reklama

zostać w domu i być gosposią czy iść do pracy i się realizować?

Temat na forum 'Rozmowy o wszystkim' rozpoczęty przez 85justyna, 22 Listopad 2013.

  1. 85justyna

    85justyna Fanka BB :)

    Witam :) Mam mały problem i nie wiem jak sobie z tym poradzić.
    Może od początku... jestem mamą trzylatka, nie pracuję mniej więcej od połowy ciąży... do tej pory szukałam pracy, nawet próbowałam założyć własną firmę ale jak narazie nic z tego nie wyszło. Dzisiaj byłam na rozmowie kwalifikacyjnej. Praca byłaby nawet ciekawa- ciągłe wyzwania i szansa na samorealizację, a co najważniejsze pracowałabym w zawodzie (4lata temu skończyłam studia). Jak zawsze jest jednak ale... pracodawca powiedział że nie będzie to praca 8 godzin dziennie od poniedziałku do piątku tylko przychodzisz do pracy na 6 wychodzisz jak skończysz- coś nie idzie tak zostajesz aż nie naprawisz (praca jest poważna bo chodzi tu o technologię produkcji) do tego wszystkiego dochodzi odpowiedzialność i ogromny stres. Mimo tych "ale" byłam gotowa przyjąć pracę do póki nie zobaczyłam syna i męża i teraz już nie wiem co zrobić. Boję się że mojego syna będzie wychowywał ktoś inny i że później mój syn będzie miał żal do mnie o to że mnie nie było. Boję się też że moje małżeństwo tego nie wytrzyma (i tak jest nieciekawie mieliśmy duże problemy ale teraz powoli wychodzimy na prostą) mój mąż pracuje w handlu i to w systemie zmianowym więc praktycznie nie będziemy się widzieć...
    I to właśnie jest mój problem zaczynać pracę czy nie? Z jednej strony chciałabym pracować i kasa by się przydała a z drugiej strony jakim kosztem? Mieszkam w małej mieścinie i boję się że druga taka okazja może się nie trafić...
    Pomóżcie proszę, mam weekend na wymyślenie czegoś konstruktywnego bo mają dzwonić do mnie w poniedziałek i muszę mieć gotową odpowiedź
     
  2. agugucha

    agugucha Mikusiowa mama :)

    Hej Justynka:)
    Nie napisałaś jednej dość ważnej rzeczy, kto zostanie z Twoim synkiem w tym czasie? Chodzi do przedszkola?
    Może warunki pracy nie są idealne ale myślę, że powinnaś spróbować. Często pracodawcy na początku wolą postraszyć, żeby później nie było sytuacji, że pracownik powie, że nie zostanie po godzinach bo nie było o tym mowy. W mojej ostatniej pracy na początku też była mowa o częstych wyjazdach służbowych, licznych nadgodzinach. W rzeczywistości pracodawca jedynie chciał mnie przygotować, że taka okoliczność może zaistnieć, wyjazdy zdarzały się bardzo rzadko a nadgodziny były mi wynagradzane dniami wolnymi. Tak więc nie taki diabeł straszny jak go malują:) Spróbuj a się przekonasz... Jeżeli okaże się, że nie jesteś zadowolona, zawsze możesz zrezygnować. A tak jak piszesz taka okazja może się już nie powtórzyć.
    Co do kryzysu z mężem moja koleżanka była w podobnej sytuacji .I wyobraź sobie, że im jej pójście do pracy bardzo pomogło. Okazało się, że skupiła swoją uwagę na pracy i trochę "wyluzowała", mąż miał okazję, żeby trochę zatęsknić. Mam nadzieję, że i u Was tak będzie. Trzymam kciuki!
     
  3. reklama
  4. 85justyna

    85justyna Fanka BB :)

    dzięki :) pomogło mi to co napisałaś. Co do małego to na 90% będzie z nim siedziała moja mama a później ewentualnie przedszkole.
     
  5. Jordgubbe

    Jordgubbe Fanka BB :)

    Justyna,

    solidaryzuje się w bitwie myśli... Sama mam weekend na podjęcie decyzji, czy wracać do pracy czy nie. Tylko ja trochę inna sytuacja, po pierwszej córce wróciłam po pół roku i pracowałam dopóki nie zaszłam w drugą ciążę. W ciąży bym pracowała, ale było jak było i chcąc nie chcąc poszłam na zwolnienie.
    Podjęłam trudną decyzję o niewracaniu już teraz, jak skończył mi się macierzyński i miałam do bliżej nieokreślonej przyszłości siedzieć w domu, ale.... ale niespodziewanie pojawiła się możliwość....

