reklama

Zaniesienie Się Dziecka

Temat na forum 'Dzieci urodzone w czerwcu 2006r.' rozpoczęty przez mamusia, 7 Luty 2007.

  1. mamusia

    mamusia Mama czerwcowa'06 Fan(ka)

    ZAKŁADAM NOWY WĄTEK W KTÓRYM CHCIAŁABYM ŻEBY KAŻDA NAPISAŁA CO WIE NA TEMAT ZANIESIENIA DZIECKA.
    Ja dziś przeżyłam horror MARTYNKA przewróciła się zaczęła płakać ja myślałam że ona bardziej się wystraszyła a ona nagle zaczęła zamykać oczy i tak jakby mdleć :no: zaczęłam dmuchać jej w nos, buzię i dalej nic trwało to może kilkanaście sekund ale dla mnie to była wieczność zaczęłam nią tak delikatnie trzęść i w końcu otwarła oczy była jeszcze trochę markotna przystawiłam ją do piersi napiła sie a potem ją ululałam.CZY TO BYŁO ZANIESIENIE JAK MYŚLICIE???
    STRASZNIE SIĘ WYSTRASZYŁAM DO TERAZ TRZĘSĘ SIĘ CAŁA Z NERWÓW.ZDARZYŁO MI SIĘ TO PIERWSZY RAZ ALE PODOBNO JAK RAZ SIĘ ZDARZY TO JUŻ MOŻE SIĘ POWTARZAĆ(OBY NIE)nAPISAŁYBYŚCIE CO WIECIE NA TEN TEMAT MOŻE KÓRAŚ TEŻ MIAŁA TAKĄ HISTORIĘ WSZYSTKIE INFORMACJE SĄ DLA MNIE CENNE.

    AHA JA ZAWSZE MYŚLAŁAM ŻE ŻEBY DZIECKO SIĘ ZANIOSŁO MUSI STRASZNIE PŁAKAĆ I ŻE ROBI SIĘ PURPUROWE ALE TO JEST CHYBA TAKIE POWAŻNIEJSZE ZANIESIENIE.CZEKAM NA WASZE WYPOWIEDZI.POZDRAWIAM :-(
     
  2. fusik

    fusik Mama 2006/2010

    mamusia pierwsze słyszę o czyms podobnym... !!!!!!!!!!!!!!BOże alez musiałas się wystraszyć!!!!!!!!!!!!!!
    Nie mam pojęcia z czego to może wynikać
    !!!!!!!!!!!!
    co to jest? może trzeba pójść do jakiegoś lekarza? neurolog?
     
  3. reklama
  4. patrycja24berlin

    patrycja24berlin Mama czerwcowa'06 Fan(ka)

    Mamusia mojej kuzynki syn czesto sie zanosil...W szczegolnosci wlasnie jak zaczynal mocno plakac...Hmmm...a w sumie juz po pierwszych 5 sekundach potrafil sie zaniesc...Wtedy trzeba bylo mu dmuchnac ostro w usta...i pomagalo...Domyslam sie co przezylas bo kiedys bylam z nim sama i gowniaz zasrany nie chcial isc do domu i specjalnie mi sie zanosil bekiem...Myslalam ze zesram sie ze strachu-ale cale szczescie wiedzialam co zrobic bo nie raz juz kuzynce sie zanosil...Ona czasami brala go za nogi i potrzasala-to tez pomagalo...

    Z calego serca zycze Cie zeby to byl pierwszy i ostatni raz....!!!

    Radze zadzwonic do swojego pediatry i zapytac co robic w takich sytuacjach...
     
  5. baśka

    baśka Mama Karola i Bartka

    U nas się mówi że się zanosi jak bardzo mocno płacze - tak że nie może oddechu złapać - ale do mdlenia to temu jeszcze daleko...mój czasem jak histerii dostaje to tak własnie ma - że się zanosi - jakby zachłystuje powietrzem - no ale to nie aż tak poważnie. Mamusia - musiałaś się naprawdę nieźle przestraszyć - oby to było pierwszy i ostatni raz!!!
     
  6. mama Marcinka

    mama Marcinka Mama czerwcowa' 06 mam na imię Asia:)))

    Mamusia, dzielna z Ciebie dziewczyna - takie przeżycie z własnym dzieckiem to na pewno coś okropnego... Ja nie znam osobiście takiego dziecka, ale kiedyś znajoma z pracy (już niestety z nią nie pracuję) opowiadała, że jej córeczka coś takiego miała. Ona musiała podawać małej jakieś leki i często chodziła na jakieś kontrole. Pamiętam też, jak mówiła, że dziecko wyrasta z tego ok. 3 roku życia. Ja to może jestem panikara, ale zawsze jak wydarza się coś, co mnie niepokoi, lecę z małym do lekarza i dlatego Tobie doradziłabym też skonsultowanie tego z pediatrą. Być może to nic poważnego, jednorazowe zdarzenie, ale moim zdaniem lepiej dmuchać na zimne...
     
