• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Żłobki i przedszkola:)

Agrafka bardzo wspólczuję poranka.
Ja przed jutrem stresuję się tak samo albo nawet i bardziej, bo raz, ze jutro juz zostaję z tym sama (Kuba na innym piętrze niż Michał, na korytarzu kupa chlipiących rodziców i mam problem przedrzeć się z ta gondolą) to Michał już wie ocb, że mamy nie będzie. Niby wczesniej wiedział ale jakos sobie nie uświadamiał.
Boje się, że urządzi histerię, Kube zrobi się smutno i obaj bedą mi wyć.
 
reklama
Mu dziś Konrada zawieźliśmy na 7.30 i elegancko poleciał do zabawek. Panie naklejały znaczki z imieniem ale Konrad oczywiście nie chciał. do akcji wszedł Jarosław i kazał Konradowi przeczytać swoje imię i mu tłumaczy co i jak. Następnie pyta się Konrada czy przywiesimy na co on, że tak. Jarek przykleił, Konrad popatrzył i zdjął mówiąc: już... Na szczęście tylko on miał z tym problem więc Panie zaraz go zapamiętały hehe... Zostawiliśmy Go po cichaczu (nie wiem czy dobrze zrobiłam) i pojechaliśmy do Ikei. Odebraliśmy Konrada 0 11.30 i Pani powiedziała, że cały czas popłakiwał. Bardzo mnie to zdziwiło bo on wszędzie zawsze leci jako pierwszy. Swoje też zrobił fakt, że to był jego pierwszy kontakt z przedszkolem, Paniami i obcymi dziećmi. U nas nie było dni adaptacyjnych gdyż nie wyrobili się z budową.
 
Aza chyba lepiej pokazać że się wychodzi niż uciekać, tak myślę, choć ja też czasem uciekałam ;-)


A jak tam przedszkolaki wieczorem? Wykończone? Asia z Julią dzisiaj wstały dużo szybciej, Asia rano warczała spod kołdry na wredną matkę. Zaczynamy wprowadzać stare zasady zawieszone na czas wakacji, dziewczyny leżą od 20 w łóżkach i jest tam cisza! Żadnych śmiechów i chichów, ani pogaduszek, może już śpią ? Byłoby bosko :-)

Trzymajcie kciuki za jutrzejszą rozmowę w przedszkolu :-)
 
Więc tak...
Gonia strzeliła focha na maxa, obraziła się nawet na jedzenie , na pytanie czy zrobi siku odpowiedziała , że zrobi w domu:-D:-D, potem jej przeszło... zjadła obiadek i nawet powiedziała zdanie na odchodnym do pani wielokrotnie złożone , nie potrafię jego całkowicie powtórzyć, ale sens był taki, że jak jutro będzie uśmięchnięta, to przyłączy się do zabawy.:szok: Drugi mój przedszkolak też zadowolony, choć popłakiwała przy pożegnaniu. Niestety u nas to norma....:zawstydzona/y:
U Goni były medale z kwiatkami i imieniem oraz nazwiskiem.
Gawit - mój hankownik nawet jak nie płakał to mówił, że płakał.;-)Moja też była niewyspana i stąd ten foch, trzymam kciuki za dalszą adaptację.
Martolinka - ano fizycznie się nie da poprzytulać wszystkich, adaptacja jest ciężka dla wszystkich...
Agrafka - nie dziwię się, że serce się kraje, mi też dziś się krajało, jak Gonia wrzeszczała i nie dała się ode mnie odkleić musiałam to zrobić siłowo....
Kikolek - sajgon masz z tym odprowadzaniem....:szok:
AZA - Konrad musi się przyzwyczaić, że wychodzicie i przychodzicie, nowa sytuacja dla niego.
Dziunka - trzymam kciukasy za jutro.
Dziewczyny adaptacja niestety musi potrwać, wiem, że serce się kraje, łamiemy się , jak jest możliwość odpuścić, jak nie to mamy wyrzuty sumienia, po Hance widzę, że się lepiej rozwija, je i jest zadowolona , choć potrafi symulować by nie iść oraz popłakiwać... taka dwoistość natury czasami się w dzieciach odzywa chciałabym a boję się.;-) Strasznie mądro tu napisałam:-D:-D:-D
 
Antek miał energii dziś za dwóch i dopiero padł. Co prawda siedzieliśmy na Łysej do 20- my z Alą o 19 poszłysmy się kąpać.
Naszykowałam już rzeczy na jutro bo jest mało czasu

Dziunka trzymam kciuki:tak:

Kciukasy też za Michasia , Kubę , Marysię, Martynkę , Alicję, Pawełka, Konradka,Hanię, Gosię i wszystkich innych przedszkolaczków
 
Ostatnia edycja:
Dziunka &&&&&

Moi dzisiaj byli na nogach o 6, gotowi do wymarszu jeszcze w pizamach :-)

U nas tez nie było dni adaptacyjnychale Michaś niby przedszkole znał, bo chodził o 2 lat z Kubą co rano i zawsze chciał zostać.
Naklejki z imieniem też były i kurcze kazali je jutro przniesc, nie wiem jak obie to wyobrazaja, nie sadze by sie to trzymało na nowej bluzce a przeciez nie założe dziecku brudnej
 
Dziunka &&&&&&&&&&

U nas też nie było zajęć adaptacyjnych, Marysia pierwszy raz przekroczyła próg przedszkola..ciekawa jestem jak będzie jutro..

Kciuki za wszystkich przedszkolaczków!!!!
 
U nas też nie było dni adaptacyjnych :-(Martynka pierwszy raz była w przedszkolu! zobaczymy jak będzie jutro!

dziunka kciukasze za powrót do starych zasad ;-) mi się udało i młoda od 21 śpi! a wczoraj zasnęła 22.45 :szok: i wstawała przed 7. jutro dam jej pospać tak do 7.15 ;-)czyli zasnęła 1h45 minut wcześniej i pośpi 30 minut dłużej więc może jutro nie będzie już tak źle! znaczy choć wyspana będzie!
ana no mądrości tu napisałaś :-) ale dobrze! ja to potrzebuję takich mądrości, bo znów mam stresa jak to będzie jutro!

kilolku może nie będzie tak źle!

Trzymam kciuki za wszystkich przedszkolaczków!
 
reklama
U nas dni adaptacyjne w czerwcu były, ja z Gonią byłam pod przedszkolem w piątek, wtedy mi zrobiła histerię, że ona chce do przedszkola, a dziś, że nie chce:-D:-D i zrozum tu kobietę.;-)
Poza tym w tym przedszkolu Goni była rozmowa z panią psycholog i stąd też moja wiedza, co nie znaczy, że nie stresuję się, ;-) Z Hanką mieliśmy przeboje cały podprzedni rok, co choroba i dłuższa przerwa, to od nowa histeria i niechęć do przedszkola... także znam to z autopsji.;-)
Trzymam kciukasy za wszystkie dzieciaki, by adaptacja poszła gładko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry