Indygo
Fanka BB :)
Z kosmetyków najbardziej chwaliłam sobie sudokrem. Oliwki nie używałam wcale -odradziła mi położna twierdząc że bardziej szkodzi niż pomaga.
Leżaczek - fajna sprawa - ja miałam taki jeden z najtańszych - był OK
Pieluchy - najlepsze Pampers, najgorsze Huggies
Termos na butelkę - jak dla mnie rewelacja ale urodziłam na wiosnę więc chodziłam codziennie na wielogodzinne spacery i zawsze zabierałam ze sobą butelkę z piciem.
Smoczek widoczny w nocy - supcio - ciężko szukać go po ciemku w łózeczku a jak się szybko nie znajdzie to ciche marudzenie przechodzi w płacz.
Niepotrzebne wg mnie:
huśtawka - kuzynka kupiła i prawie jej nie używała.
drewniane krzesełko - niestabilne i nie można dziecka zostawić na moment samego, najlepsze są plastikowe z szerokim rozstawem nóżek
dwuczęściowe kombinezony na zimę (!) o ile łatwiej ubrać malca w jednoczęściowy
Leżaczek - fajna sprawa - ja miałam taki jeden z najtańszych - był OK
Pieluchy - najlepsze Pampers, najgorsze Huggies
Termos na butelkę - jak dla mnie rewelacja ale urodziłam na wiosnę więc chodziłam codziennie na wielogodzinne spacery i zawsze zabierałam ze sobą butelkę z piciem.
Smoczek widoczny w nocy - supcio - ciężko szukać go po ciemku w łózeczku a jak się szybko nie znajdzie to ciche marudzenie przechodzi w płacz.
Niepotrzebne wg mnie:
huśtawka - kuzynka kupiła i prawie jej nie używała.
drewniane krzesełko - niestabilne i nie można dziecka zostawić na moment samego, najlepsze są plastikowe z szerokim rozstawem nóżek
dwuczęściowe kombinezony na zimę (!) o ile łatwiej ubrać malca w jednoczęściowy
;-)



Nigdy Olis nie mial pupki odparzonej
Mam do tego krzesełka pełne zaufanie, używamy od 1,5 roku non stop... no i ja nie przepadam za plastikiem w mieszkaniu, a drewniane jest ładne
Oj szaleję ;-)