reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Nacięcie krocza, czy cesarskie cięcie - oba zabiegi pozostawiają blizny. Czy ktoś ci powiedział w jaki sposób o nie zadbać, żeby po wygojeniu nie sprawiały ci dyskomfortu? Fizjoterapeutka Agata Skoworodko opowiada , czym są blizny, jak wygląda proces gojenia i jak możemy sobie pomóc, żeby je uelastycznić. Obejrzyj wywiad i podziel się swoim doświadczniem.

    A teraz coś totalnie babyboomowego. Jedna z naszych użytkowniczek pisze bardzo kobiecą książkę. Gorąco zapraszam do czytania i komentowania. Pomożesz się jej rozwinąć, podzielisz uwagami, słowami wsparcia? Przeczytaj

reklama

Zły dotyk i inne - jak rozmawiać o tym z maluchem

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Niedawno oglądałam program telewizyjny, w którym pani psycholog dziecięca stwierdziła, że już czteroletnim dzieciom należy tłumaczyć, kto i w jaki sposób może, a w jaki nie może dziecka dotykać i przestrzegać przed niedobrym zachowaniami dorosłych, a także tłumaczyć na przykład, jak dziecko ma się zachować, kiedy ktoś obcy częstuje cukierkami i chce, żeby z nim gdzieś poszło.... i inne temu podobne sprawy. Oczywiście jak stwierdziła, należy to robić w taki sposób, żeby dziecka nie przestraszyć. To jasne. Moje dziecko ma już prawie cztery lata i zaczęłam się zastanawiać, czy rzeczywiście nie powinnam zacząć jakichś rozmów na ten temat. Choć zupełnie nie mam pomysłu, jak to robić. Łatwo powiedzieć - tak, żeby nie przestraszyć. Gorzej wykonać. Z drugiej strony uświadomiłam sobie, że taki maluch nie ma pojęcia, że jak na przykład mamusia całuje w brzuszek, to to jest normalne, a jak ktoś obcy - to już nie. Może faktycznie warto byłoby mu o tym powiedzieć....A jak Wy myślicie, czy to nie za wcześnie na takie rozmowy, a jeśli nie, to jak je przeprowadzać. Czy Wy prowadzicie takie rozmowy z Waszymi maluchami? Napiszcie, co o tym myślicie.

pozdrawiam
nikita
 
reklama

jasmina111

Fan(ka)
Dołączył(a)
30 Listopad 2007
Postów
2 133
Miasto
Leeds
Rozwiązania
0
Bardzo dobrze ze poruszylas ten temat.
Jestem bardzo wyczulona na "zly dotyk". Moja corka ma juz ponad 4 latka i juz wie ze jej pupci moze dotykac tylko mama (tatus jest za granica wiec tylko ja zajmuje sie pielegnacja Jasminki). Chyba ze bedzie chora to wtedy lekarz, ale mama bedzie wtedy obok. Cukierkow nie moze brac od obcych, chyba ze jest z mama, babcia, dziadkiem. Powiedzialam jej ze nie wszyscy ludzie sa dobrzy, niektorzy moga nas skrzywdzic, moze nas zabolec.
Mam jedna zasade nie zostawiam dziecka zadnym "ciociom i wujaszkom, sasiadom i sasiadkom".
Tez dlugo myslalam jak jej to przekazac ze i ona musi uwazac zeby sie jej nic nie stalo, moim zdaniem jest to bardzo trudne.
Naprawde dobry temat
 

słowiczek

mama pisklaczków
Dołączył(a)
18 Październik 2004
Postów
6 072
Miasto
piękna okolica Poznania
Rozwiązania
0
Wiesz, całkiem niedawno ( przy jakiejś akcji ze złym dotykiem ) rozmawiałam z mężem na ten temat. Kiedy zacząć i jak to powiedzieć.
Trochę trudny temat ale warty przemyślenia... trzeba w końcu uświadomić dziecko.
Póki co, pilnuję, nie zostawiam z innymi osobami, itp. ale w życiu różnie bywa...
Dałaś mi temat na ponowne rozważanie i być może i działanie.
Dzięki.
 

