywny aslpekt jest taki ze rodzic czuje sie bezpieczny: dziecko jest w jednym miejscu i nie wjdzie , czy przydatne jest jak ma sie wiecej dzieci po to by maluszek sie sam bawil a starsze by mu nic nie zrobilo. A jeszcze negatywne jest to ze z czasem czlowiek sie przyzwyczaja do tego ze dziecko jest bezpieczne i nie trzeba caly czas pilnowac i po zlikwidowaniu kojca nie ma sie wyroione tej uwagi by caly czas pilnowac.

    Kazdy ma swoje racje i inna sytuacje dlatego jak ktos chce miec to tez dobrze. Osobiscie nie mam ale czasami mysle ze bylo by to dobre - wsadze malego i wiem ze starszy nic mu nie zrobi ale sie obejdziemy bo nawet nie bylo by na niego miejsca.

    A moze poszukaj na allegro albo ebay-u tam pewnie sa jakies.Allegro.pl - aukcje internetowe, bezpieczne zakupy
     
  12. peesdek

    peesdek Zaciekawiona BB

    Przypomniało mi się coś zabawnego :) Moja siostra miała taki kojec-łóżeczko, ale z czasem jej córcia się nauczyła z niego wyłazić. Jak musiała iść np. do toalety to żeby mała nie wylazła z niego to odwracała go na chwilkę do góry dnem ;) Mała przez marę minutek siedziała jak w klatce - wiadomo, że nie na długo, ale to dowód na to, że czasami lepiej jednak mieć taką zagrodę, żeby nie sięgać po tak drastyczne metody ;)
     

Poleć forum