reklama

Żółtaczka karotenowa...

Temat na forum 'Żywienie' rozpoczęty przez Takhisis, 1 Grudzień 2010.

  1. Takhisis

    Takhisis Fanka BB :)

    Witam!

    Czy Wasze dzieci też robią się pomarańczowe? Synek zjada dużo marchewki w obiadach...a ponad to brokuły i pomidory. Od jakiegoś czasu jego nosek i policzki robią się pomarańczowe od karotenu. Kiedyś nie widziano w tym nic złego...a teraz jak zdążyłam się zorientować mówi się,że to przedawkowanie karotenu nie jest czymś dobrym i należy zmniejszyć jego ilość w diecie. Chciałabym się dowiedzieć czy Wasi lekarze mówili coś na ten temat?

    Wczoraj wyczytałam,że może to spowodować zmniejszenie apetytu. Mój synek od miesiąca faktycznie je o wiele mniej...bo aż o jeden posiłek. NIe wiem czy to może być spowodowane właśnie tym karotenem czy może zębem, który już długo nie może się przebić.
     
  2. Kamiśka :)

    Kamiśka :) Moderator

    Ja też nie widziałam nic złego w tym że moja J jest pomarańczowa. Dzisiaj na wizycie pediatra powiedziała żeby ograniczyć podawanie marchwi. Ale ja nie zauważyłam żeby mała jadła mniej wręcz przeciwnie mogłaby cały dzień coś rzuć.
     
  3. reklama
  4. Takhisis

    Takhisis Fanka BB :)

    Właśnie chodzi o to,że ciężko ograniczyć podawanie marchwi:) Młody dostaje w każdej zupie...drugie danie zazwyczaj ze słoiczków,gdzie oprócz może dwóch w każdym jest marchewka. Żeby ograniczyć karoten trzeba też ograniczyć pomidory, brokuły...a pomidorówka to ulubiona zupa....brokuł ulubiony dodatek do obiadów:D
     
  5. Takhisis

    Takhisis Fanka BB :)

    Qrcze...żadna inna mama nie ma takiego problemu?
     
  6. aguska2017

    aguska2017 Moderator

    my też jesteśmy pomarańczowi ale ja także nie widzę w tym nic złego przecież bez marchewki to już nie obiadek:)mój maluch ja uwielbia i może czasem staram się zeby było jej odrobinę mniej ale zawsze ja dodaje tylko w różnych ilościach:)mój mały też nie ma problemu z jedzeniem a zrobił się taki pomarańczowy jakies dwa miesiące temu.
     
  7. mamaPaulinki

    mamaPaulinki mama kochanego śmieszka

    Moje dziecko nie zje nic bez marchewki, wczoraj jadła szpinak z ziemniakami i też musiałam dodać trochę marchewki. Marchewkową z ryżem wcina aż jej się uszy trzęsą. Jeszcze nie jest pomarańczowa ale nawet gdyby to mnie to nie przeszkadza. najważniejsze, że wogóle chce jeść i w końcu zaczęła przybierać na obiadkach i deserkach.
     
  8. kzkasia

    kzkasia Aktywna w BB

    Mój maluszek wczoraj wypił cały soczek marchewkowy z hippa ok. szklanki. I bardzo go brzuszek w nocy bolał. czy to możliwe, że od soczka a może po prostu za dużo. Albo ta żółtaczka. Obiadki je to mu nic nie ma a pomarańczowy się nie robi.
     
  9. kora30

    kora30 Fanka BB :)

    o mojej córeczce też mówią "marchewkowe dziecko". nie wiem czy słusznie, ale jakoś tak na czucie / intuicję staram sie ograniczyć marchewkę. Z pomidorami nie mam problemu, bo nie je (alergia), brokuły sporadycznie do obiadku. Po prostu nie daję soczków marchewkowych, tylko głównie jabłko (jedyny owoc jaki może na razie jeść :( ), a zupkę gotuję zamiast z dwóch marchewek, to z jednej. I tyle. Czekam na efekt. Aha, lekarz nic mi nie mówił o zmniejszeniu karotenu. Zapytam w przyszłym tygodniu....
     
  10. reklama

Poleć forum