    Jeszcze jutrzejszy dzień na podjęcie decyzji...

    ale Twoje dziecko ma 3 lata, więc na Twoim miejscu bym się zdecydowała na pracę. Na swoim też bardziej ku temu się skłaniam ;)
     
  6. agugucha

    agugucha Mikusiowa mama :)

    Sopek wiem co czujesz bo ja też bardzo szybko wróciłam do pracy. Mój malutki miał 2 miesiące. Początkowo chodziłam tylko na jeden, dwa dni w tygodniu, ale kiedy skończył 6 miesięcy wróciłam na pełen etat. Pracowałam od 10 do 18 więc praktycznie wogóle synka nie widywałam. Stracony czas bardzo boli, ale czasami człowiek poprostu nie ma wyjścia. Z tego co widzę synek Justyny ma już 3 latka więc nie potrzebuje już mamy 24 h:) Mi sytuacja tak się ułożyła, że od pół roku nie pracuję i siedzę w domu, ale syn nie jest już tak zainteresowany moją obecnością;) Owszem czasami zostanie i poleniu****e z mamą w domu, ale po dwóch dniach już jest pisk, że on chce do przedszkola bo tęskni za kolegami;)
     
  7. mamanatanielka

    mamanatanielka Zaangażowana w BB

    Popatrz na plusy : masz 3latka, który będzie spędzał czas z babcią, powoli zacznie przyzwyczajać się że nie ma ciebie - to tez jakis krok, żeby łatwiej było mu w przedszkolu. 3 latek to nie mała "dzidzia" - da sobie rade, a szczęśliwa i spełniona mama to i dziecko szczęśliwe.
    Praca w zawodzie w małej miejscowości - pomyśl ile dziewczyn/kobiet by tak chciało. A mąż - niech wie że ma samodzielną żoną, która też ma swoje plany, marzenia i faktycznie daj mu szansę zatęsknić:) Daj szansę sobie!
    Minusy odłóż na bok:) Tak jak pisały dziewczyny powyżej, nikt Cię tam nie przywiąże - zawsze masz furtkę i możesz "wyjść". Miej tylko świadomość, że mogą być ciężkie sytuacje, ale i z tym sobie poradzisz. Powodzenia.
     
  8. kasia-matiy

    kasia-matiy Fanka BB :)

    na twoim miejscu wybrałabym pracę bo sama takiej szukam, mój synek ma 3 latka również i bardzo bym chciała aby poszedł do przedszkola, w tym wieku sama mama to już za mało dla rozbrykanego szkraba, a przedszkole to same plusy, każde dziecko w końcu się przyzwyczaja i sama jeszcze możesz się zdziwić jak cię zaskoczy ;-) co do twojego małżeństwa to porozmawiaj z mężem szczerze bo tylko to jest zawsze dobrym wyjściem, ale powiem ci szczerze że jeżeli coś się między wami psuje to nie naprawisz tego siedzeniem w domu, związek to wspólne starania o lepsze relacje i praca nie ma tu nic do rzeczy, liczy się szacunek do drugiej osoby ... co do czasu spędzonego z dzieckiem to czasem lepiej jest nawet widzieć dziecko troszkę mniej ale za to ten czas bardziej mu poświęcić, chyba każda mama przechodzi takie dylematy jak ty - co wybrać, praca czy dziecko ... myślę ze tu nie ma złych wyborów, a jeśli wybierzesz pracę to wcale nie znaczy że zrobiłaś źle, nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia z tego powodu, nawet jeśli początki będą trudne to po czasie wszystko się unormuje ;-) trzeba dać dziecku tylko trochę czasu i wyrozumiałości, a w przedszkolu pozna nowych kolegów i będzie się świetnie bawił, a za rok to już nie będzie chciał wracać do domu ;-) tak jak mówisz, druga szansa może się już nie trafić więc może warto spróbować, bo jak nie spróbujesz to się nie przekonasz ;-) pozdrawiam
     
  9. Halszka_28

    Halszka_28 Początkująca w BB

    Czytam, bo sama jestem przed podobnym dylematem :/ Z jednej strony rozumiem obawy przed zmianą, bo to tak fajnie być w domu, czuć się potrzebną rodzinie, być blisko dziecka cały czas. A z drugiej - rzeczywistość skrzeczy, dziecko nie będzie małe przez cały czas, a z pracą wiadomo, jak jest :/
     
  10. reklama
  11. anieeesia

    anieeesia Zaciekawiona BB

    3 lata to taki moment,że chyba można przestać być uwiązanym.. bierz tę robotę! :D
     
  12. Ankara2

    Ankara2 Zaciekawiona BB

    realizować można sie na wiele sposobów.Ja mimo iz wychowuje dzieci,uważam ,że sie realizuje,każdego dnia staram sie zagladac na http://bogatyumysl.pl/ czytac tam najnowsze wiadomości z działu astrologia,styl życia,religia i wiele innych,czasami nawet sama dodam jakiś artykuł czy plik wideo,chętnie czytam tez zapiski ekspertów z różnych dziedzin.To wszystko sprawia,że jestem na bierząco z większości dziedzin i rozwijam sie duchowo i społecznie.
     

Poleć forum