reklama

zmiana o 180 stopni... przestałam lubić dzieci... :-(

Temat na forum 'Rozmowy o wszystkim' rozpoczęty przez Anna1989byd, 20 Styczeń 2011.

  1. Anna1989byd

    Anna1989byd Początkująca w BB

    Witam wszystkie kobietki

    Rejestrując się na tym forum parę miesięcy temu byłam kobietą która chciała mieć ze swoim partnerem 2 dzieci... uwielbiałam dzieci i bardzo chciałam je mieć... ale od pewnego czasu... zmieniłam zdanie całkowicie... Nie chcę tracić wolności, nie chcę rezygnować z przespanych nocy, n ie chcę rezygnować z wolności, dyspozycyjności, z figury ładnych średniej wielkości piersi, płaskiego brzucha bez rozstępów... Stwierdziłam że nie lubię dzieci... Nie lubię kiedy płaczą, drą się, ślinią, i takie tam... Nie mogę znieść myśli że kiedy pojawi się dziecko wszystko wywali się do góry nogami... Ale partner naciska... Więc zgodziłam się na jedno tylko i wyłącznie jedno urodzone tylko i wyłącznie przez cc w prywatnej klinice... I jeszcze jeden warunek: albo urodzę dziecko przed ukończeniem 25 lat albo dopiero przed 40. jeśli urodzę teraz to szybko wrócę do formy i życia takiego jakie mnie cieszy, jeśli urodzę ok 40 to i tak wszystko jedno bo najlepsze lata będę mieć za sobą. Nie chcę urodzić pomiędzy bo nie chce najlepszych lat swojego życia spędzać w pieluchach i garach a nie jestem pewna czy mój partner będzie mi pomagać jak on to opowiada (opisuje że będzie niczym "facet cud")... I zgodzę się na dziecko pod warunkiem że ja się będę zajmować nim najmniej (a więcej partner i jego matka ewentualnie moja też). Nie wiem co się ze mną stało... Skąd ta zmiana? Czuję że będę złą matką... Nawet nie wiem czy pokocham to dziecko... Nie lubię dzieci... Więc jak mam lubić własne? Jak mam się cieszyć z tego że ono jest? :( Ale czuję że dziecko muszę mieć... Presja otoczenia... Chęć dogodzenia partnerowi... No i w końcu 1 dziecko może być... Miło stworzyć nowe życie... Ale ta odpowiedzialność i wychowywanie i zmiana całego życia to nie dla mnie... Mówiłam partnerowi że ja bardzo bym chciała dziecko ale adoptowane takie 5letnie... Nie było by nieprzespanych nocy nie było by bólu porodu nie było by pieluch dziecko by się bawiło same ze sobą miała bym więcej luzu... Ale partner chce koniecznie przekazać swoje geny... Pewnie stwierdzicie że jestem zła... Ja się po prostu boję że bedę mieć dziecko którego nie będę w stanie pokochać i ni będę sie nim interesować... Bardzo chciałabym żeby mi znowu się przekręciło o 180 stopni... ale to chyba nie możliwe to jest za głęboko we mnie...

    Pozdrawiam... :-(
     
  2. Maliina

    Maliina Moderator

    Wg mnie kompletnie gotowa nie jestes do macierzynstwa i podziwiam ze na 1 dziecko sie zgodzlas. wiesz jak jest i wiesz czy mozesz polegac na swoim partnerze.
    Dalas sie namowic na 1 dziecko troche brzydko to brzmi bo wychodzi na to ze nie hccialas tego dziecka a zrobilas to dla niego... nie uwazasz ze krzywdzisz to dziecko takimi slowami?
    wg mnie nie powinnas miec drugiego dziecka dopoki do tego nie dojrzejesz!
    uwierz mi ze sa mamy i nawet na tym forum ktore mialy mnostwo problemow i obowiazkow a eraz sa calkowicie zorganizowane.. i fakt ze musza byc odpwoiedzialne nie wyklucza tego ze wyjsc nie mozna. Jest duzo form relaxu i wolnosci. Zalezy jeszcze o jaka wolnosc tobie chodzi.
    Majac dziecko wiesz jakie wsyztsko jest ograniczone ale nie zamkniete przed Toba.
    Dziecko m ozna zostawic raz na jakis zcas z babcia czy ciocia i wyjsc sobie ale zakladanie rodziny pzreciez wiaze sie z tym.... nie jestes juz panna jak kiedys co niezaleznie biegala po dyskotekach o nic sie nie martwila.. mamusia ugotowala obiad dala kieszonkowe kupila ciuszki itp. rodzina to przede wsyztskim odpowiedzialnosc.
    Z niesmakiem czytam jak piszesz cyt. "Nie lubię kiedy płaczą, drą się, ślinią, i takie tam" Podziwiam cie ze w ogole wychowujesz to 1 dziecko.
    Oczywiscie to jest tylko moje zdanie ale wg mnie nie powinnas dfecydowac sie w tej chwili na drugie dziecko bo twoj partner tego chce a ok 40 tez juz jest podwyzszone ryzyko wad u dziecka.
     
