reklama

zmęczenie

Temat na forum 'Zdrowa mama' rozpoczęty przez aria, 5 Grudzień 2007.

  1. aria

    aria mama the best

    zakladam ten watek pod wplywem emocji i kolejnej nieprzespanej nocy. wszyscy bardzo kochamy nasze skarby ale czy nie zdaza wam sie ze macie wszystkiego dosc a malucha najlepiej podrzucilybyscie sasiadce na wycieraczke po kolejnej nocce bez snu z powodu kolki badz tez po prostu zlego samopoczucia brzdaca.

    dzis zasnelam o 4 nad ranem na troche a natasza do tej godz miala oczy jak 5 zl i ani myslala o spaniu, tulilam ja na sile.
    tak wogole to czasem jestem tak zmeczona ze przewracam sie o wlasne nogi :laugh2:


    podzielcie sie waszymi doswiadczeniami. wygadajcie sie i pozalcie bedzie nam lzej wiedzac ze nie jestesmy same.
     
  2. mija79

    mija79 Patrysiowa mama

    Spróbuj ją częściej w ciągu dnia kłaść.Zabawiaj ja czymś,rozśmieszaj,może zmęcz sie tym i szybciej uśnie.
     
  3. reklama
  4. kwiatek_27

    kwiatek_27 Początkująca w BB

    Tak:)
    w ciagu dnia sprawdz co lubi najbardziej
    postaraj sie znalezc dla niej zabawe w ktora w wiekszosci ona sama by sie bawila (ty tylko minimalnie)
    Spanie w ciagu dnia...ok - bo ja nauczysz tego ze mama mowi idziemy spac...to dziecko grzecznie zasypia.
    Mozna tez sprobowac z bajkami na dobranoc (na plycie cd) blisko lozka tak zeby mialo wrazenie ze glos (bajka) jest opowiadany przez bliska jej osobe
    Staraj sie nie zasypiac przed jej zasnieciem...to chyba bardziej wzmacnia apetyt dziecka zeby porozrabiac.
    Poza tym czasem warto pojezdzic z dzieckiem w nieznane mu tereny..niech poznaje...opowiadaj mu/jej duzo...to na sen bedzie miala o czym myslec i powinno szybciej zasnac
    A tak naprawde to minie z czasem:)
    Dla Ciebie jezeli jestes zupelnie wykorkowana polecam zebys pomyslala takze o sobie...bo matka zrelaksowana jest matka szczesliwa:]
    poczytaj sobie to: Rekreacja - Club SPA Villa Hoff Trzęsacz, gmina Rewal, Zachodniopomorskie
     
  5. Aneta1977

    Aneta1977 Zaangażowana w BB

    Podrzucać na wycieraczkę to nie chciałam, ale jako mama b. ambitna, aż za, starająca się nie "podrzucać" dziecka dziadkom za często nieraz miałam takie dni, że wydawało mi się, że już nie mam siły i nie dam rady, no za Chiny nie dam!

    Ale to mija na szczęście i daję sobie radę, czego i tobie życzę :)
     
  6. liwazi

    liwazi Zaciekawiona BB

    Ja naprawdę cię rozumiem. ja do tego nie miałam dziadków ani nikogo bo mieszkamy za granicą. a przez pierwsze 4 m-ce mąż pracował poza miastem i wracał na sobote i niedzielę.... koszmar. a ja bez spania, bez czasu na gotownie....i jedzenie.... Niestety Laura była straszliwie zaborczym niespiszkiem w nocy czasem wstawała po 15 razy na cyca! ale jest światełko w tunelu, może wydac ci się toteraz odległe ale jednak- zaczęła spać jak się nauczyłą chodzić! a ja do tego przez cały czas wałkowałam cały czas ta samą rutynę zasypiania i udało się obie przetrwałyśmy. także trzymam kciuki i życzę dzisiaj długiej, spokojnej nocy!
     
  7. nikita33

    nikita33 Fan(ka)

    Hej, ja Cię dokładnie rozumiem, co prawda moje dziecko to już duży chłopak, ale ja do tej pory odsypiam te wszystkie nieprzespane noce, bo moje dziecko zaczęło w miarę normalnie spać dopiero w okolicach drugiego roku życia. Wcześniej budził się co dwie godziny na cyca, po odstawieniu budził się co trzy godziny z przyzwyczajenia i żeby się przytulić, miał też taki okres, kiedy budził się około pierwszej w nocy i do szóstej nie spał, tylko chciał się bawić, zwyczajnie poprzestawiał mu się dzień z nocą i nie było siły. Potem zasypiał o szóstej..... na godzinę i budził się rześki jak skowronek, a ja podpierałam oczy zapałkami.....oj, ciężko było. Cóż, niektóre dzieci mają taką urodę, że nie dadzą mamuśkom pospać. Jedyna rada, żeby nie zwariować, to podrzucić od czasu do czasu dzieciątko dziadkom i w tym czasie zwyczajnie się wyspać.Ja niestety nie miałam takiej możliwości, bo nawet jak do dziadków, to jeździłam z małym....na pocieszenie powiem Ci, że dzieciaki wyrastają z tych nocnych ekscesów, dziś moje dziecię przesypia całe nocki, fakt, że długo trwało, zanim do tego doszliśmy. Pierwszy kroczek naprzód zrobiliśmy, jak oduczyłam synka zasypiać przy cycu i wogóle jeść cyca na kolację. Jak zasnął sam w łóżeczku, pierwsze parę godzin nocy przesypiał spokojnie. Życzę wytrwałości, no i korzystaj z każdej chwili odpoczynku.

    pozdrawiam
    nikita
     

Poleć forum