reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Czy znasz kubeczek FERTI∙LILY, stworzony dla par, które mają problemy z poczęciem? Teraz możesz kupić go ze zniżką. Natomiast, jeśli z niego korzystałaś, proszę podziel się ze mną opinią Przeczytaj i zdecyduj

    Jeśli czujesz zmęczenie, wypalenie i chcesz zadbać o siebie, a nie masz dużo czasu - wpadnij jutro o 10:00 na kawę z uważnością. 15 min. ćwiczeń mindfulness robi zmianę. Zapraszam

reklama

Życie uczy pokory, cierpienie prawdziwej radości

AniaKaja

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Sierpień 2019
Postów
511
Miasto
Warszawa
Witam
Nie wiem od czego zacząć ?? Jestem na etapie chyba ostatnim mojej żałoby po stracie synka, nie przypadkowo zobaczyłam ten wątek
W styczniu straciłam mojego synka 17 tc do tej pory nie wiem dlaczego ? Kto zawinił? Co zrobiłam zle? Kiedy leżałam w szpitalu i traciłam to dziecko modliłam się do Maryi, ja prosiłam ja żeby była ze mna i opiekowała się tym aniołkiem by przerwała moj ból i trzymała mnie za rękę odmawiałam zdrowas Mario i pod twoja opieka tylko to było w danym momencie..
Do tej pory nie udało mi się zajść w ciąże i wypełnić moja pustkę , mam 3 dzieci sama mam 40 lat i tęsknotę tak ogromna ze chyba tylko Bóg wie co czuje moje serce,nie nie jestem wierząca nie chodzę nawet do kościoła czasem rozmawiam w myślach z Bogiem, z aniołem stróżem... i tak przez prawie 7 miesięcy pytałam dlaczego?? Nie byłam zła i nie jestem... proszę o pomoc w tym cierpieniu o zrozumienie tego co się stało i dlaczego.. mało tego w czerwcu połamałam sobie nogę a ogólnie koniec maja bardzo poważnie.. jestem po operacji i zmuszona do siedzenia i przemyślenia do nauki pokory? Choć nie wychodzi mi to.. może mam docenić to co jest tu i teraz i przygotować się na to co będzie? Oboje z mężem straciliśmy dwa sklepy dwie nasze prace i znowu zaczynamy od nowa, przytłacza mnie to.. i dziś siedząc ze łzami w oczach mówię Boże moj Boże czemu mnie opuściłeś ?? Gdzie jesteś?przeciez wiesz jak bardzo Cie kocham jak bliski mi jesteś, proszę cie pomóż mi pokaz mi drogę nie wiem co mam robić gdzie szukać ukojenia, pozwól mi zrozumieć
I wiecie nagle przełączyłam na fil pt Chata płakałam na nim jak bóbr wiem ze to nie przypadek, teraz czytam was, czy to przypadek? Nie!
Bóg jest ze mna zawsze był ma plan na mnie i będzie on dobry, ja wierze ze jeszcze urodzę dziecko i wraz z mężem poradzimy sobie w trudnych chwilach..
Mogła bym dużo pisać bo dużo tego jest, ja nauczyłam się dziękować za wszystko co mam, za wszystko co mnie spotyka, nigdy nie zwątpiłam w Boska mac, nigdy.

Piekne to co napisałas, smutne, współczuję tego ogromnego bólu ale piękne... jesli pragniesz mocno, bedziesz miała. Straciłaś bo TAK miało być. Wierzysz, to UWIERZ tak miało być.
 
reklama

nafoczka

Moderatorka
Członek załogi
Dołączył(a)
15 Wrzesień 2014
Postów
5 336
Miasto
Rzeszów
Rok temu pisalam wam o szwagrze i cud bo do dnia dzisiejszego nie ma sladu choroby :) niestety.. tak jak napisalam w tytule "zycie uczy pokory" i nie nalezy o tym zapominac. trzy dni temu na usg wyszedl mi guz na trzustce. Byc moze torbiel byc moze nie, a jak sie pewnie domyslacie trzustka jest niefortunnym narządem (jakby jakis inny byl). Takze jest słabo i prosze was o wszystko pozytywne w moim kierunku- co mozliwe bo rozstania z dziecmi "nie przezyje. Ciekawe czy jest jakis limit szczescia i limit trudnosci? Bo ja juz czuje fulla
 

