Witam serdecznie przyszłe i obecne mamy
Jestem w 10 tyg ciąży, dopadło mnie zapalenie pęcherza, strasznie boli i piecze przy siusianiu, badanie ogóle moczu wykazało sporą ilość bakterii. Niestety mój ginekolog jest na urlopie a wizytę mam po jego powrocie czyli 31 stycznia, do lekarza rodzinnego nie mam zaufania. Jem żurawinę, pije sok z żurawiny, wode z cytryną a dzis zaczne brać ProUro (pani w aptece powiedziała ze można stosować w ciąży), strasznie się boję o moje dzieciątko, ze coś będzie nie tak, ze to może zaszkodzić mojemu maleństwu. Czy któraś z Was kochane mamy borykała się z tym problemem? Ja tak bardzo czekam na to maleństwo, dbam o siebie, zdrowo się odżywiam a i tak jestem jakaś niespokojna że coś będzie nie tak. Pomożcie Mamusie 