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
Ja też jeszcze się zastanawiam, czekam na jakiś dogodny moment, żeby zachaczyć temat. Na razie posunęłam się tylko jeden mały kroczek do przodu -uświadomiłam małego, że nie wszyscy ludzie są dobrzy. Wyszło to przy okazji oglądania jakiejś bajki. Do tej pory chyba się nad tym nie zastanawiał - złe postaci były w bajkach, ale nie kojarzył, że źli ludzie mogą istnieć naprawdę. Przyjął fakt do wiadomości.
Na razie nie drążyłam tematu dalej, bo synuś ostatnio ma fazę na innego rodzaju pytania - otóż pyta ciągle, czy ludzie żyją wiecznie, dlaczego umierają i takie tam...... więc na razie mamy na tapecie tematy egzystencjalne....

pozdrawiam
nikita
 

nikita33

Fan(ka)
Dołączył(a)
21 Grudzień 2004
Postów
2 021
Rozwiązania
0
No właśnie, mój synuś też zaczął w tym roku przedszkole i między innymi dlatego przyszło mi to do głowy - w sumie w przedszkolu pani wyciera pupcię i to jest normalne, ale pomyślałam, że należało by uświadomić malcowi, że co wolno mi lub pani w przedszkolu, tego nie wolno komuś obcemu na przykład. Ciekawa jestem, czy na przykład w przedszkolach Waszych dzieci prowadzone są jakieś programy uświadamiające dzieciom różne niebezpieczne sytuacje. Bo wiem, że w niektórych placówkach coś takiego funkcjonuje, ale to chyba częściej w szkołach w najmłodszych klasach. Swoją drogą spytam w naszym przedszkolu, czy coś takiego przewidują.

pozdrawiam
nikita
 

tolena

Początkująca w BB
Dołączył(a)
7 Marzec 2008
Postów
27
Rozwiązania
0
[FONT=&quot]pytanie tylko jak robic jak mowic o takich rzeczach zeby dziecka nei przestraszyc nie zestresowad za bardzo…my mowilismy własciwie tylko żeby nie szedl nigdzie z obcymi nie bral nic od nich…jakos niewidzielismy jak zaglebiac się w rozne szczegoly.[/FONT]
 

anaklim

Fan(ka)
Dołączył(a)
5 Styczeń 2008
Postów
3 078
Miasto
Ireland
Rozwiązania
0
Ja zaczęłam rok temu jak Kajetan poszedł do przedszkola.
Wytłumaczyłam mu przede wszystkim, że nikt nie ma prawa robić niczego co mu nie odpowiada, ponieważ jest już dużym chłopcem i ma prawo do "swojej prywatności".... Tak się zaczęło, powiedziałam Kajowi jasno i wyraźnie, że dotykać go mogę TYLKO i WYŁĄCZNIE ja i tata, przytulać jeszcze dziadkowie, ale NIE ciocie i NIE wujkowie. Ja generalnie jestem przeciwniczką całowania i przytulania dzieci przez ciotki i pociotki tudzież innych znajomych. Oczywiście zabroniłam mu brania słodyczy od obcych i ogólnie rozmawiania z obcymi.
Zostawiamy czasem Kajka z naszymi znajomymi, oboje pracujemy, ale raz na jakiś czas powtarzam mu czego nie powinien tolerować i na co nie powinien się zgadzać.
Rozmowa była szczera i poważna, Kajetan nie przestraszył się, zadawał pytania, a ja starałam się szczerze na nie odpowiadać. Czasami skradamy się do naszych dzieci zapominając, że wymagamy aby były wobec nas szczere, a sami często nie jesteśmy wobec nich...
 
reklama

edyta1421

bursztynowa mama
Dołączył(a)
3 Marzec 2008
Postów
185
Miasto
LA
Rozwiązania
0
ja też moim kosmatkiem przeprowadziłam taką krótką rozmowę jak szedł do przedszkola. zresztą od najmłodszych miesięcy uczulałam go że nie do wszystkich ma mówić per ciocia, wujku (ile w przedszkolu opiekunki się na mnie krzywo patrzyły). nawet moje najbliższe koleżanki wiedzą że dla dziecka są tylko panią, a nie ciocią... dodatkowo była rozmowa na tematy otrzymywania od obcych różnych rzeczy (cukierków, zabawek, pokazania ładniejszych huśtawek). nawet parę razy w formie zabawy odgrywaliśmy z mężem takie scenki gdzie próbowaliśmy małego nakłonić poprzez podarowanie lizaków do oddalenia się od domu. wtedy zawsze mu tłumaczyliśmy czego nie wolno robić i dlaczego. chociaż to też poszło w drugą stronę: kiedyś nie przyjął prezentu od wujka, którego widział pierwszy raz, bo go nie zna... ale przynajmniej jestem spokojna...
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Konkursy i testy

Test

Brzuszek dziecka potrzebuje pomocy? Sprawdź Eva/Qu Bambini

Zgłoszenia przyjmujemy do 27/10/2019

Konkurs

Wygraj zestawy od Pampers! Konkurs fotograficzny - To już umiem!

Zgłoszenia przyjmujemy do 24/09/2019

Konkurs

Konkurs: Mój czas na sok, moja chwila na sok

Zgłoszenia przyjmujemy do 23/09/2019

Nowe pytania

Do góry