  7. marzena9

    marzena9 Fanka BB :)

    moja siostra tak miala jak byla malutka - placzliwosc zostala jej do dzis mimo ze juz dorosla :tak: . z tego co ja wiedzialam do tej pory to zdarza sie to dzieciom histerycznym i nerwowym. ja zemdlalam kiedys z placzu jak mialam 5 lat :eek: Ale to bylo raz jeden jedyny i nie wiem czemu tak sie stalo chociaz incydent pamietam dobrze - rodzice czegos mi tam zabronili rozplakalam sie i chyba braklo mi powietrza i dalej pamietam tylko jak mna mama potrzasala a ja sie ocknelam. moze i Twoja Martynka zrobila to raz przypadkiem no bo skoro nie plakala jakos straszliwie i nagle omdlenie :eek: . Mysle ze warto byloby ja poobserwowac jeszcze jakis czas (przynajmniej ja bym tak zrobila) i dopiero wybrac sie do lekarza bo lekarz raczej nic madrego nie powie a pewnie zapyta czy od tamtego incydentu plakala i jak to wygladalo. gdyby sie nie daj Boze powtorzylo to wypytac lekarza o wszystko i zeby zbadal co tylko moze - oni lubia czekac na rozwoj wydarzen, wiem z doswiadczenia :wściekła/y: A omdlenie takie to nie musi byc zaniesienie a jezeli by bylo to moze da sie dziecka tego oduczyc zanim wejdzie w nawyk.
    niestety znam tylko sposob z dmuchaniem i potrzasaniem, no a na omdlenie to ulozyc tak zeby glowka byla nizej niz reszta ciala ale wierze ze Ci sie to nie przyda!
     
  8. Mamoot

    Mamoot Potrójna mama

    Mamusia, trzymaj się. Oby się nie powtórzyło. Dzielna babka z Ciebie!
     
  9. KasiaBS

    KasiaBS Mama Zosi i Hanusi

  10. reklama
  11. KasiaBS

    KasiaBS Mama Zosi i Hanusi

    Wkleje całość, bo chyba cos nie tak z linkiem:
    DEFINICJA
    Napad afektywnego bezdechu, inaczej zanoszenie się, to zaburzenie zachowania nie będące wynikiem choroby, często stosowane przez dziecko jako próba kontroli otoczenia i opiekunów. Najczęściej występuje u dziecka w okresie przekory (2-4 lat), ale może wystąpić nawet w 1 roku życia.
    OBJAWY I PRZEBIEG
    Napad ma przebieg dramatyczny. Dziecko w czasie płaczu, najczęściej wywołanym zakazem, przestrachem lub bólem, nagle przestaje oddychać, dochodzi do zesztywnienia lub zwiotczenia ciała, dziecko blednie, ma sine wargi. Zwykle nie powoduje to żadnych dalszych następstw, ale w wyjątkowych przypadkach napad afektywnego bezdechu może doprowadzić do utraty świadomości lub drgawek. Nie zwiększa to jednak ryzyka późniejszego wystąpienia u dziecka zaburzeń drgawkowych (padaczkowych).
    WEZWIJ LEKARZA, GDY...
    Każdy epizod bezdechu wymaga konsultacji lekarskiej w celu wyjaśnienia wątpliwości oraz możliwości zróżnicowania napadu z chorobami neurologicznymi (padaczka, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych).
    LECZENIE DOMOWE
    Zasadniczo napady afektywnego bezdechu (o ile są wcześniej potwierdzone i wiemy, że nie jest to napad drgawek lub prawdziwy bezdech, tylko zaburzenie emocjonalne...) należy ignorować, a w czasie gdy dziecko je demonstruje należy wyjść z pokoju. Dziecko oczekuje reakcji na swoje zachowanie tak więc (podobnie jak w napadzie histerii) brak reakcji powinien spowodować, że zachowanie to wkrótce zniknie. W razie wątpliwości lub zagrożenia powikłaniami bezdechu należy zmienić pozycję ciała lub spryskać twarz dziecka zimną wodą. W przypadku dłuższego utrzymywania się bezdechu dmuchnąć w usta dziecka lub nawet zastosować oddychanie metodą usta-usta.
    BIBLIOGRAFIA
    Sidor K.: Wybrane zagadnienia z neurologii dziecięcej. PZWL 1997.
    Nelson.: Podręcznik pediatrii. 1999
     
  12. KasiaDe

    KasiaDe Mama VI'06 VII'08

    U nas dokładnie tak samo. Mamusia współczuję takiego przeżycia...
     

Poleć forum