Destino

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Marzec 2016
Postów
9 076
Miasto
Kraków
Rok temu pisalam wam o szwagrze i cud bo do dnia dzisiejszego nie ma sladu choroby :) niestety.. tak jak napisalam w tytule "zycie uczy pokory" i nie nalezy o tym zapominac. trzy dni temu na usg wyszedl mi guz na trzustce. Byc moze torbiel byc moze nie, a jak sie pewnie domyslacie trzustka jest niefortunnym narządem (jakby jakis inny byl). Takze jest słabo i prosze was o wszystko pozytywne w moim kierunku- co mozliwe bo rozstania z dziecmi "nie przezyje. Ciekawe czy jest jakis limit szczescia i limit trudnosci? Bo ja juz czuje fulla
Niestety limit trudności mimo oporu się nie wyczerpuje, bynajmniej takie jest moje doświadczenie. Pozytywny i to bardzo jest fakt, że podobnie dzieje się ze szczęściem. Tu limit też jest nieograniczony. Cuda zdarzają się zawsze i wszędzie. Na każdym kroku
 

Mi80

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Grudzień 2015
Postów
209
Rok temu pisalam wam o szwagrze i cud bo do dnia dzisiejszego nie ma sladu choroby :) niestety.. tak jak napisalam w tytule "zycie uczy pokory" i nie nalezy o tym zapominac. trzy dni temu na usg wyszedl mi guz na trzustce. Byc moze torbiel byc moze nie, a jak sie pewnie domyslacie trzustka jest niefortunnym narządem (jakby jakis inny byl). Takze jest słabo i prosze was o wszystko pozytywne w moim kierunku- co mozliwe bo rozstania z dziecmi "nie przezyje. Ciekawe czy jest jakis limit szczescia i limit trudnosci? Bo ja juz czuje fulla
@nafoczka kochana będę mocno myślała o Tobie pokora to ważna rzecz bardzo często zapominamy jak również o wdzięczności ale Ty kochana masz tego u siebie bardzi dużo wdzięczbości pokory i miłości więc nie może być inaczej jak tylko dobrze. Ja jestem wdzięczna za zdrowie dzieci i partnera życie nauczyło mnie pokory 3 straty w ciagu 5 lat nie mogę teraz nie mogę zajść w ciążę ale wierzę że jeszcze będzie dobrze. Ściskam Cię mocno kochana i wierzę że będziw dobrze.
 

Marthi

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Grudzień 2016
Postów
2 288
Rok temu pisalam wam o szwagrze i cud bo do dnia dzisiejszego nie ma sladu choroby :) niestety.. tak jak napisalam w tytule "zycie uczy pokory" i nie nalezy o tym zapominac. trzy dni temu na usg wyszedl mi guz na trzustce. Byc moze torbiel byc moze nie, a jak sie pewnie domyslacie trzustka jest niefortunnym narządem (jakby jakis inny byl). Takze jest słabo i prosze was o wszystko pozytywne w moim kierunku- co mozliwe bo rozstania z dziecmi "nie przezyje. Ciekawe czy jest jakis limit szczescia i limit trudnosci? Bo ja juz czuje fulla
Foczuniu, myślami z Tobą. Bądź silna i dzielna, kochana! ❤️
 

nafoczka

Moderatorka
Członek załogi
Dołączył(a)
15 Wrzesień 2014
Postów
5 336
Miasto
Rzeszów
Udalo mi sie dostac cito tomograf. Zrobie tylko kreatynine i do przodu. Aaa i w tym wszystkim wyszla mi hiperbilirubina co akurat nie jest dobrym sygnalem w obecnej sytuacji. Takze kochane.. odezwe sie i do nastepnego ♡
@Marthi @Mi80 @Destino
 

Mi80

Fanka BB :)
Dołączył(a)
2 Grudzień 2015
Postów
209
Udalo mi sie dostac cito tomograf. Zrobie tylko kreatynine i do przodu. Aaa i w tym wszystkim wyszla mi hiperbilirubina co akurat nie jest dobrym sygnalem w obecnej sytuacji. Takze kochane.. odezwe sie i do nastepnego ♡
@Marthi @Mi80 @Destino
@nafoczka mocne pozytywne myślenie włącz to bardzo ważne ❤❤ja myślę o Tobie cieplutko i przytulam dawaj znać. Wierzę że wszystko będzie dobrze nie może być inaczej ściskam ❤❤❤👩‍❤️‍💋‍👩👩‍❤️‍💋‍👩👩‍❤️‍💋‍👩👩‍❤️‍💋‍👩🌈🌈🌈🌹
 

aspekt

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Marzec 2018
Postów
6 906
Udalo mi sie dostac cito tomograf. Zrobie tylko kreatynine i do przodu. Aaa i w tym wszystkim wyszla mi hiperbilirubina co akurat nie jest dobrym sygnalem w obecnej sytuacji. Takze kochane.. odezwe sie i do nastepnego ♡
Jak dobrze, że napisałaś i że masz już termin badania. Wierzę, że wyjdziesz z tego obronną ręką!
 
reklama
Do góry