  3. reklama
  4. bablyss

    bablyss Fanka BB :)

    Daff a mnie się wydaje że napróżno się opisałaś...spojrz tylko.... to zapewne prowokacja...świadczy o tym tylko 1 post...raptem ktoś wszedł, pewnie jakiś dzieciak albo troll i pisze takie bzdury bo mu się nudzi...i czeka kiedy będzie odzew i burzę wywoła...
     
  5. goniasobol

    goniasobol Fanka BB :)

    Też mi to śmierdzi jakąś prowokacją. Czekam na ciąg dalszy
     
  6. umi2

    umi2 Fanka BB :)

    hm ale konto z kwietnia to na prowokacje czekałaby prawie rok?
     
  7. Anna1989byd

    Anna1989byd Początkująca w BB

    Przepraszam bardzo ale to nie prowokacja!!!
    Musiałam zejść z laptopa bo partner wrócił zjedliśmy obiad i teraz się wziełam trochę za naukę.

    Nie mam dzieci-->dopiero planujemy mieć dziecko ale same widzicie moje nastawienie... bardzo bym chciała znów lubić dzieci... na prawdę nie wiem co mi się stało... myślicie że mi to przejdzie? nie wiem co robić... chcę spełnić oczekiwania mojego partnera... chce żeby był szczęśliwy :(
     
  8. josephine

    josephine Fanka BB :)

    nie wiem czy to prowokacja czy nie :)
    ktos napisal ze nie jestes gotowa na 2gie dziecko... moim zdaniem - z tego co jasno i zreszta szczerze piszesz : nie jestes gotowa nawet na 1sze... raz ze dzieci nie lubisz ( no ok: sa ludzie ktorzy kochaja i toleruja tylko swoje, inne di nich bez kija podejsc nie moga, ale dla swoich sa super rodzicami)
    piszesz jasno ze dzieci nie chcesz ze chodzi a/ o presje otoczenia b/ zrealizowanie marzenia partnera
    mi sie wydaje ze dziecko to zbyt powazna decyzja, zbyt duza odpowiedzialnosc i wieloletnia inwestycja aby decyzje podejmowac dla zrobienia komus przyjemnosci...
    piszesz ze nie chcesz zerzygnowac ze wspolczesnego zycia :
    - dla mnie dziecko to niekoniecznie przekreslenie wszystkiego, ,duzo zalezy tez (niestety) od mozliwosci finansowych
    mozna miec nianie nawet nie pracujac : moc chodzic na zakupy, wychodzic wieczorem do kina, na piwo czy tance
    ale to jets tylko jedna strona wolnosci, bo majac dziecko : mozesz uniknac opieki nad nim ( lub opieki non stop) ale nie stresu, czy strachu gdy jets ono chore... no nie wiem... moze sa matki, ktore spia spokojnie do 8 gdy ich dzieci sa chore w nocy i kaszla jak nie wiem co... ale mysle ze 99% raczej naslucuje czy sie dziecko nie krztusi, a jak spi bez kaszlu to lata sprawdzac czy nie ma 40 stopni i ta cisza to nie z omdlenia...

    nie wiem co mam ci poradzic... sa ludzie ktorzy nie sa stworzeni do dzieci. po prostu. mam kolezanke ktora wybrala zycie 1=1 z partnerem, maja juz po 30 i prawie 40 lat i wciaz w tej decyzki od lat trwaja...
    mysle jednak ze popelnisz blad robiac dziecko 'dla kogos' a nie dla siebie... wowczas tak jak piszesz - zajmowanie sie nim moze byc przez ciebie odczute jako przykry obowaizek i faktycznie bedziesz wymagala od innych zeby sie nim zajmowali (bo przeciez paertner tak chcial miec corunie, tesciowa byc babcia - to niech sie teraz wykazuje...)
     
  9. Anna1989byd

    Anna1989byd Początkująca w BB


    i właśnie o taką konkretną odpowiedź mi chodziło.
    Twoja odpowiedź da mi do myślenia na najbliższe pare tygodni.
    muszę sobie to wszystko jeszcze raz przemyśleć.
    Dziękuję za zrozumienie :)
     
  10. reklama

Poleć forum