reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Uwaga! Zaczynamy odliczanie! Tego nie przegap i przygotuj się z nami do Świąt. mam nadzieję, że ten link zadziała ;) KALENDARZ ADWENTOWY - kliknij

reklama

Zuzia 4 miesiące a kaszka na noc?

Dołączył(a)
25 Styczeń 2018
Postów
1
Rozwiązania
0
Witam. O to moje pytanie. Coreczka kończy zaraz 4 miesiące. Moje pytanie brzmi czy mogę jej podać kaszka do mleka na noc? Chociaż jeszcze żadnego jabłuszka nie dostała ani słoiczka. Czy najlepiej zacząć pierwsze od słoiczków. Np marchewka itp. A potem kaszke na noc? Mała zjada 120 ml .Moje pierwsze dziecko proszę o radę.
 
reklama

olcia1718

Fanka BB :)
Dołączył(a)
15 Wrzesień 2012
Postów
4 306
Rozwiązania
41
Kaszke nie pil bo nie lubi butelki i na piersi , czasem daje jaglana na mleku a przewanie na wodzie z owocem ze sloika w kawalku albo tre lub blenduje:)
Ale to jak synek starszy byl.
 
reklama

karolyn1987

Fanka BB :)
Dołączył(a)
30 Sierpień 2016
Postów
1 425
Miasto
Kraków
Rozwiązania
8
ja na początku jak mały zjadał bardzo mało kupowałam słoiczki, potem zaczęłam gotować sama i tak jest do dziś. Ale mały je zarówno moje jedzenie jak i słoiczki. Ja kaszki nie dawałam w ogóle - mały nie chciał. Dopiero po 8 miesiącu zaczął jeść kaszki ale to już łyżeczką
 

murasaki

Fanka BB :)
Dołączył(a)
20 Marzec 2017
Postów
404
Rozwiązania
3
Ja zaczęłam od kleiku ryżowego na noc, najpierw tylko troszeczkę aby obserwować czy nie ma problemów brzuszkowych. Ogólnie dzięki temu zaczęła nam przesypać całą noc. Teraz ma 6.5 miesiąca i od jakiegoś czasu je też kaszkę łyżeczką na śniadanie z owocem że słoiczka.

Co do obiadów to ja kupuję słoiczki. Z jednego powodu, nie mam dostępu do sprawdzonych warzyw. A słoiczki dla dzieci są przebadane, raczej nie wierzę że mają więcej pestycydów. Coś takiego by nie przeszło. Nasz pefiatra odradzał gotowanie samemu, właśnie że względu na jakiś produktów w sklepach. Słoiczki mają też multum smaków i są wygodne. Moim zdaniem czy później młody organizm zetknie się z chemią tym lepiej.
 

olcia1718

Fanka BB :)
Dołączył(a)
15 Wrzesień 2012
Postów
4 306
Rozwiązania
41
Ja zaczęłam od kleiku ryżowego na noc, najpierw tylko troszeczkę aby obserwować czy nie ma problemów brzuszkowych. Ogólnie dzięki temu zaczęła nam przesypać całą noc. Teraz ma 6.5 miesiąca i od jakiegoś czasu je też kaszkę łyżeczką na śniadanie z owocem że słoiczka.

Co do obiadów to ja kupuję słoiczki. Z jednego powodu, nie mam dostępu do sprawdzonych warzyw. A słoiczki dla dzieci są przebadane, raczej nie wierzę że mają więcej pestycydów. Coś takiego by nie przeszło. Nasz pefiatra odradzał gotowanie samemu, właśnie że względu na jakiś produktów w sklepach. Słoiczki mają też multum smaków i są wygodne. Moim zdaniem czy później młody organizm zetknie się z chemią tym lepiej.
Ale to były badania właśnie ..WHO
Poszukam..
Dla mnie sloik a zupa to calkiem inny smak moze dlatego synek nie chce.
Tak samo jak kiedyś byla afera ze w sloikach bylo MOM , kupa cukru w różnych rzeczach, a dopuszczone.
Banany ze sloika na pewno nie sa inne itp ;)
Mam fajny opis jak wyglada praca przy sloikach.
Mi pediatra znowu kazala tez samej gotować.
Ja sobie nie wyobrażam zeby moje roczne czy nawet mlodsze ciut dziecko jadlo papki .;)
 
Ostatnia edycja:
reklama

MaryH

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Maj 2017
Postów
1 267
Rozwiązania
23
ja na początku jak mały zjadał bardzo mało kupowałam słoiczki, potem zaczęłam gotować sama i tak jest do dziś. Ale mały je zarówno moje jedzenie jak i słoiczki. Ja kaszki nie dawałam w ogóle - mały nie chciał. Dopiero po 8 miesiącu zaczął jeść kaszki ale to już łyżeczką
U nas teraz podobnie, syn zaczynał od słoików przez pierwszy miesiąc, a teraz ja gotuje i tez je. W razie jakiejs awarii czy wyjazdu mam jakieś sloiki i tez mu nie przeszkadza jedzenie ich.
Starsza córka czy sloiki czy nie i tak pluła. Nie mówiąc o dużych kawałkach, jeżeli już coś przechodziło to zupka idealnie zmiksowana na drobną papkę (wiec słoików po 6 miesiącu życia ktore mają juz drobne kawalki nie chciała jeść w ogóle - ewentualnie jak je jeszcze raz zblendowalam to w porywach 5 lyzeczek).
Na pewno dobrze jest próbować dawać duże kawałki i normalne jedzenie od małego ale każde dziecko pokonuje pewne etapy w swoim tempie.
 
reklama

Polecamy

null

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry